Reżyseria: Ryszard Zatorski
Scenariusz: Ryszard Zatorski
Maciej Zakościelny (Michał),
Agnieszka Grochowska (Julia)
Agnieszka Dygant (Agata, wspólniczka Michała)
Julia Wróblewska (Michalina)
Grażyna Szapołowska (matka Julii),
Marcin Bosak
Bohaterem filmu jest młody, przystojny architekt Michał. Na jego drodze pojawiają się nagle aż trzy kobiety: Agata, Julia oraz kilkuletnia Michalina. Od przybytku - podobno - głowa nie boli, ale... Piękne panie - każda z osobna - skutecznie wywracają spokojne, poukładane życie Michała do góry nogami.
Film tworcow "Nigdy w zyciu". Wedlug niektorych wyprodukowany na sile by kontynuowac sukces poprzednika. Mowiac ze film jest dobra polska komedia nie jest w pelni precyzyjne. Wszyscy pamietamy "Poranek kojota" czy "Kilera" - to sa dobre poslkie komedia. Ta tez jest dobra, jednak nalezy pamietac ze jest to zupelnie inny typ komedii (Moze podobala mi sie dlatego ze ostatnio ciezko o dobry polski film). O Filmie "Tylko mnie kochaj" najlepiej powiedziec ze jest - >>Przyjemny<< Swietna rola debiutantki Julki (Byla poprostu stworzona do tej roli). Film milo wspominam - daje naciagane 8/10
Imię: Robert
Nazwisko: Szymczak
Wiek: 20 Dołączył: 21 Sie 2006 Posty: 168 Skąd: ze stolicy
Wysłany: 2007-03-09, 14:33
Dla mnie ten film był potwornie nudny. Ani specjalnie zabawny ani nic głębszego nie chciał przekazać ot, taka telenowela w wersji na duże ekrany. Poza tym wkurzała mnie cukierkowatość tego filmu, wszystko było tam czyściutkie i śliczne, ludzie cały czas ładni i niezmęczeni a i oczywiście potwornie słodki dzieciak (który i tak zagrał lepiej niż większość "profesjonalnych" aktorów Szczerze odradzam, no chyba, że się jest fanem "M jak miłość" i tym podobnych perełek polskiej telewizji.
_________________ "Ludzie powinni łączyć się w pary na całe życie jak gołębie czy katolicy." Woody Allen
Imię: Iza
Wiek: 20 Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 407 Skąd: Nisko
Wysłany: 2007-03-13, 08:01
Opis: Zagoniły się w szaleństwie myśli złożone, marzenia bezsenne.
Obejrzałam wczoraj wieczorem i mam mieszane uczucia.
Na pewno trochę jest przereklamowany. To taka komedia romantyczna, z amantem w roli głównej i ładnymi aktorkami. Zalatuje telenowelą. Zdecydowanie najlepiej wypadła mała Julia Wróblewska, choć miejscami tak mnie wkurzała... ale to już nie dotyczy jej gry, tylko całej osobowości.
Muzyczka przyjemna i chyba tak samo określę ten film. Jest po prostu lekki. Ale za ciekawy to on nie był.
Już od kolacji Michała z Julią przypuszczałam coś, że może to on jest tym chłopakiem... bowiem pasowałoby dziecko. No i co? Trafnie.
Ani mi się podoba, ani nie. Taki sobie, średni. Kto nie obejrzał, nie ma czego żałować.
Imię: Agnieszka
Wiek: 20 Dołączyła: 10 Maj 2007 Posty: 93
Wysłany: 2007-05-10, 21:29
Film nie był rewelacyjny, trochę płytki, ale bardzo przyjemny w odbiorze, oglądałam go dwa razy i nie powiem, żeby był świetny, ale Michasia wprawiała chyba każdego w domry nastrój
_________________ "Wolność inspiracji i wolność twórczości to pierwsza zasada sztuki"
obejrzałam z przymusu bo niespodziewanie poszliśmy na to z klasą zamiast na kulig bo śnieg nam się roztopił, ale to inna historia nie znoszę polskich komedii romantycznych, które teraz namiętnie kręcą, a jeszcze bardziej nie lubię naszej wielkiej gwiazdy czyli Zakościelnego. obejrzeć można było, nawet wielkich mdłości nie spowodował ale jak dla mnie to nic specjalnego nie jest, taki o, do obejrzenia dla zabicia czasu.
Oglądałem ten film ostatnio w TV i mam teraz takie dziwne uczucie
Jak dla mnie był zarąbisty, najbardziej mi się rola Julii podobała...W ogóle tak się wzruszyłem jakoś że się czuje tak jakbym się zakochał Tylko nie jest to jakieś przyjemne uczucie..
Ech....Trudno teraz o dobrą komedię. Zwłaszcza polską. No i tak jak się spodziewałam-także "Tylko mnie kochaj" nie podołało zadaniu.Oglądając ten film nudziłam się niemiłosiernie. No cóż, nie oczekiwałam jakiejś zniewalającej fabuły, ale żeby to chociaż trochę zabawne było....Ale niestety nie.Nie mogę nawet powiedzieć, że był "przyjemny". Bo nie był.Okropnie się dłużył.Gra aktorska nie za dobra. Nawet mała Julia Wróblewska(która, nie powiem, pokazała się od dobrej strony) nie zdołała uratować całego filmu.Co do odtwórcy glównej roli męskiej naprawdę brak mi słów(w negatywnym znaczeniu, oczywiście).Miałam wrażenie że oglądam deskę do prasowania.Poza tym wszystko w tej produkcji było tak nienaturalnie wyidealizowane: piękni bogaci młodzi ludzie, mieszkający w drogich domach, jeżdżący drogimi autami.Cud, miód i orzeszki.Niestety niestrawne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach