Forum Filmowe, Recenzje filmów, Lost: Zagubieni | U nas nie znajdziesz pirackich kopii filmów - ZERO DOWNLOADU, TYLKO DYSKUSJE!

FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Mapa forum | RSS | Zaproś
Rejestracja | Zaloguj
 Ogłoszenie 
Podążaj za Filmowo.net na portalach społecznościowych! Poprzez nie informujemy o nowych artykułach i aktualnościach:

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Używki wszelakie
Autor Wiadomość
Rachu17 
Jack Sparrow



Imię: Dawid
Nazwisko: Raszewski
Wiek: 24
Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 47
Skąd: Ostrzeszów
Wysłany: 2007-09-08, 21:26   
   Opis: "Żyj tak, żebyś po latach mógł powiedzieć - przynajmniej się nie nudziłem"


Mate można tez pażyć w dzbanku :) nie jest tak samo dobra ale tez jest dobra :) no brazylijskie telenowele. Ale tylko brazylijskie :)
_________________
Rachuuuu
 
 
 
Aquariia 
Tyler Durden



Imię: Monika
Wiek: 24
Dołączyła: 24 Sie 2006
Posty: 489
Wysłany: 2007-09-08, 21:44   

Tyle herbaty dziennie? Ja piję trzy na miesiąć. Osobiście polecam zieloną herbatę. Oczywiście bez cukru, najlepiej z jakimś ciachem. Notabene jeżeli poprosisz o zieloną herbatę w Polsce to ów herbata wcale nie będzie zielona.
 
 
 
ble 
Tyler Durden



Imię: Agnieszka
Wiek: 21
Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 371
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-09-08, 21:56   

Ja jestem uzależniona od cappuccino... Najlepiej czekoladowe... Pycha :-D
_________________
"Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
 
 
 
blek 
Mad Max



Imię: Martyna
Wiek: 21
Dołączyła: 28 Cze 2007
Posty: 57
Skąd: Opole
Wysłany: 2007-09-10, 20:09   

narkotyki - nie, nie, nie. wystarczy mi widok mojego kumpla, który z fajnego faceta zmienił się w świra, który potrafi rzucić wszystko byle tylko zajarać. 'lekkie' narkotyki, haha.
papierosy - kilka razy w życiu paliłam, to na jakiejś imprezie, to tak z ciekawości, ale w ogóle mnie to nie ciągnie stosując zasadę z pewnego filmu, nie palę więc okazyjnie mogę się tym potruć, ale i tak żadko to się zdarza ;p
alkohol - a owszem, ale bez przesady, czasy tanich win już mam za sobą, teraz to albo heineken albo jakieś dobre wino, czystej mój żołądek nie przyjmuje, zresztą on wielu rzeczy nawet niealkoholowych nie przyjmuje ale to już inna bajka ;p

a z takich innych uzależnień to jak ktoś wcześniej pisał herbata, nie ma nic lepszego niż fusiasta earl grey ;D tej polecanej Mate może kiedyś spróbuje jak zechce mi się ruszyć mój leniwy tyłek do sklepu z herbatami.
_________________
what is simple in the moonlight by the morning never is
 
 
 
Rubenos 
Darth Vader



Imię: Robert
Nazwisko: Horszczaruk
Wiek: 22
Dołączył: 03 Sie 2006
Posty: 706
Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2007-09-11, 21:46   

Alkohol to zło, zwłaszcza vodka po 18 u znajomego :P
_________________
Space Monkey blog - strona o mnie!
 
 
 
Rachu17 
Jack Sparrow



Imię: Dawid
Nazwisko: Raszewski
Wiek: 24
Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 47
Skąd: Ostrzeszów
Wysłany: 2007-09-13, 21:08   
   Opis: "Żyj tak, żebyś po latach mógł powiedzieć - przynajmniej się nie nudziłem"


kto dzis pił :> bądź cos innego z uzywek :>
_________________
Rachuuuu
 
 
 
ble 
Tyler Durden



Imię: Agnieszka
Wiek: 21
Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 371
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-09-13, 21:27   

piłam dzisiaj colę.... :P
_________________
"Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
 
 
 
MGaździcki 
Tyler Durden



Wiek: 24
Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 412
Wysłany: 2007-09-13, 21:47   

Ja chyba z 7, 8, 9... nie 10 herbat.

Słodzonych jak zwykle-7 łyżeczek. Raz doszedłem do czternastu, ale odpuściłem.

A moj\im dawnym wynalazkiem był parasyrop-do wrząku wsypywałem 10 łyżek cukru i tak piłem. "Słodka woda" w pełnym tego słowa znaczeniu ;) .
 
 
Aletheia 
Indiana Jones



Dołączyła: 14 Sie 2007
Posty: 261
Wysłany: 2007-09-13, 22:24   

MGaździcki napisał/a:
Słodzonych jak zwykle-7 łyżeczek. Raz doszedłem do czternastu, ale odpuściłem.

Niech zgadnę, już nie zmieściła się w tym herbata? ;-)

Ktoś jeszcze pamięta syfony? Żeliwny cylinder z wkręcanym wymiennym gazowym nabojem. Kiedy miałam 5-10 lat, wlewało się do szklanki wiśniowy, słodki sok i dopełniało z syfonu. W kryształowej szklance efekt był zachwycający, a sztuka polegała na tym, by zacząć pić zanim opadła piana. Rzadko się zdążało :-)
 
 
MGaździcki 
Tyler Durden



Wiek: 24
Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 412
Wysłany: 2007-09-14, 10:21   

Aletheia napisał/a:
Niech zgadnę, już nie zmieściła się w tym herbata?


Nie, okazałem się zbyt mało odporny na taką słodycz ;) .

Herbata się zawsze mieści, zmienia się jedynie jej konsystencja, a to w przypadku wylania (co mi się niestety ciężko zdarza) jest "niebezpieczne".
 
 
Rachu17 
Jack Sparrow



Imię: Dawid
Nazwisko: Raszewski
Wiek: 24
Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 47
Skąd: Ostrzeszów
Wysłany: 2007-09-14, 13:51   
   Opis: "Żyj tak, żebyś po latach mógł powiedzieć - przynajmniej się nie nudziłem"


lol 7 lyzeczek to chyba troche duzo :> ?
_________________
Rachuuuu
 
 
 
Issa 
Tyler Durden



Imię: Iza
Wiek: 20
Dołączyła: 02 Sie 2006
Posty: 407
Skąd: Nisko
Wysłany: 2007-09-14, 20:00   
   Opis: Zagoniły się w szaleństwie myśli złożone, marzenia bezsenne.


Rachu17 napisał/a:
lol 7 lyzeczek to chyba troche duzo :> ?

Bardzo dużo! Mnie by chyba odrzuciło i wyplułabym. Słodzę jedną, płaską łyżeczkę i w zupełności mi wystarcza.
_________________
http://change.menelgame.pl/change_please/9897256/
Kliknij, proszę ;)
 
 
 
ble 
Tyler Durden



Imię: Agnieszka
Wiek: 21
Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 371
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-09-14, 20:11   

Issa napisał/a:
lol 7 lyzeczek to chyba troche duzo ?

Bardzo dużo! Mnie by chyba odrzuciło i wyplułabym. Słodzę jedną, płaską łyżeczkę i w zupełności mi wystarcza.


Szczerze mówiąc mnie już po jednej płaskiej odrzuca :P Jeśli herbata to tylko gorzka :-D
_________________
"Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
 
 
 
Rachu17 
Jack Sparrow



Imię: Dawid
Nazwisko: Raszewski
Wiek: 24
Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 47
Skąd: Ostrzeszów
Wysłany: 2007-09-15, 12:30   
   Opis: "Żyj tak, żebyś po latach mógł powiedzieć - przynajmniej się nie nudziłem"


cukiem zabija dobre substancje w harbacie i inne słodziki :) w koncu kucharz jestem :D
_________________
Rachuuuu
 
 
 
blue berry 
Tyler Durden



Imię: Dominika
Wiek: 21
Dołączyła: 24 Lut 2007
Posty: 338
Skąd: z Arkadii
Wysłany: 2007-09-16, 10:37   
   Opis: After all, tomorrow is a new day.


Muszę się pochwalić, że rzuciłam alkohol. Ostatnio na kilku imprezach w ogóle nie piłam, choć takowa okazja była. I nie jest to jakiś mój manifest bądź coś takiego. Po prosru nie lubię tego, co alkohol ze mną robi. Nie lubię, kiedy na siłę wmawia mi się, że jestem pijana, chociaż do takiego stanu mi jeszcze daleko. Poza tym o wiele lepiej bawię się na trzeźwo:) I może to początek abstynencji, chociaż jeszcze ciężko mi powiedzieć, czy jestem gotowa odpuścić sobie nawet jedn piwo w barze albo kieliszek wina od okazji.
 
 
Dusqmad 
Administrator



Imię: Michał
Wiek: 21
Dołączył: 01 Sie 2006
Posty: 1584
Wysłany: 2007-09-18, 13:35   
   Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy


blue berry napisał/a:
Muszę się pochwalić, że rzuciłam alkohol.


Czepialski: Nie alkoholem? ;) Dziwnie to brzmi. Rzucić można picie.

blue berry napisał/a:
Po prosru nie lubię tego, co alkohol ze mną robi.


Ja to uwielbiam, a raczej uwielbiałem. Świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia. Łyk procentowego trunku, który rozmroziłby Hana Solo, był siecią, w którą dały się łapać prawie wszystkie moje negatywne emocje. Jedynym problemem jest to, że uszycie tej sieci zbyt dużo kosztowało, a materiałem byłem ja sam.

"Why can't we not be sober?
I just want to start this over.
Why can't we drink forever.
I just want to start things over. "


blue berry napisał/a:
piwo w barze albo kieliszek wina od okazji.


Piwo - śmierdzi, jest moczopędne, wspomaga otyłość, a procentów w tym tyle, że można na nich uczyć matematyki początkujących.
Wino - w tych z rocznika bieżącego jest za dużo siarki, a wyższa półka jest dla burżujów. Również odpada ;)
_________________
"Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
 
 
ble 
Tyler Durden



Imię: Agnieszka
Wiek: 21
Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 371
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-09-18, 16:53   

Rozumiem Dusq, że ty lubisz raz, a dobrze i z widocznymi, a raczej odczuwalnymi efektami? :P
_________________
"Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
 
 
 
Aletheia 
Indiana Jones



Dołączyła: 14 Sie 2007
Posty: 261
Wysłany: 2007-09-18, 22:02   

Dusqmad napisał/a:
Łyk procentowego trunku, który rozmroziłby Hana Solo, był siecią, w którą dały się łapać prawie wszystkie moje negatywne emocje. Jedynym problemem jest to, że uszycie tej sieci zbyt dużo kosztowało, a materiałem byłem ja sam.

Człowieku, jesteś poetą! Trzy razy musiałam to przeczytać, ale jak już przyswoiłam, to czuję, że muszę zapamiętać. :641:

Dusqmad napisał/a:
Piwo - śmierdzi

Łatwiej wytrzymam gościa idącego przede mną po ulicy z petem, niż takiego, od którego zaleci mi jakiś procencik. Zwyczajnie mnie mdli.

Dusqmad napisał/a:
wyższa półka jest dla burżujów

Wyższa półka nie służy do uchlewania się, tylko do Robienia Wrażenia. Czy to przez wino na burżuju-koneserze, czy to przez burżuja na innych, to już każdy sobie wybierze sam ;-)
 
 
blue berry 
Tyler Durden



Imię: Dominika
Wiek: 21
Dołączyła: 24 Lut 2007
Posty: 338
Skąd: z Arkadii
Wysłany: 2007-09-20, 20:27   
   Opis: After all, tomorrow is a new day.


Dusqmad napisał/a:
Piwo - śmierdzi, jest moczopędne, wspomaga otyłość, a procentów w tym tyle, że można na nich uczyć matematyki początkujących.
Wino - w tych z rocznika bieżącego jest za dużo siarki, a wyższa półka jest dla burżujów. Również odpada


Piwo lubię i to bardzo.
Jeśli wino to albo domowej roboty, albo z wyższej półki. Roczniki aktualne są paskudne. Trzeba być naprawdę zdeterminowanym, żeby to wypić.
 
 
Rachu17 
Jack Sparrow



Imię: Dawid
Nazwisko: Raszewski
Wiek: 24
Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 47
Skąd: Ostrzeszów
Wysłany: 2007-09-25, 21:30   
   Opis: "Żyj tak, żebyś po latach mógł powiedzieć - przynajmniej się nie nudziłem"


hmm czy wino z najniższej półki jest takie złe? No w sumie nie piłem jakies dwa miesiące ale jakieś dwa lata temu to praktycznie cały czas :) nie było kasy więc coś trzeba było pić :) bo aby żyć trzeba coś pic :) . Ja tam mam miłe wspomnienia z winem. Jest taka inna faza niż po piwie czy wódce. Po winie nie jest sie aż tak bardzo ociężałym tylko sie w głowie dziwnie robi jakoś :) i głupie pomysły przychodzą do głowy :)
_________________
Rachuuuu
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Gozda :: Template theme based on warezfactory.info


Szukaj na forum:


Polecamy: Zlewozmywaki granitowe | Meble kuchenne | Zlewozmywaki | Zlewozmywaki narożne | gry flash | Michael Emerson | chwilówki | pożyczki chwilówki