Wysłany: 2007-07-19, 20:22
Opis: People in Hell just want a drink of water
Dziś złożyłem dokumenty. Pobudka o 4 rano:/ Plusy są takie, że mój wydział jest na Starym Mieście, wyjątkowo pięknym. Mile zaskoczony jestem również uprzejmością mieszkańców Torunia, bardzo pomocni i sympatyczni ludzie.
MGaździcki napisał/a:
Żałuję tylko, że na filmoznawsto przyjeli mnie na rezerwę, ale co komu pisane..
Zawsze możesz próbowac za rok i jechać na dwóch kierunkach:)
Cytat:
nie no,ale sie polonistow zaroilo ;d
A co:D:D Wykształceni poloniści w redakcji zawsze się przydadzą:)
[ Dodano: 2007-07-22, 17:31 ]
Dobra Dusq, temat można przenieść do archiwum:)
_________________ I'm caught between two different worlds
To nie wiem czemu, jak ja składałem podanie była mowa o historii względnie historii sztuki . Dziwne, gdyby było tak jak piszesz, może miałbym większe szanse, bo angielski miałem lepiej zdany niż historię (która jakaś dziwna była tym roku ).
Hej, może i mnie wyśmejecie, ale zważywszy na mój wiek moje pytanie nie powinno do dziwnych należeć. Co konkretnie można robić po filmoznawstwie? Oprócz zapewne zawodu krytyka filmowego
_________________ "Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
"Można dzielić się z innymi wiedzą z zakresu filmu"- jak to jest napisane w informatorach. Przepraszam, zgubiłem słowo-GRUNTOWNĄ (a zatem nie tylko kino znane szerzej, ale i filmy, które normalnie nie wchodzą do dystrybucji). A bardziej konkretnie to możesz pracować w jakichś magazynach, zostać faktycznie krytykiem, próbować swoich sił w dziennikarstwie, no i masz łatwiejsze przebicie jeśli np. chcesz sprzedać scenariusz.
A najbanalniejszy powód? Za Kabaretem Pod Wyrwigroszem:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach