Tom Cruise: Vincent
Jamie Foxx: Max
Jada Pinkett Smith: Annie
Fabuła:
Max przez 12 lat wiódł spokojne życie kierowcy taksówki. W lusterku przewinęły mu się setki anonimowych twarzy, spotkani ludzie i miejsca dawno już odeszły w niepamięć. Tak było...do dzisiejszego wieczoru. Vincent wykonuje zabójstwo na zlecenie. Jego mocodawcy to tym razem zagraniczny kartel narkotykowy, który na wieść o planowanych aresztowaniach i czekającej ich wkrótce rozprawie w sądzie federalnym postanawia wsiąść sprawy w swoje ręce. Celem operacji jest zidentyfikowanie i wyeliminowanie kluczowych świadków, a wszystko ma się dokonać dzisiejszej nocy..(filmweb.pl)
Napewno perła w swoim gatunku. Widac tu kunszt Michaela Manna. Film jest dosc dlugi ale gdy zaczyna sie akcja widz z niecierpliwoscia czeka na koncowke. Widac tez ciekawe chwyty rezysera - genialna i magiczna scena z kojotem. Swietnie odegrana rola przez dwuch glownych bohaterow (gdy zobaczylem okladke sadzilem ze to Cruise bedze tytułowym zakladnikiem - jednak w roli czarnego charakteru wystapil rownie dobrze wiec nie mam co narzekac. Osobiscie nie przepadam za filmami tego typu wiec oceny nie wystawie. Mimi to sklaniam do obejrzenia.
Niestety nie widziałam filmu, ale chętnie bym to zrobiła głównie ze względu na obsadę jaka się tutaj pojawiła... ciekawa fabuła, a co najważniejsze mój ulubiony gatunek, więc koniecznie muszę zobaczyć mam nadzieję, że w końcu będę miała tą przyjemność i wtedy wypowiem się na temat tego filmu
Niestety nie widziałam filmu, ale chętnie bym to zrobiła głównie ze względu na obsadę jaka się tutaj pojawiła... ciekawa fabuła, a co najważniejsze mój ulubiony gatunek, więc koniecznie muszę zobaczyć mam nadzieję, że w końcu będę miała tą przyjemność i wtedy wypowiem się na temat tego filmu
Ostatnio cos uslyszalem o nim w tv wiec przesledz dokladnie program telewizyjny bo a dowiesz sie kiedy mozna go zobaczyc ( chyba w poniedzialek )
Rewelacyjny film. Scenariusz po prostu powala. Jest i ciekawy (gdy Vincent chce przekonać Maxa, że martwy człowiek nie powinien zrobić na nim wcale wielkiego wrażenia) i zabawny (gdy Vincent udaje prokuratora), a do tego słyszymy mnóstwo ciekawych rozmów.
Los Angeles nocą ładnie wygląda, a my towarzysząc Maxowi jadącemu po tym mieście możemy wysłuchać kilku świetnych muzycznych kawałków. Co najważniejsze są one zróżnicowane przez co z wielką przyjemnością się każdego słucha.
Poza tym "Zakładnik" oferuje to, co ja od takich filmów oczekuje. Czyli mnóstwo akcji i dobrej gry aktorów. Cruise zagrał w ciekawej dla siebie roli, bo przecież częściej kojarzony jest z tymi dobrymi ludźmi, a Foxx wypadł chyba jeszcze lepiej od Toma.
Ogółem rewelacyjna robota świetnego reżysera.
_________________ Top 10 filmów: 1) Pulp Fiction 2) Ojciec Chrzestny 3) Fight Club 4) Requiem dla snu 5) Chłopcy z Ferajny 6) Taksówkarz 7) Matrix 8) Truman Show 9) Leon Zawodowiec 10) Zakochany bez pamięci
Wysłany: 2007-04-03, 17:46
Opis: Is mocking bird my lullabies?
Czy film jest rewelacyjny? Według mnie nie. Owszem, niezła produkcja z dosyć ciekawą, aczkolwiek jak dla mnie zbyt prostą fabułą, ale chyba nic poza tym. Aktorzy nie pokazują nic specjalnego, Cruise miał wiele lepszych ról. Słabo rozwinięty wątek FBI, myślę iż można było z tego więcej "Wyciągnąć". Ogólnie w filmie najlepsze są te rozmowy w taksówce, świetne teksty tam padają.
Świetny film. Mi się bardzo podobał, a strzelanina w klubie - pierwsza klasa. Wątek FBI nie został rozwinięty, bo nie o FBI tu chodziło. Fajnie, że ludzie padają tu jak muchy i nawet policjant, który na początku wydaje się, że będzie jedną z głównych postaci w filmie ginie jak zwyczajny człowiek w strzelaninie. Świetne zdjęcia Los Angeles w nocy szybka akcja, ciekawa fabuła. Bardzo dobre kino sensacyje, więcej nawet niż dobre.
Wysłany: 2007-04-03, 18:37
Opis: Is mocking bird my lullabies?
Mówiąc o FBI miałem na myśli to, iż w filmie jest tak mało wątków pobocznych. Prawie przeze cały czas widzimy jedynie Vincenta albo Max'a. Jak dla mnie było to trochę nużące. Co do zdjęć to się zgodzę - rewelacyjne.
w końcu miałam tą przyjemność i zobaczyłam film, który był rewelacyjny i mile mnie zaskoczył; akcja jest bardzo "wyrazista" i perfekcyjna, nie można było się nudzić... no i to co się wydarzyło w tym clubie, rzadko kiedy udaje się nawiązać akcję z tyloma ludźmi, ale jednak tutaj to się udało... szczególnie ten specyficzny humor jaki występuje w kilku scenach i świetna rola Vincent'ego; no i zobaczyłam Tom'a w "negatywnej" roli i przyznam, że się spisał jak i Jamie Foxx czy też Jada Pinket Smith no i początkowy mój ulubieniec Jason Statham, szkoda tylko, że nie odgrywał tu o wiele większej jak i ważniejszej roli, ale zawsze coś
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach