Wysłany: 2006-08-20, 21:17 Stare flmy Opis: Is mocking bird my lullabies?
Co sądzicie o filmach nieco straszych? Sprzed 1980 roku? Gwiezdne Wojny to mój zdecydoawny faworyt spośród wszystkich dawnych produkcji, wielka seria zrobiona z ogromnym rozmachem. Zresztą, kto tego nie wie? Poza tym duże wrażeni zrobił na mnie :Piknik pod wiszącą skałą" z 1975 roku z muzyką Jana Sebastiana Bacha!
Wiek: 24 Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 173 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2006-08-20, 23:05
Jest wiele produkcji jeszcze przed 1950 rokiem, które są naparwde świetnie, choćby "Obywatel Kane" z 1941 roku, który wyznaczył kierunki, którymi wciąż kieruje się współczense kino. Warto zwrócić uwagę na filmy Akiry Kurosawy, choćby "Siedmiu Samurajów" z 1954 roku. Takich perełek jest zdecydowanie więcj i warto zagłębić się w tematykę starszych filmów.
Kryminały: najlepsze jakie mogły być: "Dama z Sznghaju", "Fantomas", wczesne Bondy, cykl Brudnego Harry'ego, "Bullitt", angielski noir
Westerny: trylogia dolarowa, "Rio BRavo", "Siedmiu wspaniałych"-więcej?
Musicale: "Hair", "Grease", "JCS"-the best;
Dramaty: romantyczne, nigdy nie banalne
Komedie: wyrafinowane
Historyczne: wielkie widowiska bez FX
SF: wielkie widowiska z najbardziej przyzwoitymi FX
Animacja: lepszej nie było, pomijajać wczesne osiemdziesiątki
Wniosek: dawniej było lepiej. I niech mi nikt nie mówi (jak pewien koleś na Filmwebie), że kino zaczyna się po roku 1995... Hahaha
Imię: Monika
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Sie 2006 Posty: 489
Wysłany: 2007-08-08, 22:32
Osobiście lubię filmy z przed 1980r. W dzisiejszych czasach filmy s-f są często za bardzo naszpikowane efektami specjalnymi na rzecz ciekawej fabuły, dlatego podobały mi się Bliskie spotkania trzeciego stopnia i wspomniane już Gwiezdne wojny. I muszę jeszcze wymienić dwa filmy, które bardzo lubię, a mianowicie Ojciec chrzestny i Pieskie popołudnie.
Wysłany: 2007-08-09, 11:05
Opis: After all, tomorrow is a new day.
Uwielbiam stare kino. Musicale - perełki. Komedie romantyczne nigdy nie były banalne. Nikt już nie nakręci takiego filmu jak "Deszczowa piosenka", "My Fair Lady" czy mój ukochany "Obywatel Kane". W horrorach nie było żadnych efektów specjalnych, co dodawało smaczku np. pierwszy "Dracula" czy "Nosferatu". Ech... Wtedy to dopiero kręcili Filmy, a dzisiaj mamy częstokroć przerost formy nad treścią.
-ludzie najbardziej boją się w horrorach tego czego nie widać?
-kryminał jest atrakcyjny, gdy opiera się na zrozumiałym pomyśle zbrodni, ale wszystko inne to "?";
-komedia romantyczna bawi, gdy miłość jest uduchiowna
-sf cieszy, gdy mamy świadomośc, że np. roboty to faceci ibabki w skafandrach
?????????????????
A piszę to dlatego, bo wg tej normy kiedyś były filmy robione... Te filmy, które podaliśmy.
Wysłany: 2007-08-13, 10:47
Opis: After all, tomorrow is a new day.
Stare filmy opierały się najczęściej na prostocie. Nie było efektów specjalnych, praca kamerą dopiero się rozwijała, żadnych sztuczek komputerowych... Poza tym zauważyłam, że nawet w średnim starym filmie aktorstwo stoi na wysokim poziomie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach