Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1584
Wysłany: 2007-05-08, 20:35 Ulubione aktorki Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
Jakie aktorki są waszymi ulubionymi? Proszę nie ograniczać się to wyliczanek, tylko - choćby pokrótce - uzasadnić swój wybór.
Moją ulubioną jest Uma Thurman. Jest to oczywiście spowodowane występami u Tarantino: rewelacyjnie odegraną rolą mściwej suki vel. Czarnej Mamby i niezapomnianą Mią.
Po niej Naomi Watts - moim zdaniem najlepsza aktorka. Na to zdanie ma wpływ jej występ w "21 gramach", gdzie zawarła w swojej postaci wręcz niewyobrażalną ilość bólu i cierpienia. To głównie dzięki niej jest to jeden z bardziej dołujących filmów jakie widziałem. Ogólnie ładuje w swoje postacie mnóstwo uczuć, to sprawia, ze jest ideałem aktorki dramatycznej.
Sentymenty:
Penelope Cruz - za "Vanilla Sky", przeurocza
Salma Hayek - taniec w "Titty Twister"
Z nieco innej beczki:
Może się narażę, ale uważam, że mężczyźni są lepsi w tej profesji. Gdyby przyszło mi wymienić 10 najlepszych aktorek miałbym z tym poważny problem. Bo czy istnieje żeński odpowiednik takiego de Niro?
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
1. Rachel Weisz
Świetna aktorka, którą dopiero zauważono nie dawno, gdy zdobyła Oscara za film "Wierny ogrodnik" w zeszłym roku, teraz film "Źródło" w którym była rewelacyjna. Nie dojść, ze jest bardzo ładna to w dodatku naturalna i potrafi naprawdę dobrze grać co udowodniła nam zdobywając Oscara... A dzięki filmowi "Constantine" polubiłam ją do tego stopnia, że teraz w mojej liście jest numerem 1
2. Sandra Bullock
Mimo iż mało jest pozytywnych ocen na jej temat to i tak uważam, że jest świetna w swoim fachu i odpowiadają jej filmy komediowe i dobrze, bo w nich jest najlepsza, ale w filmie "Przeczucie" udowodniła, ze nie tylko jest z niej niezła komediantka, ale również dobrze sprawdzająca się w thrillerach; niestety mało kto to dzisiaj zauważa...
Cytat:
Z nieco innej beczki:
Może się narażę, ale uważam, że mężczyźni są lepsi w tej profesji. Gdyby przyszło mi wymienić 10 najlepszych aktorek miałbym z tym poważny problem. Bo czy istnieje żeński odpowiednik takiego de Niro?
Zgadzam się z Tobą, ja mam tylko dwie ulubione aktorki, a jeśli chodzi o aktorów o wiele lepiej i bardziej profesjonalnie sprawdzają się w karierze aktorskiej i na planie... m.in. wymieniony DeNiro, a co do reszty to za duzo bym miała do wymieniania...
1. Naomi Watts - tak samo jak Dusq, najbardziej cenię ją za rolę w 21 gramach. ale w Mulholland drive też była świetna.
2. Helena Bonham-Carter - Fight club i wszystko jasne oprócz tego jeszcze świetna rola w Existenz i Gnijącej pannie młodej (:P)
3. Kirsten Dunst - Przekleństwa niewinności coś państwu mówią? głównie za tę rolę. młoda, śliczna i utalentowana
4. Scarlett Johansson - grała u Woody'ego Allena! to powinno wszystkim wystarczyć.
coś czuję że jeszcze jakieś mam, ale luki w pamięci nie pozwalają mi sobie ich przypomnieć
_________________ top 10 1)Pulp fiction 2)Oldboy 3)Matrix 4)Scarface 5)Fight club 6)25. godzina 7)Sin city 8)Gangi Nowego Jorku 9)Adaptacja 10)Być jak John Malkovich 10)Zakochany bez pamięci 10)Ojciec chrzestny itd.
Moją ulubioną aktorką jest Jane Seymour. Myślę, że nikt nie potrafi zagrać tak jak ona. Nie umiem tego uzasadnić, ale od początku darzę ją ogromną sympatią.
Według mnie jest świetna!
Imię: Agnieszka
Wiek: 20 Dołączyła: 10 Maj 2007 Posty: 93
Wysłany: 2007-05-12, 21:24
Ja najbbardziej lubię Monicę Bellucci, świetnie gra i podoba mi się jej uroda. Pasuje do swoich ról. Na drugim miejscu mojej listy usytuowałabym Penelop Cruz, za filmy Almodovara, a na trzecim Naomi Watss
_________________ "Wolność inspiracji i wolność twórczości to pierwsza zasada sztuki"
ah, no tak - zapomniałem o Natalie Portman! filigranowa uroda i wielki talent
_________________ top 10 1)Pulp fiction 2)Oldboy 3)Matrix 4)Scarface 5)Fight club 6)25. godzina 7)Sin city 8)Gangi Nowego Jorku 9)Adaptacja 10)Być jak John Malkovich 10)Zakochany bez pamięci 10)Ojciec chrzestny itd.
Wysłany: 2007-05-18, 15:24
Opis: People in Hell just want a drink of water
A nikt nie wspomni o Bette Davis? Chyba najlepsza aktorka w historii Kina, a do tego jedna z największych gwiazd jakie kiedykolwiek świeciły na firmamencie Hollywood. Taka pani Watts, bez urazy, ale mogła by jej buty czyścić. Wypisując tu aktorki wymieniacie te ładne i oczywiście utalentowane, czy jednak nikt z was nie lubi aktorek z epoki ‘star systemu’? Nikt z was nie lubi Liz Taylor, Katharine Hepburn, Ingrid Bergman, Olivii de Havilland, Vivien Leigh, Greer Garson, Kim Hunter i innych dawnych Gwiazd, tych przez wielkie 'G' właśnie.
_________________ I'm caught between two different worlds
A potem:
Carole Lombard, Ava Garnder, Bette Davis, Paulette Goddard, Valeria Golino, Ida Lupino, Jennifer Jones, Claudette Colbert, Olivia de Havilland, Joan Fontaine, Barbara Stanwyck...
Z zagranicznych zdecydowani Uma Thurman-po "Kill Billu" się w niej po prostu zakochałem, piękna i utalentowana ("Pulp fIction", "Niebezpieczne związki", "Dziewczyna gangstera"), nawet w filmie nieco gorszym ("Batman i Robin", "Zapłata", "Rewoler i melonik") gra koncertowo.
Dalej Michelle Pfeiffer-ale nie chciałbym ją spotkać, gdy była w wieku szkolnym (Mad Turtle, jeśli ktoś wie o czym mówię). No, ale teraz to jest naprawdę wielka aktorka-"Powrót Batmana", "Biały oleander", "Młodzi gniewni", "Czarownice z Eastwick"... Wyższa klasa, ot co.
Lubię także Meg Ryan (za tą jej nieprzemijającą słodkość, z którą mimo upływu lat jest wiarygodna), Jodie Foster (za jej profesjonalizm i zwyczajność) oraz kilka kultowych aktorek minionych deakd: Tanyę Roberts, Britt Ekland, Olivię Newton-John...
Natomiast z polskich "szałszpielerek" cenię Marię Pakulnis-nie dość, że urodziwa, to jest to autentyczna aktorka- i Danutę Stenkę-acz nie rozumiem, co robiła w szmirze "Nigdy w życiu". Utalentowane są także mniej znane Tamara Arciuch i Olga Borys, ale im się sznasy w kinie raczej nie daje...
Bo czy istnieje żeński odpowiednik takiego de Niro?
Susan Sarandon?
Azgaroth napisał/a:
A czy istnieje męski odpowiednik Sharon Stone?
Jako kobieta stwierdzam, że znalazłby się niejeden, jeśli jako kryterium przyjąć "siłę rażenia". Po konkrety odsyłam do "Najprzystojniejszych aktorów".
Co do moich ulubionych...
Jodie Foster, za kreowanie silnych, inteligentnych charakterów. Podobała mi się choćby w "Azylu". A w "Mavericku" pokazała, że stać ją na komedię. Z wdziękiem.
Sandra Bullock. Uważam, że obok Michelle Pfeiffer (też ją lubię) jest jedną z najpiękniejszych aktorek. Poza tym jest jedną z nielicznych, które potrafią zagrać w akcyjniaku samodzielną postać zamiast ozdobnika dla herosa, przy tym nie stając się babochłopem/Terminatrix. Vide "System"
Whoopie Goldberg. Jak aktorka to zaraz lalunia? Jak widać nie zawsze. Była świetna w "Jumpin' Jack Flash"
Audrey Hepburn. To była definicja wdzięku. Uroda, bystrość... Także talent. Kamera ją kochała.
Lubię też Goldie Hawn (Esencja blondynkowości - tylko jej jestem w stanie to wybaczyć i jeszcze podziwiać), Geenę Davis (chyba też za to "coś więcej niż ozdóbka")... Na razie więcej mi się nie nasuwa.
Z polskich lubię Jolantę Fraszyńską. Właściwie nie tyle za jakąś konkretną rolę, co ogólnie za to wrażenie "żywej bystrości", nieco fosteropodobnej. Ideałem urody byłaby chyba Anna Przybylska, taki modelowy słodki kociak. Koronę w tym względzie przejęła po Annie Dymnej. Ideałem odmiany posągowej była kiedyś Barbara Brylska. Teraz jakoś nie bardzo mogłabym taką znaleźć.
Wiek: 24 Dołączyła: 25 Lip 2007 Posty: 70 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-11-05, 19:59
Rosario Dawson - seksowna i utalentowana. Mój numer jeden na liście. Gdyby nie 'Sin City' zapewne nie usłyszałabym o niej. Obejrzałam połowę jej filmografii i za każdym razem jest gra mi się podoba.
Rosario Dawson - seksowna i utalentowana. Mój numer jeden na liście. Gdyby nie 'Sin City' zapewne nie usłyszałabym o niej. Obejrzałam połowę jej filmografii i za każdym razem jest gra mi się podoba.
A dla mnie Carmen Electra - seksowna ale może troszkę mniej utalentowana Ale i tak lubię ją oglądać w 'głupich' komediach typu "Scary Movie" czy "Poznaj moich Spartan".
A za aktorstwo dla mnie numerem jeden jest Halle Berry.
Wypowiem się pierwsza, oprócz szanownego twórcy tematu ;p
Moją ulubioną aktorką jest zdecydowanie Helena Bonham Carter. Ma niezwykły talent i warsztat, a co najważniejsze - świetnie gra zwariowane (mówiąc delikatnie) postaci. Niestety, nie widziałam jeszcze wielu jej filmów, ale te, które już poznałam, m.in. "Fight Club" utwierdziły mnie w przekonaniu, że Helena zasługuje na uwagę.
Helena Bonham Carter. Ma niezwykły talent i warsztat, a co najważniejsze - świetnie gra zwariowane (mówiąc delikatnie) postaci.
Popieram i za to właśnie ją kocham Jest Inna ale to ją wyróżnia i pozwala grać ciekawe postaci jak np. w "Podziemnym kręgu".
Poza nią lubię i cenię za warsztat aktorski jeszcze Cate Blanchet. Najbardziej chyba jak dotąd podobały mi się jej kreacja królowej Elżbiety, aczkolwiek wszystkie bohaterki, które gra są interesujące i wielowarstwowe
Do aktorek, które lubię można jeszcze zaliczyć z pewnością Penelope Cruz, która jest świetna szczególnie w filmach Almodovara, ale nie tylko Julianne Moore za "Godziny"przede wszystkim Nicole Kidman za...parę dobrych tytułów i ról
Kate Winslet, która najciekawiej mi się kojarzy z rolą zwariowanej Clementine w "Zakochanym bez pamięci" i Tilda Swinton za swoją jakże niebanalną urodę oraz rolę Garbiela w "Constantine" dzięki której ją zauważyłam a także wiele innych ciekawych postaci i wybieranie bardziej ambitnego repertuaru
Ze starszego pokolenia mam dwie takie panie, które są dobrymi aktorkami, przeważnie komediowymi i, moim skromnym zdaniem, są ponadczasowe: Meryl Streep i Diane Keaton. Tę drugą szczególnie za "Annie Hall" i filmy, które nagrała razem z Allenem a pierwszą za "Dom dusz" i wiele innych filmów. Obie za to, że nie udają młodszych niż są, starzeją się z godnością i maja do siebie dystans
_________________
...See the path cut by the moon, For you to walk on, See the waves on distant shores...
Anna Cieslak za role Alicji w "Pikselach" - byla swietna, naprawde bosko zagrala. no i film sam tez fajny, super fabula, spojna calosc, swietna gra aktorow (vide Anna Cieslak) - mnie wiecej do szczescia nie trzeba ;]
warto wejsc tez na fanpage filmu na facebooku, jest tam masa ciekawostek, zdjec z planu, filmikow, polecam!
Mnie ostatnio zapadła w serce młoda aktorka Olga Serebryakova. Pierwszy raz zobaczyłam ją w filmie Przyjdź do mnie (nagrodzony w Gdyni). Zagrała tam naprawdę przejmująco. No i do tego jej typ urody sprawia, że od razu czlowiek ją zauważa. Jest bardzo delikatna i filigranowa. Zresztą zobaczcie sobie zdjęcia na jej stronce http://www.serebryakova.pl/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach