Imię: Iza
Wiek: 20 Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 407 Skąd: Nisko
Wysłany: 2007-06-26, 14:39
Opis: Zagoniły się w szaleństwie myśli złożone, marzenia bezsenne.
Nigdy nie wlazłam na drzewo. W ogóle to na mnie dmuchano i chuchano w dzieciństwie, więc nie miałam takich wyskoków. Teraz trochę nadrabiam różnymi numerami, bezczelnością i tak dalej.
Jeżeli chodzi o truskawki, to bardzo je lubię jeść ze śmietaną i cukrem. Mniam, mniam!
Za innymi owocami aż tak nie przepadam... Jem jabłka (najbardziej lubię te zielone), banany, mandarynki, pomarańcze i grejpfruty. Nie przepadam za owocami z pestami, np. wiśniami, czereśniami i śliwkami - boję się robali. Tak więc mama musi mi wyjąć pestkę, obejrzeć i podać na talerzyku. Inaczej nie tknę. Ale za to wszystkie kisiele, dżemy itp. jem;)
Dusq, tak to już jest z zabawami. Ileż razy nie mogłam przez nie spać... Ech.
Imię: Jakub
Nazwisko: Stach
Wiek: 22 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 250 Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2007-06-26, 21:00
hehe wykłady są najgorsze naszczęście mam już za sobą to i dzisiaj złożyłem papiery na egzamin i ciekaw jestem co to będzie mam nadzieję, że zdam bo już chciałbym mieć prawko i śmigać sobie gdzieś samochodzikiem
_________________ "Nikt nie ma dostatecznie dobrej pamięci, aby kłamać zawsze z powodzeniem."
Imię: Jakub
Nazwisko: Stach
Wiek: 22 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 250 Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2007-06-26, 23:14
Będe starał się o swój własny i tak jak pisałem to w temacie o samochodach chcę żeby to była albo honda civic vtec albo seat ibiza lub golf 3 bo narazie nie będzie mnie na nic innego stać
_________________ "Nikt nie ma dostatecznie dobrej pamięci, aby kłamać zawsze z powodzeniem."
Osz ty, Rubenos. Wolisz się żywić samochodem i kasą rodziców (bo jak samochód to pewnie i paliwo ). Wstydź się
A ja dalej uważam, że roweru, tudzież własnych bezpłatnych nóg żadne auto nie zastąpi. Ja to nawet nie wiem, czy sobie prawo jazdy wyrobię
_________________ "Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
Imię: Robert
Nazwisko: Horszczaruk
Wiek: 22 Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 706 Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2007-06-27, 01:13
Taa przygarbiony od nadmiernego siedzenia przed kompem.
Chociaż mam w nieokreślonych planach naprawę kolarki. To jest dopiero jazda! Leciutko, szybciutko, przyjemnie. Nie to co ten rower górski!
Dusq, tak to już jest z zabawami. Ileż razy nie mogłam przez nie spać... Ech.
Hehe ja bym również nie zasneła, ale to w takiej sytuacji trzeba pójść i zabawić się z nimi, na takich imprezach disco-polowych są niezłe jazdy...
Rubenos napisał/a:
A ja dziś omal nie zasnąłem na lekcjach z nauki jazdy. Ponad godzina wykładów.
Moja siostra była w poniedziałek i dzisiaj też idzie i również mówi, ze są straszne nudy, no ale to trzeba wiedzieć i przyniosła na płytce jakąś encyklopedię na prawko (mój brat mówi, ze jak on zdawał to takich bajerów nie było), ale łachy są, nie wiedziałam, że tam takie testy podają, ja miałam 32/40 bodajze, nawet dobry wynik, ale i tak pewnie bym oblała...
Khan napisał/a:
Będe starał się o swój własny i tak jak pisałem to w temacie o samochodach chcę żeby to była albo honda civic vtec albo seat ibiza lub golf 3 bo narazie nie będzie mnie na nic innego stać
Tak, pisałeś, mam nadzieję, ze wybierzesz Hondę Civic
Wysłany: 2007-06-28, 23:08
Opis: After all, tomorrow is a new day.
Nakupowaliśmy dzisiaj filmów za 350 złotych, a wszystko pieniądze z projektu, które zostały. Uwielbiam wydawać nie swoje pieniądze Teraz tylko muszę po kolei wynosić te filmy i je oglądać
Imię: Iza
Wiek: 20 Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 407 Skąd: Nisko
Wysłany: 2007-06-29, 13:45
Opis: Zagoniły się w szaleństwie myśli złożone, marzenia bezsenne.
Doszłam do wniosku, że szalone, ryzykowne wydarzenia tylko dodają życiu smaczku i ekscytacji. I że nawet mogę być niepoprawną optymistką i wariatką i tak wyjdę na dobre. Jak ja lubię szaleć... Teraz też mi coś odbija, ale to się wytnie. Jestem w tak szampańskim humorze od wczoraj, że nic ani nikt mi tego nastroju nie zepsuje.
Amen.
Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1584
Wysłany: 2007-07-05, 17:03
Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
A ja wiertarko-wkrętarką BOSCH PSR 14,4 wyposażoną w dwuczęściowy, szybkozaciskowy uchwyt wiertarski z funkcją "Klick", umożliwiającą łatwą wymianę narzędzi.
Na serio: nie wierzę. Chociaż gdyby moja dusza zadomowiła się w ciele jakiejś ładnej pani na kilka dni... Mógłbym poszerzyć horyzonty
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
Wysłany: 2007-07-05, 17:06
Opis: Is mocking bird my lullabies?
Reinkarnacja jest okropna, nie mam powodów żeby w nią wierzyć. Nie mam podstaw, żeby w nią wierzyć, nie mam ochoty w nią wierzyć. Myślę, że po śmierci jest nic. Bo jeżeli istnieje reinkarnacja to dlaczego nie pamiętamy poprzedniego wcielenia i musimy się wszystkiego na nowo uczyć?
Wysłany: 2007-07-05, 17:16
Opis: Is mocking bird my lullabies?
Tak, tyle że dojdą na ten temat dwa posty i od razu się dyskusja skończy. Ja tam bym zostawił w SO, bo troszkę za mało tu rozmów się odbywa. To powinien być temat napędzający forum.
Reinkarnacja? Właściwie... Czemu nie? Bo... mimo iż wierząca jestem, jakoś nie widzi mi się perspektywa nieba, piekła itepe. A znowu to, co powiedział BlackDog, że nie będzie niczego (tak jak za Kononowicza ) też wydaje mi się jakieś abstrakcyjne. Jeśli miałabym w cokolwiek uwierzyć, najbardziej realna dla mnie byłaby reinkarnacja.
_________________ "Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach