Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1584
Wysłany: 2006-08-02, 07:26 Od zmierzchu do świtu 2 Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
Cytat:
Info o filmie:
reżyseria: Scott Spiegel
scenariusz: Scott Spiegel, Duane Whitaker
zdjęcia: Philip Lee
muzyka: Steve Porcaro, Joseph Williams
gatunek: horror/sensacyjny
data premiery: 1999-03-16 (Świat)
produkcja: USA
obsada: Robert Patrick, Bo Hopkins, Duane Whitaker
Fabuła: Pięciu gangsterów decyduje się napaść na Bank w Meksyku. Podczas napadu dochodzi do wypadku i muszą się, uciekając gdzieś zatrzymać. Akurat w sam raz po drodze stoi Titty Twister Bar. Nie wiedzą oni, że jest on siedzibą wampirów.... (źródło: filmweb.pl)
Po obejrzeniu żałosnej trzeciej części wiem już, że kontynuacje FDTD to skok ponizej pasa. Różnica między dziełem duetu Rodriguez & Tarantino, a beszczeszczacymi owe dzieło sequelami jak między liczydłem a komputerem.
Obawy były słuszne. Po seansie trudno mi nazwać film średnim. Początek jeszcze jako taki było kilka dobrych scen. Tak czy owak fabuła jest równie słaba, jak w pornosie, którego oglądali nasi herosi. To już po prostu sama rzeź. Brak mi tu tak charyzmatycznego bohatera, jak Seth Gecko z pierwszej części. Nie mówiąc już o braku równie świetnej kreacji jak ta, którą stworzył Clooney. Tym razem przestępcy są zupełnie bezpłciowi. Jeszcze znaim stali się Sami-Wiecie-Kim wzbudzili mnóstwo negatywnych odczuć.
Poza tytułem nic nie zasługuje na dobrą ocenę. Miłośnikom filmu Rodrigueza odradzam. Nie ma sensu nawet się przekonywać o tym jak denną kontynuację można stworzyć. Zresztą nie ma tu nawet jednego mrudnięcia okiem związanego z poprzednikiem (pomijając "Twitty Twister" - open from dusk till dawn i barmana). Pozostaje więc pytanie: Kto do tego dopuścił i dlaczego?
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
Imię: Robert
Nazwisko: Horszczaruk
Wiek: 22 Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 706 Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2006-08-04, 00:01
Zgadzam się kompletnie z tobą. Po dla mnie jedynie dobrej części pierwszej powstały kiczowate sequele nie warte obejrzenia. Takie filmy powinno stosować się jako karę
jeśli dobrze rozróżniam części to tą widziałam tylko fragmentarycznie bo uznałam to za badziewie, ale jedna kwestia pozostanie mi w pamięci chyba do końca życia, bo mnie całkowicie rozbroiła
wampir: ugryzienie wcale nie boli
potencjalna ofiara: ugryź się w dupę!
_________________ what is simple in the moonlight by the morning never is
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach