Info o filmie:
Reżyseria: Andrew Stanton
Scenariusz: Andrew Stanton
Obsada
Ben Burtt - WALL•E / M-O (głos)
Elissa Knight - Ewa (głos)
Jeff Garlin - Kapitan (głos)
Fred Willard - Shelby Forthright (głos)
John Ratzenberger - John (głos)
Kathy Najimy - Mary (głos)
Sigourney Weaver - Komputer (głos)
Waldemar Barwiński - WALL•E (polski dubbing)
Agnieszka Judycka - Ewa (polski dubbing)
Cezary Żak - Kapitan (polski dubbing)
Miłogost Reczek - Shelby Forthright (polski dubbing)
Andrzej Blumenfeld - Janusz (polski dubbing)
Anna Dymna - Marysia (polski dubbing)
Danuta Stenka - Komputer (polski dubbing)
[Fabuła: Co się stanie, jeżeli ludzie opuszczą kiedyś Ziemię i pozostanie na niej jedynie mały robot?
WALL.E (Wysypiskowy Automat Likwidująco Lewarujący. E-klasa) przez siedemset lat w samotności oczyszcza Ziemię z odpadów pozostawionych przez ludzi. Pewnego dnia na planetę przybywa EVE – nowoczesna, przepiękna, myśląca maszyna. Tego dnia życie WALL.E’ego zupełnie się zmienia i nabiera nowego sensu. Jego podróż przez galaktykę, przyjaźń z EVE, zabawne przygody oraz nowi, niekiedy niezwykli przyjaciele stali się tematem najnowszej komedii Studia Pixar.
Szczerze mówiąc ja widziałem i film uważam za rewelacyjny. Aby było zabawniej i łamiąc stereotyp nie widziałem wielu rodziców z dziećmi w kinie ale raczej młode osoby a dokładniej pary ;] . Zatem chyba film musi coś w sobie mieć. Mnie się bardzo podobał. Jest głęboki. A poza tym genialna animacja.
Przed premierą naczytałem się wielu pozytywnych recenzji na temat filmu. Podkreślano wspaniałą animację, nie typową fabułę, oraz dość ambitny wymiar bajki, niejako powrót do dawnych kanonów Disney'a. I rzeczywiście - z wieloma faktami jestem w stanie się zgodzić, ludzie z Pixara pod względem estetyki i wykonania nie mają sobie równych, każdy detal w filmie jest dopracowany, post apokaliptyczny świat naprawdę wgniata w fotel. Ciekawym rozwiązaniem jest też mała liczba dialogów, dzięki temu można wgłębić się bardziej w uczucia bohaterów. I wszystko byłoby ok, gdyby nie znów klasyczne, cukierkowe, pełne patosu i sztuczności zakońzenie. Wydaje mi się, że jeśli twórcy poszli po bandzie i zrobili naprawdę wybijający się z tłumu film, nie dla dzieci z pokolenia Pokemonów, to oszczędziliby nam typowo Disney'owskich posunięć.
Przed premierą naczytałem się wielu pozytywnych recenzji na temat filmu. Podkreślano wspaniałą animację, nie typową fabułę, oraz dość ambitny wymiar bajki, niejako powrót do dawnych kanonów Disney'a. I rzeczywiście - z wieloma faktami jestem w stanie się zgodzić, ludzie z Pixara pod względem estetyki i wykonania nie mają sobie równych, każdy detal w filmie jest dopracowany, post apokaliptyczny świat naprawdę wgniata w fotel. Ciekawym rozwiązaniem jest też mała liczba dialogów, dzięki temu można wgłębić się bardziej w uczucia bohaterów. I wszystko byłoby ok, gdyby nie znów klasyczne, cukierkowe, pełne patosu i sztuczności zakońzenie. Wydaje mi się, że jeśli twórcy poszli po bandzie i zrobili naprawdę wybijający się z tłumu film, nie dla dzieci z pokolenia Pokemonów, to oszczędziliby nam typowo Disney'owskich posunięć.
7/10
Zgodzę się z pozytywnymi opiniami. A co do patosu. Nie do końca rozumiem dlaczego zakończenie uważasz za "cukierkowe" skoro takich zakończeń jest tak sporo w tak dużej ilości filmach to chyba ludzie właśnie tego chcą. Lubią kiedy dobrze się dzieję. Czy nie mam racji?
No właśnie, powstaje tyle bajek według tych samych schematów, co powoli - moim zdaniem - robi się nudne, ale ludzie nie mają wyboru i chodzą na nie. Shrek niejako zapoczątkował erę typowo rozrywkowych animacji, które skupiają się na zabawnych dialogach i komizmie sytuacyjnym. Oczywiście była to swego rodzaju rewolucja, sam film uważam za świetny, ale co za dużo to nie zdrowo. Cieszy mnie, że powstała taka produkcja, jak Wall-E, która niejako odstaje od tego mechanizmu i zmiany te spowodowały, że zyskał sporą rzeszę fanów, a i recenzenci byli przychylni, co w przypadku animacji zdarza się rzadko. Wydaję mi się, że w naszych czasach brakuje tego typu animacji, które niosą ze sobą jakieś przesłanie, skłaniają do refleksji, łączą przyjemne z pożytecznym. Mi osobiście, by uznać Wall-E za film bardzo dobry, badz rewelacyjny zabrakło bardziej oryginalnego zakończenia, a tak wydaje mi się, że autorzy poszli na łatwiznę, że nie starczyło im sił na ostatnią innowacje. Oczywiście to tylko moja, subiektywna opinia.
zabrakło bardziej oryginalnego zakończenia, a tak wydaje mi się, że autorzy poszli na łatwiznę, że nie starczyło im sił na ostatnią innowacje.
Mi też z początku zakończenie nie bardzo pasowało. [SPOJLER] Cała gromadka ludzi bez słowa sprzeciwu wraca z luksusu do będącej w tragicznym stanie Ziemi. [/SPOJLER]. Jednak po chwilowym zastanowieniu stwierdziłem, że koniec wcale nie jest zły. Nie można zapominać, że to film także dla małych dzieci i nie wyobrażam sobie, aby skończył się bez happy-endu albo zakończył się jakoś niewiarygodnie pomysłowo. "Wall-e" ma pokazywać, abyśmy dbali o własną planetę, a przy okazji dawać nadzieję, że nawet przy kompletnie beznadziejnym stanie Ziemi ciągle jest nadzieja na przywrócenie jej dawnej świetności. I ma to być zrozumiałe nawet dla najmłodszego odbiorcy.
_________________ Top 10 filmów: 1) Pulp Fiction 2) Ojciec Chrzestny 3) Fight Club 4) Requiem dla snu 5) Chłopcy z Ferajny 6) Taksówkarz 7) Matrix 8) Truman Show 9) Leon Zawodowiec 10) Zakochany bez pamięci
Wysłany: 2008-08-14, 22:15
Opis: After all, tomorrow is a new day.
Zgadzam się z Miodziem, nie można zapominać, że Wall-E to film dla dzieci. Ja akurat podczas seansu widziałam na sali mnóstwo dzieciaków i cieszę się, że zakończenie było pozytywne. Cały film jest naprawdę dobry. Cudu nie ma, ale warto obejrzeć. Mało dialogów, a nudzić się nie da. Poza tym bardzo ciekawa wizja naszego społeczeństwa.
Ja też uważam,że filmy dla dzieci powinny byc tworzone z morałem na końcu,żeby młody widz mógł się uczyc czegoś od nich. W tym przypadku cały film niejako jest przestrogą i morałem na przykład przed tym,że warto dbac o środowisko,ale też warto dbac o swój organizm...
Mi się bardzo podobał, szcególnie te sceny jak oni stoją i jedyne co do siebie mówią to: "Walle" "Ewa" itp. Ludzie są na drugim planie i to tym raczej nie korzystnym
Bajka bardzo fajna dla dzieci bez zbędnej przemocy i nie wiadomo jakich scen wojny\walki. Morał dla dzieci także jest tak jak już pisali koledzy powyżej, do tego ogólna fajna animacja i scenariusz i dawką humoru. Spokojnie można dać ocenę 7\10.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach