Gatunek: Melodramat
Reżyseria: Alfonso Cuarón
Scenariusz: Mitch Glazer
Zdjęcia: Emmanuel Lubezki
Muzyka: Patrick Doyle
Aktorzy:
Ethan Hawke
Gwyneth Paltrow
Anne Bancroft
Robert De Niro
Ośmioletni Finn wychowywany jest przez swoją starszą siostrę, Maggie, i wujka, Joe. Pewnego dnia chłopiec spotyka jedenastoletnią Estellę. Jej piękna twarz zapada mu w pamięć. Zaczyna rysować jej portrety. Mijają lata. Estella wyrosła na piękną, ale zimną i nieprzystępną kobietę. Finn wciąż marzy o tym, aby ponownie spotkać Estellę... Film jest adaptacją powieści Charlesa Dickensa "Wielkie nadzieje", której akcja została przeniesiona na Florydę i w czasy współczesne.
Z regoly bywa tak ze adaptacje ksiazek wypadaja gorzej. Ja ksiazki nie czytalem, bo ogolnie malo czytam, jesli jednak mialbym 3mac sie tej zasady to chyba sie skusze. <Wielkie Nadzieje> co do filmu mialem, bo wczesniej zerknalem na ocene na filmweb. Nie zawiodlem sie film trzyma poziom swojej oceny. W pamieci zapadla mi muzyka - swietnie wpasowana w poszegolne sceny, oraz jedna z najlepszych scen pocalunku. Polecam a nawet zmuszam 8/10
Wysłany: 2007-04-30, 12:24
Opis: After all, tomorrow is a new day.
Ten film długo był jednym z moich ulubionych. Rola Gena Hackmana strasznie zapadła mi w pamięć. Cały film jest nieco pokręcony, ale to tworzy w nim taki klimat. Okazuję się, że każdy wątek jest potrzebny, a nawiązania na końcu do początku jest boskie. Scena kiedy Finn idzie do opiekunki Estelli, jako dorosły i kładzie jej rękę na swoim sercu, a potem mówi o złamanym sercu jest Wielka przez duże W. Książki również nie czytałam, ale film jest w moim mniemaniu zachwycający. Na pewno daje dużo do myślenia !
8/10
A ja nie wiem, co mam o tym sądzić.Intygująca była postać wykreowana przez Gwyneth Paltrow.Wcześniej znałam ją tylko z taniej "komedyjki" "Szkołą stweardes":|.No i z drugorzędnej roli w "Seven".
Masz rację Blue Berry film był nieco pokręcony.Zwłaszcza,że niektóre momenty opuściłam.Więc wolę nie oceniać.
Imię: Robert
Nazwisko: Horszczaruk
Wiek: 22 Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 706 Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2008-03-04, 13:32
Cóż, puszczano wiele razy w TV i ostatnim razem w końcu skusiłem się na seans. Po seansie i szarpaninie nerwów z powodu rekordowych reklam, powiedzieć mogę że film ciekawy. Nieszczęśliwa Famme fatale wychowywana od dzieciństwa z przez babkę w jedynym celu i beznadziejnie zakochany artysta. Interesująco przedstawiono wątek porzucenia/oderwania się od korzeni z których się wywodzi w obliczu wielkiego sukcesu.
Ogółem 7/10.
Wspaniały klimat i niezapomniany motyw muzyczny. Film ma cos z romansu, przesycony watkiem tragizmu i niespełnienia. Szczegolnie warta uwagi rola Anne Bancroft, która wcieliła sie w postać ekscentrycznej ciotki głownej bohaterki.
Jak dla mnie jeden z najciekawszych filmów jakie widziałam, ze wzgledu na obsade, muzyke i zdjęcia. Magiczny klimat, który na długo zostaje w pamięci.
_________________ Trzeba zmieniać swoje życie na lepsze,a nie tylko snuć marzenia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach