Gatunek: Fantasy
Reżyseria: Neil Burger
Scenariusz: Neil Burger
Zdjęcia: Dick Pope
Muzyka: Philip Glass
Aktorzy:
Edward Norton
Jessica Biel
Paul Giamatti
Młody chłopiec zaprzyjaźnia się z dziewczyną ze szlacheckiego rodu. Sophie jest pod wrażeniem magicznych zdolności jakie posiada jej przyjaciel. Często się spotykają. Niestety z dworu przychodzi rygorystyczne postanowienie, że księżna nie może spotykać się z człowiekiem tak niskiego stanu. Chłopiec wyrusza z domu i błąka się po świecie. Wykorzystuje swoje zdolności, aby zarobić na życie. Mijają lata a on nadal prowadzi tułaczkę. Teraz występuje pod pseudonimem Eisenheim Iluzjonista. Jego kariera nabiera rozpędu. Podczas jednego z pokazów w Wiedniu Eisenheim, ponownie spotyka Sophie. Niestety jest ona zareczona z predendentem do cesarskiego tronu.
Na sam poczatek napisze o zakonczeniu... To najbardziej rzuca sie w oczy i jest najwiekszym atutem filmu. Sylwetki aktorow zostaly bardzo trafnie dobrane jednak umiejetnosciami nie zachwycaja. Przeniesienie obrazu w czasy *nastowieczne, wladza jako najwazniejsza wartosc - wyszlo to bardzo imponujaca Film moze wydawac sie nudny jednak warto poczekac do konca!!!
Wysłany: 2007-05-13, 23:37
Opis: Chcesz poczuć, że żyjesz? Zabij się. J>K
Jeden z lepszych filmów z Nortonem, klimatyczny, mocne zakończenie, może troche przebajerowany ale niezwykle wciągający. Jego głownym atutem jest śliczny i dopieszczony obraz oraz nastrojowa muzyka. Minusem (choć niwielkim) jest to że fabuła bardziej skupia sie na pokazach sztuczek tytułowego iluzjonisty niż na jego życiu poza sceną i głębi chrakteru, ale co tam to i tak barzdo ładna nastrojowa bajka.
Imię: Monika
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Sie 2006 Posty: 489
Wysłany: 2007-05-16, 16:52
Podobał mi się ten film. Dzięki muzyce i scenografii powstał niesamowity klimat. Norton jak zawsze genialny, zresztą cała obsada była bardzo dobra. Autor powieści na podstawie, której nakręcono film wymyślił ciekawą historię. Zgadzam się, że nie pokazano przeżyć głównego bohatera, ale bardzo dobrze ukazano jego pokazy iluzjonistyczne.
Podobał mi się ten film. Dzięki muzyce i scenografii powstał niesamowity klimat. Norton jak zawsze genialny, zresztą cała obsada była bardzo dobra. Autor powieści na podstawie, której nakręcono film wymyślił ciekawą historię. Zgadzam się, że nie pokazano przeżyć głównego bohatera, ale bardzo dobrze ukazano jego pokazy iluzjonistyczne.
podpisuję się pod tym a zakończenie naprawdę mnie zaskoczyło. ja stawiałem na to, że ta jego magia jest prawdziwa i zrobi coś żeby dołączyć do swojej ukochanej
_________________ top 10 1)Pulp fiction 2)Oldboy 3)Matrix 4)Scarface 5)Fight club 6)25. godzina 7)Sin city 8)Gangi Nowego Jorku 9)Adaptacja 10)Być jak John Malkovich 10)Zakochany bez pamięci 10)Ojciec chrzestny itd.
Wysłany: 2007-05-16, 22:41
Opis: Chcesz poczuć, że żyjesz? Zabij się. J>K
skiszony napisał/a:
zakończenie naprawdę mnie zaskoczyło. ja stawiałem na to, że ta jego magia jest prawdziwa i zrobi coś żeby dołączyć do swojej ukochanej
Ale wlanśnie nie dokońca wiadomo czy jego magia byla prawdziwa, a przekręt z księżniczką pewnośc tą burzy jescze bardziej, a wręcz skłania do uznania ze wszystko co działo sie na ekrajie to iluzja
w sumie masz rację, jak to głębiej przemyślałem ta książeczka z drzewkiem to zmyła
_________________ top 10 1)Pulp fiction 2)Oldboy 3)Matrix 4)Scarface 5)Fight club 6)25. godzina 7)Sin city 8)Gangi Nowego Jorku 9)Adaptacja 10)Być jak John Malkovich 10)Zakochany bez pamięci 10)Ojciec chrzestny itd.
'Iluzjonista' bardzo mi się podobał. Wciągnął mnie od początku, a końcówka mnie powaliła. Myślałam raczej o czymś w stylu tego, co Skiszony powiedział. I szczerze mówiąc mogliby coś takiego zrobić. Wtedy film pozostałby do końca niewyjaśniona magią.
Piękna muzyka. Taka klimatyczna.
Jedyne, co oprócz końcówki mogę zarzucić, to korytarz pełen trofeów. Ile niewinnych zwierząt musiało ucierpieć, żeby komuś dobrze się przechodziło z pokoju do pokoju
_________________ "Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
Wysłany: 2007-07-02, 15:55
Opis: Is mocking bird my lullabies?
Ktoś napisał/a:
Jeden z lepszych filmów z Nortonem,
Norton nie zwykł grać w złych filmach.
Aquariia napisał/a:
Norton jak zawsze genialny, zresztą cała obsada była bardzo dobra.
Owszem, Norton dosyć dobry, aczkolwiek nie pokazał nic specjalnego, a ta postać iluzjonisty jakoś nie bardzo mi do niego pasowała. Myślę, że to akurat błąd przy doborze obsady. Od razu zaznaczam, iż uważam Nortona za dobrego aktora, ale mi do tej roli nie pasował. Co innego Giamatti, grający inspektora. Świetne wyczucie, znakomita gra.
skiszony napisał/a:
a zakończenie naprawdę mnie zaskoczyło
Jak widzę wszystkim się podobało zakończenie. Mi, niestety nie, gdyż było IMO przewidywalne. W filmie było kilka momentów, w których idzie się domyślić, że te wszystkie triki nie mają nic wspólnego z magią.
Ktoś napisał/a:
Ale wlanśnie nie dokońca wiadomo czy jego magia byla prawdziwa
Heh, przecież w końcówce jest wszystko dokładnie (no może dla niektórych chaotycznie) pokazane i wiemy, że wszystko było iluzją, nie mającą nic wspólnego z magią.
Spodziewałem się czegoś lepszego, lepszych efektów, lepszej scenografii, lepszej gry aktorskiej, ale trochę się zawiodłem. "Iluzjonista" to dobry film, z klimatyczną muzyką i ładnymi zdjęciami, ale zdecydowanie nie jest to film, który będę wspominał miesiącami. Ot, do zobaczenia jeden raz.
Wysłany: 2007-07-02, 21:21
Opis: People in Hell just want a drink of water
BlackDog napisał/a:
Jak widzę wszystkim się podobało zakończenie. Mi, niestety nie, gdyż było IMO przewidywalne. W filmie było kilka momentów, w których idzie się domyślić, że te wszystkie triki nie mają nic wspólnego z magią
Dla mnie zakończenie było gwoździem do trumny tego filmu. Przewidywalne do bólu, a ostatnia scena jakby wyjęta żywcem z ‘Dr. Qiunn’. Dla mnie ‘Iluzjonista’ to trzeci najgorszy film jaki widziałem w tym roku. Ustępuje tylko kretyńskiemu ‘Testosteronowi’ i szmirowatemu ‘Malowanemu welonowi’ (tez w Nortonem).
_________________ I'm caught between two different worlds
Imię: Jakub
Nazwisko: Stach
Wiek: 22 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 250 Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2007-07-10, 09:05
Spodobał mi się ten film bardzo. Wspaniała gra Edwarda Nortona, którego miałem okazję dopiero poznaćw tym filmie. Muzyka świetnie uzupełniała się z cała fabuła. Jeśli właśnie chodzi o fabułe to była bardzo ciekawa a zakończenie może i przewidywalne ale całość filmu wraz z efektami podobała mi się.
_________________ "Nikt nie ma dostatecznie dobrej pamięci, aby kłamać zawsze z powodzeniem."
Wysłany: 2007-07-10, 12:11
Opis: Chcesz poczuć, że żyjesz? Zabij się. J>K
BlackDog napisał/a:
Ktoś napisał/a:
Ale wlanśnie nie dokońca wiadomo czy jego magia byla prawdziwa
Heh, przecież w końcówce jest wszystko dokładnie (no może dla niektórych chaotycznie) pokazane i wiemy, że wszystko było iluzją, nie mającą nic wspólnego z magią.
Owszem wyjaśnione jet pare trików Eisenheim'a ale nie pwszystkie przecież, [spoiler]
chociażby moment kiedy zniknął [spoiler] ...Nie wiadomo tak naprawde czy jego dziłalnośc to same sztuczki i triki czy faktycznie ten czlowiek mial coś w sobie. Ten film to bajka a w bajkach dobrych czrów nigdy nie za wiele
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach