Steven Seagal jest obecnie jednym z najlepiej zarabiających aktorów amerykańskich. Jednak początki jego kariery nie są związane z filmem. W 1968 r. Seagal wyjechał do Japonii, gdzie pracował jako dziennikarz i nauczyciel języka angielskiego. Jednocześnie kształcił swoje umiejętności we wschodnich stylach walki i wkrótce został pierwszym białym człowiekiem, który otworzył w Japonii szkołę uczącą tej sztuki. W 1987 r. powrócił do Stanów i w Hollywood kontynuował pracę jako instruktor karate. Rok później zadebiutował przed kamerami rolą w filmie "Nico". Obraz stał się przebojem a Seagal niemalże z dnia na dzień stał się gwiazdą. Kolejne role, mimo iż nie przyniosły mu uznania w oczach krytyków, umocniły jego pozycję jako odtwórcy postaci "twardych facetów". W 1994 r. Seagal zadebiutował jako reżyser robiąc film pt. "Na zabójczej ziemi".
Jak ja goscia nie lubie... wrrr:) Najczescie Stev gra w filmach akcji a do tych z regoly nie mam zastrzezen natomiast te w ktorych zagral sa poprostu slabe. Sam nie wiem dlaczego go tak nie lubie chyba przez ta jego twarz... gdy gra zawsze ma ta sama mine - powaga i opanowanie. Bleee
Imię: Robert
Nazwisko: Horszczaruk
Wiek: 22 Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 706 Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2007-02-12, 18:42
Hehe mój starszy lubi filmy z nim. Sam mam do niego stosunek całkowicie obojętny. Filmy z nim można obejrzeć, ale jakoś szczególnie nie zapadają w pamięć.
Ps. Ale przy Chucku Norrisie wymięka.
straszny leszcz. gra w samych gniotach. śmierdzi. brzydki. głupi. itd
_________________ top 10 1)Pulp fiction 2)Oldboy 3)Matrix 4)Scarface 5)Fight club 6)25. godzina 7)Sin city 8)Gangi Nowego Jorku 9)Adaptacja 10)Być jak John Malkovich 10)Zakochany bez pamięci 10)Ojciec chrzestny itd.
Imię: Jakub
Nazwisko: Stach
Wiek: 22 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 250 Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2007-02-12, 20:06
potwierdzam skiszony on gra tylko we filmach bardzo dobrego człowieka, który dba o dobro ludzkości i oczywiście umie wschodnie sztuki walki jescze go nie spotkałem w żadnym filmie żeby grał kogoś złego
_________________ "Nikt nie ma dostatecznie dobrej pamięci, aby kłamać zawsze z powodzeniem."
ludzie! z tego wnioskuję, że wy tylko oglądacie ambitne filmy, więc dlatego się nie mozecie zrelaksować przy akcji jaką daje nam Seagal on jest w tym najlepszy podobał mi się najbardziej chyba w Mrocznej dzielnicy, a dość dużo filmów z nim widziałam a tak i jeszcze "W pół dośmierci" jak mogłam zapomnieć? hehe co się tam działo to ho ho, a moze i jeszcze więcej
Wysłany: 2007-02-13, 12:10
Opis: "W ciągu całego życia człowiek nie tyle jest, ile stwarza siebie."
Słabiutki aktorzyna ze sporym talentem do wschodnich sztuka walki.... A że wielbicielem kina kopanego nie jestem to nawet to go w moich oczach nie ratuje. Dla mnie dobry film sensacyjny to przedewszystkim Bruce Willis, Mel Gibson, Sean Connery, Gene Hackman, Martin Lawrance....
_________________ Ostatnio obejrzane (po raz pierwszy): 1.Schindler List - 9/10 2. Wyspa Tajemnic - 9/10 3. Prawo Zemsty - 7/10 4. Gamer - 6/10 5. P.S. Kocham Cię - 8/10
ludzie! z tego wnioskuję, że wy tylko oglądacie ambitne filmy, więc dlatego się nie mozecie zrelaksować przy akcji jaką daje nam Seagal
Jest wiele filmów rozrywkowych, przy których można się zrelaksować i nie gra w nich Steven Seagal.
Steven Seagal to marny aktor grający chyba tylko w słabych i beznadziejnych filmach.
_________________ Top 10 filmów: 1) Pulp Fiction 2) Ojciec Chrzestny 3) Fight Club 4) Requiem dla snu 5) Chłopcy z Ferajny 6) Taksówkarz 7) Matrix 8) Truman Show 9) Leon Zawodowiec 10) Zakochany bez pamięci
Ostatnio zmieniony przez Miodzio 2007-02-13, 17:22, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Monika
Wiek: 23 Dołączyła: 24 Sie 2006 Posty: 489
Wysłany: 2007-02-13, 22:10
Może najgorszy nie jest ale słaby. Również za nim nie przepadam. Zresztą zazwyczaj nie lubię aktorów którzy zrobili karierę przez to, że umieją walczyć. Gdyby zagrał w jakimś filmie w którym nie rozwala nikomu łba to byłby śmiech na sali. Filmy w których gra są sworzone na bardzo podobnym schemacie.
Masz poniekąd rację, no ale jest więcej takich osób m.in. Van Damme, Jet Li, Jackie Chan i wiele by tutaj wymienić i właśnie nie rozumiem, dlaczego właśnie tych niektórzy uwielbiają, a Seagal'a akurat nie, przecież oni przebyli taką samą drogę do sławy, więc troszkę wydaje mi się nie mądre, ale coż ma to poradzić... Każdy ma swoje zdanie... ale ja tam i tak lubię wszystkich, którzy potrafią dokopać na ekranie, mało ambitne filmy jak i aktorzy mnie jednak usatysfakcjonują, a nie tylko mam patrzeć jak większe sławy dobijają się by być jeszcze lepszymi...
Masz poniekąd rację, no ale jest więcej takich osób m.in. Van Damme, Jet Li, Jackie Chan i wiele by tutaj wymienić i właśnie nie rozumiem, dlaczego właśnie tych niektórzy uwielbiają, a Seagal'a akurat nie, przecież oni przebyli taką samą drogę do sławy, więc troszkę wydaje mi się nie mądre, ale coż ma to poradzić...
Akurat Van Damme'a i Jackie Chana też nie lubię. To podobny poziom co Steven Seagal.
_________________ Top 10 filmów: 1) Pulp Fiction 2) Ojciec Chrzestny 3) Fight Club 4) Requiem dla snu 5) Chłopcy z Ferajny 6) Taksówkarz 7) Matrix 8) Truman Show 9) Leon Zawodowiec 10) Zakochany bez pamięci
Wysłany: 2007-02-14, 16:36
Opis: "W ciągu całego życia człowiek nie tyle jest, ile stwarza siebie."
Mela0607 napisał/a:
no tak, ale jednak nie wspomniałeś o Jet Li
Uważam że Jet Li to troszkę inna kategoria; w odróżnieniu od wyżej wymienionych grywał np. czarne charaktery (patrz Zabójcza broń 4). Ma na swoim koncie dużo ambitniejsze filmy np. "Człowiek Pies", "Hero". Skojarzył się wam z chińszczyzną i sztukami walki, a tak naprawde koleś jest dużo bardziej uniwersalny.
_________________ Ostatnio obejrzane (po raz pierwszy): 1.Schindler List - 9/10 2. Wyspa Tajemnic - 9/10 3. Prawo Zemsty - 7/10 4. Gamer - 6/10 5. P.S. Kocham Cię - 8/10
no tak masz rację, ja go też o wiele bardziej lubię niż Seagal'a czy też Van Damme bardzo spodobał mi się w filmie "Człowiek pies" o którym wspomniałeś Niestety filmu "Hero" nie widziałam, ale za to jeszcze pamiętam go w filmie "od kołyski aż po grób", "Pocałunek smoka", no i również "Zabójcza broń 4"... ech... moze jednak macie rację jeśli się tak głębiej zastanowić
Ogólnie i nieogólnie nie lubie wszytskich filmów tego typu i może dlatego nie lubię aktorów w nich grających... ale Seagal jescze ma taki wyraz twarzy...
_________________ "Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
_________________ top 10 1)Pulp fiction 2)Oldboy 3)Matrix 4)Scarface 5)Fight club 6)25. godzina 7)Sin city 8)Gangi Nowego Jorku 9)Adaptacja 10)Być jak John Malkovich 10)Zakochany bez pamięci 10)Ojciec chrzestny itd.
Seagal miał trzy naprawdę dobre filmy "Nico", "Wygrać ze śmiercią" i "Liberatora".
Ale prawda jest taka, że w "Nico" najlepiej prezentowała się bardzo dziewczęca wówczas Sharon Stone, a "Liberatora" ukradł Seagalowi Geniusz Tommy Lee Jones- bez niego film trafiłby na śmietnik i nawet apetyczny biust Eriki Eleniak nie pomógłby.
Segal gra strasznie schematycznie, jakby ktoś się doczepił, to jego filmy to jest jeden wielki sequel, innego dowolnego filmu z jego udziałem (żeby było zabawniej w całej swoje karierze nakecił je chyba tylko dwa). Próbę przełamania wizerunku podjął nieźle w "Krytycznej decyzji", ale jeden film to stanowzo za mało.
Zgadzam się, że prawdziwy aktor kina akcji to np. Sean Connery, który grał szpiegów (siedem filmów z Bondem), kowbojów ("Shalako"), wojowników ("Zardoz"), rycerzy ("Robin i Marion"), policjantów ("Taśmy prawdy"), ale i bandytów ("Rewolwer i melonik"). Niemniej Seagla jest dobry w sam raz na jakieś 90 minut relaksu...
Ogólnie nie przepadam za kinem akcji. A jeśli w takowym filmie gra Seagal, to raczej nie skuszę się, żeby obejrzeć. Obejrzałam tylko dwa filmy z nim( nie pamiętam nawet tytułów), ale już mogę zaryzykować stwierdzeniem, że nie sili się nawet, żeby choć trochę urozmaicić rolę. A jest marnie, marnie, marnie. I chyba lepiej już nie będzie. Cóż, prawdziwego aktorstwa nie da się zastąpić miną czy ciosem karate.....
Nie przepadam za tym aktorem. Jego gra nie zachwyca. Ma ubogą mimikę twarzy. W wielu sytuacjach jest ona po prostu taka sama. Wygląda na niczym nie wzruszonego człowieka. Udawać to on nie umie. A na tym m.in polega rola aktora.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach