Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1584
Wysłany: 2006-08-02, 09:27 Shrek (1,2) Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
Cytat:
Shrek to jeden z najbardziej zasłużonych dla dziedziny animacji filmów, a zarazem pionier nurtu nadającego się zarówno dla dziecka, jak i dorosłego widza. Ponadto pod względem animacji zupełnie przebił największe hity Pixara. Pomimo, że od premiery minęło już kilka lat opowieść o zielonym ogrze nadal nie ma sobie równych gdyż:
- roi się w niej od wszelakich nawiązań do kultury masowej, a przede wszystkim światowych hitów kina. Wszystkie żarty są na wysokim poziomie i często stają się swoistą parodią.
- występują rewelacyjne dialogi
- animacja powala na kolana
- posiada rewelacyjną ścieżkę dźwiękowej zawierającą między innymi hity śpiewane przez występujących w filmie aktorów
- otrzymaliśmy rewelacyjny dubbing i tłumaczenie Bartosza Wirzbięty. Dzięki niemu wiele odniesień zrozumiałych jest dla naszych rodaków, a zarazem odnosi się do naszej kultury ("bo zupa była za słona", "ciemność, ciemność, widzę ciemność"). Film dużo na tym zyskuje. Sam oglądałem po raz pierwszy drugą część w oryginalnej wersji i moje odczucia zupełnie nie równały się z tymi po oglądnięciu z dubbingiem.
Z pewnością po dłuższym zastanowieniu znalazłbym jeszcze kilka zalet, ale co tu dużo wymieniać. Całość zasługuje na maksymalną ocenę.
Jakby nie było obie części trzymają równy, bardzo dobry poziom. Z początku trudno było mi orzec która część jest lepsza. Z czasem jednak doszedłem do wniosku, że druga. Dlaczego? Przede wszystkim dzięki nowej postaci zwanej kotem w butach, oraz większej ilości różnorakich smaczków.
Dobra... Chyba starczy . A Wy? Co sądzicie o Shreku i którą część uważacie za lepszą?
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
jedynka jednak lepsza. a w ogóle Shrek to dla mnie najlepszy film wykonany w technice komputerowej! i nic go nie przeskoczy dialogi Osła i Shreka, polski dubbing, różne smaczki (nawiązania do filmów) i tony śmiechu powodują, że chyba sobie wkrótce zrobię mini-maraton ze Shrekiem znowu
_________________ top 10 1)Pulp fiction 2)Oldboy 3)Matrix 4)Scarface 5)Fight club 6)25. godzina 7)Sin city 8)Gangi Nowego Jorku 9)Adaptacja 10)Być jak John Malkovich 10)Zakochany bez pamięci 10)Ojciec chrzestny itd.
Wiek: 22 Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 41 Skąd: Suwałki
Wysłany: 2006-08-23, 18:35
Opis: "Słuchawki na uszach, ale nie słucham niczego. Dlaczego? Bo słucham muzyki miasta mego."
Mi się obie części tak samo podobały i przy obu tak samo się uśmiałam. Może nawet dwójka była trochę lepsza, bo był Kot w Butach. Chociaż w jedynce Osioł był śmieszniejszy... Nie, nie mogę ocenić, która część jest lepsza. Obie są genialne.
_________________ Tylko ludzie głupi uczą się na własnych błędach. Ludzie mądrzy uczą się na błędach cudzych. Otto von Bismarck
Wysłany: 2006-08-23, 18:38
Opis: Is mocking bird my lullabies?
Druga część lepsza, nawet dużo. Zdecydowanie szybsza akcja, więcej wydazreń i ciekawszych. Moze rzeczywiście jest mniej śmieszna, ale nadrabia to fabuła. Takie jest me zdanie, blech/.
Obejrzałąm obie choć nie ejstem fanką takich filmów..al ejuż gdzieś o tym pisałam, więc nie będe sie powtarzać..Pierwsza zdecydowanie bardziej mi się podobała A już napewno bardziej mi się podoba to własni niż Epoka loidowcowa..ale tu chyba nie jestem osamotniona bardzo podoba mi sie dubbing oraz nawiązania do życia "z Polski" wzięte
Wiek: 20 Dołączyła: 03 Sie 2006 Posty: 53 Skąd: Ze tamtąd! :D
Wysłany: 2006-09-02, 12:32
Niestety dwójki nie udało mi się zobaczyć, ale myslę, że jest równie dobra co jedynka. Zwykle jednak seqele nie są udane, co jednak nie znaczy, że zawsze.
Co do Shreka, a dokładniej jego pierwszej części: jest to film ciekawy, z dużą dawką humoru i świetnym dubbingiem np. w roli osła Jerzy Stuhr. Wszystko to razem sprawiło, że wyszła bardzo dobra produkcja
_________________ SHIT HAPPENS xD
"Prawdziwego przyjaciela poznasz po tym, że wbije Ci nóż od przodu"
Imię: Ola
Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 37 Skąd: Katowice
Wysłany: 2006-09-23, 18:11
No super bajeczka... xD Ale to chyba dzięki przetłumaczeniu:
dubbingowi (*oczywiście pan Jerzy S.) i tekstą, z których śmialiśmy się tylko my (tj Polacy) xD
Która częśc lepsza? Z radością stwierdzam, ze dwie na takim samym dobrym poziomie.
Niektórzy w moim otoczeniu(że się tak wyraże ) uważają że 2 jest lepsza.A ja uważam że poprostu im się znudziło, bo obie są świetne(chociaż przyznaje że próbowałam nauczyć się 1 na pamięć)!
Jedynka lepsza, dwójka też bardzo dobra.
Shrek - zawsze będe go chętnie oglądał. Jak przystało w ostatnich latach - super animacja, idealny dubbing i dużo humoru. Oglądałem z 4-5 razy, a i tak za mało
Shrek 2 - równie dobra, bo ma te same plusy co jedynka, ale jej nie przebija. Widziałem tylko raz ale na pewno sobie jeszcze kiedyś obejrzę
Ja tam polecam obie części, z tym, że dwójka trzyma poziom.
_________________ Jason Voorhees żyje, zaraz ciebie zabije.
Imię: Monika
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Sie 2006 Posty: 489
Wysłany: 2006-11-29, 16:37
Uwielbiam ten film, mój ulubiony film animowany. Również wolę jedynką, pewnie dlatego, że jest tam wiele fajnych tekstów i dużow więcej scen z Osłem, ale jak już powiedział Freddy K. dwójka trzyma poziom.
Moim zdaniem lepsza byla druga czesc chociaz zbyt mocno nie odbiegala od pierwszej.Swietne filmy pelne niesamowitego poczucia humoru.Pozwalaja sie rozerwac i odprezyc a przy tym dac duza dawke smiechu
Jeśli chodzi o animację to na pierwszym miejscu stawiam "Ice Age", ale zaraz po nim jest oczywisce słynny Shrek, pewnie już tutaj nic nie wspomnę nowego tak wiec postaram się streścić; film zabawny pełen humoru, moja ulubioną postacią jest jednak Osioł i głos pana Stuhra, który sam w sobie już jest zabwny. Wspomniana wcześniej muzyka, która jest swietna, mile wspominam kawałki z drugiej części Eels - "I need some sleep", Pete Yorn - "Ever Fallen in Love" no i z pierwszej Rufus Wainwright - "Hallelujah" te podobają mi się najbardziej i je pamiętam bardzo dobrze! Nawet kupiłam płytę, ale gdzieś zapodziała mi się (jak kazda inna ). Ja tam Polecam obie części 10/10 rzadko kiedy oceniam animacje, ale jednak tutaj to zrobię.
Wiek: 20 Dołączyła: 15 Lip 2008 Posty: 33 Skąd: Radom
Wysłany: 2008-07-15, 19:11
Świetna ta bajka, druga z moich ulubionych, po 'Epoce lodowcowej'....
Animacja jest genialna, no i oczywiście dialogi i sceny pełne humoru, można się nieźle pośmiać i oczywiście fajna muzyka, a także o podoba mi się, to że dubbing jest tak świetnie zrobiony... No i Osioł najlepszy...
Najbardziej podobała mi się część 1, ale 2 też całkiem, całkiem...
Jeden z najlepszych znanych mi filmów animowanych. Równie wysoko, choć oczywiście z zupełnie innych względów, oceniam chyba tylko disneyowskiego "Króla Lwa". Powiedziałbym, że dzięki "Shrekowi" wytwórnia Dream Works się wybiła i stała się godnym konkurentem Disneya, którego schematy, konwencje wyśmiewa i łamie.
Dusqmad napisał/a:
gdyż:
- roi się w niej od wszelakich nawiązań do kultury masowej, a przede wszystkim światowych hitów kina. Wszystkie żarty są na wysokim poziomie i często stają się swoistą parodią.
- występują rewelacyjne dialogi
- animacja powala na kolana
- posiada rewelacyjną ścieżkę dźwiękowej zawierającą między innymi hity śpiewane przez występujących w filmie aktorów
- otrzymaliśmy rewelacyjny dubbing i tłumaczenie Bartosza Wirzbięty. Dzięki niemu wiele odniesień zrozumiałych jest dla naszych rodaków, a zarazem odnosi się do naszej kultury ("bo zupa była za słona", "ciemność, ciemność, widzę ciemność"). Film dużo na tym zyskuje. Sam oglądałem po raz pierwszy drugą część w oryginalnej wersji i moje odczucia zupełnie nie równały się z tymi po oglądnięciu z dubbingiem.
Dodałbym jeszcze wspomniane wyżej łamanie schematów takich jak: że główny pozytywny bohater musi być przystojny, kulturalny i budzić sympatię innych bohaterów i statystów, że ten, kto ratuje królewnę, musi mieć rumaka, że jak pojawia się smok, to musi on być zły i musi być samcem, że główny negatywny bohater musi budzić grozę itd. Taka przekorność jest olbrzymim atutem tego filmu - choć trzeba przyznać, że pewne schematy łamał już w 1998 disneyowski film "Mulan", bo wcześniej w filmach animowanych kobiety nie zostawały żołnierzami udając mężczyzn. Notabene, w tym filmie pod towarzysza głównego bohatera (w tym wypadku: bohaterki), smoka, w oryginale podkładał głos Eddie Murphy, a w polskim dubbingu Jerzy Stuhr, czyli identycznie jak później w "Shreku". Widać ktoś uznał, że Stuhr ma podobną dykcję i manierę wokalną jak Murphy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach