Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1584
Wysłany: 2006-08-16, 14:38 Wakacje Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
Późno zaczęty topic, ale są przecież jeszcze te dwa tygodnie. Co też się ze mna dzieje gdy piszę te słowa... Czuję jakiś wewnętrzny ból, czuję że koniec nadciąga i powracając do szkoły znów będę musiał się uczyć rzeczy, których nienawidzę i które w większości uważam za tak potrzebne jak trzecia noga, aby w przyszłości coś sobą stanowić. Zresztą znając kraj, w którym żyję i tak nic z tego nie wyjdzie. Pozostawię jednak pesymizm na inny raz.
Te bzdury pisałem w czerwcu na innym forum:
Wakacje planuję poświęcić przede wszystkim temu, na co nie miałem czasu od września do maja: nadrobi się zaległości w grach komputerowych, skołuje Heroes V (sceptyczne mam nastawienie do 3D), jak to nie będzie mi pasować to jest jeszcze Trójka (postanowiłem, że jeszcze raz się z nią zabawię), oglądnę wszystkie filmy, których nie zdążyłem dotąd, a które leżą odłogiem na półce od kilku miesięcy (jest ich około 70), miałem też plan przeczytać wszystko spod pióra Kinga, ale nie wiem, czy sie nie przeceniłem, więc w tu jeszcze nie mam pewności (sama "Mroczna Wieża" to zabawa przynajmniej na miesiąc czytania po kilka godzin dziennie), podwoić zasoby Serwisu Filmowo, a jeśli dojdzie jeszcze kilku zapaleńców to i dobić liczbę recenzji minimum do 150. I chyba tyle, jeśli mowa o zaległościach... Oczywiście przez cały czas będą też rowerowe wypady z kolegami, złocisty napój kupowany u Heli, coś ostrzejszego też, zapowiada się świetnie. Dotąd zawsze otwierając oczy myślałem dlaczego czekający mnie dzień będzie, po wojskowemu mówiąc, przejebany. Jeśli nie znalazłem niczego to mogłem uśmiechnięty wstać z łóżka i normalnie funkcjonować. Teraz chyba koniec z tym przyzwyczajeniem...
He, he... I co nam z tego wyszło. Nie wiem jeszcze jak wygląda "Heroes V" (nikt z kolegów nie ma), słoneczko porwało mi cały zapał do pisania (w tamtym roku też tak miałem), z filmami ciągle mam zaległości, dotąd jeszcze sporo mam nie oglądniętych w swojej kolekcji, z czytaniem zatrzymałem się na "Buicku 8" - idzie mi bardzo okazjonalnie (ale skończyć muszę), z piciem też na razie tylko lipiec był dobry... Przynajmniej wstając normalnie funkcjonuję . Ale widząc czas, który pozostał myślę, że warto coś z tym wszystkim zrobić, niedługo już będą sobie mógł zapewne pomażyć o tych wszystkich przyjemnościach. I pozostał jeszcze wakacyjny plan, na który trochę czasu mi potrzeba. Przysięgałem, że się uda i muszę z tym ruszyć do przodu...
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
Wiek: 22 Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 41 Skąd: Suwałki
Wysłany: 2006-08-22, 19:58
Opis: "Słuchawki na uszach, ale nie słucham niczego. Dlaczego? Bo słucham muzyki miasta mego."
To tak jak moja siostra. Ja będę musiała chodzić do szkoły, a ona będzie miała wolne. Ale trochę mi się chce 1 września, bo jestem ciekawa nowej szkoły, klasy (szczególnie kolegów ), nauczycieli, itp. I do tego więcej matematyki, ahh... Z wakacji jestem zadowolona. Odpoczęłam, wyjechałam na fajną wycieczkę na drugą stronę Polski, zagrałam w świetną przygodówkę, odkryłam, a może raczej przekonałam się, bo niektóre piosenki znałam wcześniej, do niemieckiego hip-hopu (i teraz słucham tylko jego) i ogólnie było nieźle.
_________________ Tylko ludzie głupi uczą się na własnych błędach. Ludzie mądrzy uczą się na błędach cudzych. Otto von Bismarck
Imię: Iza
Wiek: 20 Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 407 Skąd: Nisko
Wysłany: 2006-08-22, 21:01
Opis: Zagoniły się w szaleństwie myśli złożone, marzenia bezsenne.
Na początku wakacji odwiedziłam rodzinkę w Poznaniu, byłam tam ze trzy, cztery dni. Potem cały czas spędziłam w moim mieście, jedynie wyjeżdżając do Stalowej Woli czy do babci na popołudnie. Poczytałam trochę książek, przekonałam się do Farben Lehre, System Of A Down i P.O.D. Zarejestrowałam się na tym forum, które bardzo lubię, zostałam korektorem, dzisiaj polubiłam shouta. Założyłam też własne z trzema kumpelami i czekamy, aż się rozkręci (adres w moim podpisie). Napisałam fan ficka na pojedynek, wynik będzie w czwartek rano. Co tam jeszcze... Nawiązałam dwie znajomości na gg, zainteresował mnie pewien chłopak i nici wyszły z obejrzenia nowych piratów w kinie. Niby nie przytyłam ani nie schudłam - waga ta sama, co w roku szkolnym. Ogólnie wakacje nie są złe, ale mogłyby być lepsze.
Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1584
Wysłany: 2006-09-15, 22:18
Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
To może nim temat trafi do "Archiwum" jakieś podsumowanie wakacji? Co było ich największą atrakcją? Jesteście z nich zadowoleni? Udało się zrealizować wszystkie plany?
Mi w sumie te wakacje jakoś specjalnie w pamięci nie pozostaną, bywały lepsze. Nie powiem, abym miał czas się nudzić, ale nie udało mi się znaleźć czasu na wszystko to co z dawna zaplanowałem. Teraz kiedy już zaczyna się nauka w liceum będę żałował, że nie zrobiłem tego, czy owego. Poza tym jak zwykle dopadło mnie lenistwo i raczej nie miałem okazji porozwijać trochę swojego pisania. Wyjazdy się udały, choć w Gródku pod koniec wakacji pogoda specjalnie nie dopisała. Deszcz nie pozwolił na wiele w miejscowości, której największą atrakcją jest jezioro... Ogólnie strasznie szkoda mi, że to tak szybko minęło, Giertych nim wporwadzi mundurki powinien pomyśleć o dodatkowym miesiacu, aby zyskać trochę przychylności.
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
Imię: Iza
Wiek: 20 Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 407 Skąd: Nisko
Wysłany: 2006-09-16, 10:49
Opis: Zagoniły się w szaleństwie myśli złożone, marzenia bezsenne.
Do głowy przychodzi mi tylko nabycie książki Wampir Lestat i odnowienie starej przyjaźni, założenie forum. Oczywiście, było jeszcze wiele innych momentów, które miło pamiętam, ale te wymienione rzeczy rzeczy są chyba najistotniejsze...
Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1584
Wysłany: 2007-06-26, 01:47
Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
Ciekaw jestem co będzie z tymi wakacjami: tyle planów i wszystko poupadało. Był nawet projekt wybrana się na obóz katolicki: nie wszyscy znajomi mieli dobry budżet, więc pomyśleliśmy, że naćpamy się opium dla mas w celach rozrywkowych. Zapał jednak ostygł, gdyż nikt nie znalazł takowego obozu ze stereotypową opieką, tylko z księżmi grającymi na elektrycznych gitarach (Judas Priest? ). Byłoby świetnie: z moją skłonnością do nawracania i brakiem poszanowania do wszelakich religii (uogólniając - wszystkiego): „Jestem synem Boga z nieprawego łoża!”
I tak wszystko się nieźle ułożyło: gdy zostałem abstynentem nie ma problemu z zaufaniem rodziców – mogę zgarnąć znajomych i udać się do Koninek (okolice Gorczańskiego Parku Narodowego) . Plan, który powinien być zrealizowany za tydzień, lub dwa to Gródek i jezioro, tylko trzeba się pozbierać… Muszę się gdzieś urwać w najbliższym czasie, bo już nie wytrzymam w tej pieprzonej wiosce z jednym sklepem, dwoma poważnymi firmami i polami golfowymi. Kto wie kiedy odbędzie się druga impreza przy melodiach „Jesteś spocona”… Na to byłbym już za słaby
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
Wysłany: 2007-06-28, 22:57
Opis: After all, tomorrow is a new day.
Moje wakacje rysują się dość ciekawie. Wycieczka trzydniowa w górach z przyjaciółmi już za mną. Teraz do 13 lipca odbywam wolontariat w przedszkolu, a później do końca lipca jadę na Jurę Krakowsko- Częstochowską do Zawiercia konkretnie. W sierpniu mam na razie tylko zaplanowany pięciodniowy wyjazd w Bieszczady z przyjaciółmi. Może jeszcze załapię się na jakiś wolontariat, ale nie wiem, co to miałoby być. Mam nadzieję, że mnie natchnie coś Właściwie interesują mnie ośrodki pomocy kobietom, ale przyjmują tylko osoby pełnoletnie, więc nie mam jeszcze szans na wolontariat.
Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1584
Wysłany: 2007-06-30, 15:43
Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
Już coś poustalane - 8 lipca jadę z kolegą do Gródka. Będzie się działo: jedziemy na tydzień, cały domek letniskowy do własnej dyspozycji. Nie mogę się doczekać
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
Wysłany: 2007-07-01, 17:18
Opis: Is mocking bird my lullabies?
Wakacje, phi. Siedzenie w domu przed kompem, wstawanie o 13, bądź jeszcze później. Ogólne lenienie się i nicnierobienie. W zasadzie to nie mam nic do wakacji, ale jakoś nie wydają mi się one zbyt ciekawe, raczej przez cały czas będę się nudził. Nie pójdę do pracy, tak jak wszyscy, bo mi się nie chce Ale szybko czas leci, jeszcze tylko dwa miesiące i powrót do ukochanej szkoły.
Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1584
Wysłany: 2007-07-01, 20:51
Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
Oj BlackDog, takie wypowiedzi odbierają mi radość życia. Uszy do góry: zorganizuj sobie czas, wyznacz jakieś cele, wyskocz gdzieś, po prostu rób to co chcesz i to na co nie miałeś czasu przez cały rok
Praca miałem marzenie by przez wakacje zostać drwalem, nocami z siekierą męczyć się i pokutować za wszystko czego dokonałem. Biznes okazał się jednak nieopłacalny. Na początek musiałbym zainwestować w piłę, a to sprawia, że za 20 kubików mogę mieć marżę 500zł. Żal dwóch miesięcy pracy na takie zarobki. Pieprzone czasy, bez maszyn możesz zapomnieć o dochodach...
[ Dodano: 2007-07-01, 20:54 ]
BlackDog napisał/a:
Nie pójdę do pracy, tak jak wszyscy, bo mi się nie chce
Nie myśl jak bardzo się zmęczysz, tylko co za to kupisz. Moim pierwszym celem jest uzbieranie na czterogłośnikowe kolumny Tonsil Scherzo i zestawienie ich z Radmorem 5102.
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
Imię: Jakub
Nazwisko: Stach
Wiek: 22 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 250 Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2007-07-01, 23:16
W tym miesiącu nie planuję nic poważniejszego coś wypadnie jakaś imprezka albo wypad gdzieś to pójdę z miłą chęcią Za tydzień robię swoją 18nastkę więc będę balował na całego za 2 tygodnie mam egzamin z prawka więc jak zdam to znów będę balował ale ze szczęścia a jak nie zdam to też będę balował żeby zapić smutki
Natomiast w drugim miesiącu planuję wyjazd do Austrii może na cały miesiąc zobacze jeszcze jak to będzie do pracy żeby na samochodzik sobie zarobić a jak będzie brakowało to kochani rodzice dołożą synusiowi hehe i to tyle no chyba, że coś wypadnie znienacka to jeszcze coś dołożymy do tych planów
_________________ "Nikt nie ma dostatecznie dobrej pamięci, aby kłamać zawsze z powodzeniem."
Wysłany: 2007-07-02, 11:27
Opis: Is mocking bird my lullabies?
Dusqmad napisał/a:
Oj BlackDog, takie wypowiedzi odbierają mi radość życia. Uszy do góry: zorganizuj sobie czas, wyznacz jakieś cele, wyskocz gdzieś, po prostu rób to co chcesz i to na co nie miałeś czasu przez cały rok
Moich wypowiedzi nie należy traktować do końca poważnie, wszakże moim priorytetowym hobby jest marudzenie Zapewne wcale nie będę się nudził w wakacje, pewnie nawet nie będę miał na to czasu. Chyba będą to najlepsze wakacje w całym moim życiu, a więc na pewno nie będzie źle. No i jeszcze raz powtarzam - nie traktujcie poważnie tego co piszę w offtopicu
Cytat:
Nie myśl jak bardzo się zmęczysz, tylko co za to kupisz.
Akurat ja nigdy nie mam z pieniędzmi problemu, zawsze gdy chcę sobie coś kupić to pieniądze jakimś cudem się znajdą, więc pójście do pracy oznaczałoby w moim przypadku, że jestem pazerny na forsę. Jako, że tak nie jest to pracować nie będę
Moim głównym celem jest teraz dostać się na filmoznawstwo, potem "cały czas na świecie będzie mój". Skończę wreszcie "Jak napisać scenariusz filmowy", zacznę "Sztukę reżyserii filmowej", spróbuję obejrzyć te 30 DVD, które sobie zakupiłem z "Dziennikiem" i "GW" w tym roku, może jakimś cudem wykończę "Świat wg Garpa" i wezmę "Lolitę".
Poza tym to mam nadzieję zahaczyć się nieco dłużej na tym forum i dalej pisać, bo to moja ulubiona rozrywka...
Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1584
Wysłany: 2007-07-02, 19:11
Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
[quote="BlackDog"]Moich wypowiedzi nie należy traktować do końca poważnie, wszakże
Cytat:
moim priorytetowym hobby jest marudzenie
Przeceniasz mnie. Takich zdolności interpretacyjnych nie posiadam. Mam odwracać sens Twoich wypowiedzi: piszesz czarne, a chodzi Ci o białe? Napisałeś wypowiedź, z której wynikało, że użalasz się nad swoim losem, a za chwilę prostujesz, że nie mogłoby być lepiej. Czegoś tu nie rozumiem
Cytat:
Moim głównym celem jest teraz dostać się na filmoznawstwo, potem "cały czas na świecie będzie mój".
A moim kupienie sobie TEGO :
MGaździcki napisał/a:
Poza tym to mam nadzieję zahaczyć się nieco dłużej na tym forum i dalej pisać, bo to moja ulubiona rozrywka...
Bardzo mnie to cieszy Fajnie, że do nas dołączyłeś. Z tą swoją skłonnością do zakładania nowych wątków napędzasz forum tak, że nie nadążam z czytaniem
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
Wysłany: 2007-07-02, 21:46
Opis: Is mocking bird my lullabies?
Dusqmad napisał/a:
Przeceniasz mnie. Takich zdolności interpretacyjnych nie posiadam. Mam odwracać sens Twoich wypowiedzi: piszesz czarne, a chodzi Ci o białe? ;) Napisałeś wypowiedź, z której wynikało, że użalasz się nad swoim losem, a za chwilę prostujesz, że nie mogłoby być lepiej. Czegoś tu nie rozumiem
Nie martw się, nie Ty jeden ;p Wrodzona schizofrenia powoduje nieobliczalne nieporozumienia ;) A tak na serio, to w obu moich wcześniejszych postach jest zasiana prawda. Bowiem będę w wakacje się nudził, tyle że należy zaznaczyć, iż ja zawsze się nudzę ;p Dobra, dobra, nie marudzę już ;)
Imię: Iza
Wiek: 20 Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 407 Skąd: Nisko
Wysłany: 2007-07-04, 22:09
Opis: Zagoniły się w szaleństwie myśli złożone, marzenia bezsenne.
Moje plany na wakacje trafił szlag.
Zapowiadało się pięknie - przyjazd do Poznania po siostrę, a potem wypad na kilka dni do Kołobrzegu. Nawet wygrzebałam z szafy kiecki, które idealnie nadawały się nad morze. A tu lipa! Nagle zapowiadają ciągłe deszcze i 17 stopni! Zaczęliśmy być sceptycznie nastawieni... A kiedy w dzień wyjazdu już o 6 rano w Poznaniu lało jak z cebra i gdy dodaliśmy prognozę pogody na te kilka dni naszego wyjazdu, zrezygnowaliśmy. Miałam chandrę, ale mi przeszło. Po prostu kasa poszłaby w błoto, a ja pewnie bym się przeziębiła. I nici z opalania. Przejdę się na solarium, hehe.
Zapewne pojadę na jeden dzień do Kazimierza Dolnego, być może też do Zakopanego czy nad Solinę. Ale to jedynie plany, nic nie jest ustalone na sto procent.
A to moje plany na wakacje:
- skończyć w końcu recenzję Pana i pani Smith, wziąć się za Wszystko gra i skończyć reckę na konkurs
- wybrać się na porządne zakupy: kosmetyki i ciuchy
- posprzątać w pokoju i to tak porządnie, bo na chwilę obecną to mam zawalone łóżko ciuchami z toreb i nie tylko...
- zrobić porządek na dysku twardym
- znaleźć chłopaka
- wywołać najlepsze zdjęcia
- znacznie powiększyć liczbę postów na tym forum i innym
- obejrzeć dużo filmów
- zacząć i skończyć pomyślnie pewien projekt z kumpelą
- przeczytać tłumaczenie fanów siódmej części HP
I to na razie tyle.
Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1584
Wysłany: 2007-07-05, 16:52
Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
Pani Meteorolog, w przyszłym tygodniu też się szykuje fatalna pogoda?
Żeby tylko nie... Teraz gdy już nie mam sił pracować wyobrażam sobie taki obraz: poniedziałek, słońce piekące do granic wytrzymałości, jezioro, leżaczek, wielki kubek jakiegoś napoju z kostkami lodu i patrzenie w horyzont przez okulary słoneczne. To się musi ziścić!
A plany to na razie pomnażanie majątku. Idzie mi nieźle: tu się zarobi na allegro, tu się wypracuje. Pod koniec lipca kupuję kolumny, później mam zamiar nabyć cykl "Mroczna Wieża" (nie mogę tego dopaść w bibliotece).
[ Dodano: 2007-07-05, 16:55 ]
Do planów dodałbym obejrzenie wszystkich moich filmów, za które jeszcze się nie wziąłem, ale na razie nie mam na koncie tylu grzechów by zasłużyć na tą pokutę. Cholera, ale gnioty teraz kręcą - ostatnio widziałem "16 przecznic"
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
No a ja... No cóż. W sobotę chcąc nie chcąc jadę do dziadka na jakieś 2tyg, gdzie mam zamiar biegać i poprawiać moją technikę gry na gitarze (która jest daleka od ideałów ). Potem powrót na 2 dni i wybywam nad nasze piękne polskie morze . Oczekuję słońca, gorąca, ciepłej wody i dużych fal . Następnie wracam (o zgrozo) do dziadka, gdzie (mam nadzieję) nadrobię zaległości w oglądaniu filmów. Jednym słowem, chciałabym już wrzesień
_________________ "Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
Wybacz. Następnym razem będę miała na uwadze dobro większości, bo wiem, że mówiąc 'nazwę miesiąca, którego nie wolno wymawiać' nastawiam się przeciwko ogółowi. Ale cóż. Taki już mój urok
_________________ "Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
Wysłany: 2007-07-05, 17:40
Opis: Is mocking bird my lullabies?
Że niby wrze**eń jest zły? A gdzie tam, toż to piękny miesiąc. Nie żebym mówił o pewnej instytucji do której jestem zmuszony wtedy chodzić, ale o tym że ciepło jest i nie ma ludzi w Stegnie. O, tak. Ciepełko i brak ludzi to czynniki, które we wspólnym istnieniu dają efekt porażający. Ale co tam, teraz też jest dobrze. Wprawdzie ktoś deszcz ukradł, a chmury zostawił, ale i tak jest fajnie. Dużo filmów dostałem, więc sobie obejrzę, a potem napiszę jakieś recenzje, albo i nie.
Imię: Iza
Wiek: 20 Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 407 Skąd: Nisko
Wysłany: 2007-07-05, 18:20
Opis: Zagoniły się w szaleństwie myśli złożone, marzenia bezsenne.
Dusqmad napisał/a:
Pani Meteorolog, w przyszłym tygodniu też się szykuje fatalna pogoda?
Żeby tylko nie... Teraz gdy już nie mam sił pracować wyobrażam sobie taki obraz: poniedziałek, słońce piekące do granic wytrzymałości, jezioro, leżaczek, wielki kubek jakiegoś napoju z kostkami lodu i patrzenie w horyzont przez okulary słoneczne. To się musi ziścić!
O ile pamiętam, od soboty pogoda miała się poprawić.
Taki obrazek to i ja miałam przed oczami, ale nic mi z tego nie wyszło. Mm, polecam ci Margaritę. Bardzo smaczny trunek.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach