Imię: Robert
Nazwisko: Horszczaruk
Wiek: 22 Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 706 Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2006-09-22, 19:47 Equilibrium
Cytat:
reżyseria: Kurt Wimmer
scenariusz: Kurt Wimmer
zdjęcia: Dion Beebe
muzyka: Ramin Djawadi
gatunek: s-f
data premiery: 2003-07-25 (Polska) , 2002-10-18 (Świat)
obsada: Christian Bale, Sean Bean, Emily Watson
Fabuła
Obraz świata po III wojnie. Aby uniknąć kolejnych wyniszczających konfliktów zbrojnych, ludzie w państwie Libria poddawani są specyficznej kuracji - codziennie muszą (pod groźbą kary śmierci) zażywać dawkę leku zwanego prozium, który pozbawia ich wszelkich emocji, pozwalając jednocześnie skutecznie budować "nowe społeczeństwo". Nielegalne staje się wszystko, co może budzić uczucia: malarstwo, literatura, muzyka, a nawet domowe zwierzaki. Totalitarnemu państwu przewodzi tajemniczy Ojciec, który wygłasza swoje doktryny za pośrednictwem wszechobecnych telebimów, porządku natomiast pilnują specjalnie wyszkolone oddziały policji. Klerycy (tak ich zwą) są nie tylko mistrzami sztuk walki, ale i znakomitymi psychologami, którzy bezbłędnie wyczuwają ludzkie namiętności. A rebeliantów w Librii nie brakuje... (źródło: filmweb.pl)
Opinia
Ciekawy film. Wielu porównuje ten film z Matrixem ale jak dla mnie właśnie dzieło braci Wachowskich jest lepsze . Podobał mi się pomysł z fabułą, jednak schrzanili troche końcówkę...jak dla mnie o wiele lepsze byłoby pesymistyczne zakończenie, ale cóż w końcu to Hollywood Same walki zrobione są bardzo dobrze, poza jednym szczegółem... żołnierze Librii chodzą jakby chcieli a nie mogli, i na cholere im te kaski Co do aktorstwa to nie bardzo będę się wypodwiadał bo film oglądałem stosunkowo dawno... Oceniłbym go w skali 1/10 na 7+, w porywach 8
Dla tych co nie oglądali mam informację że będzie no leciał 30 IX w sobotę na TVP 2 o godzinie 23:10
A no i przegapiłam w telewizjii W ogóle ten temat przegapiłam a jakze mogłam! Film faktycznie trąci MAtrixem..ale pierwowzór lepszy. Generalnie nie jetsem nim zachwycona tak bardzo żeby sie nad jego fabułą zachwuycać pod niebiosa..z tym, ze na uwagę zasługuje. Troszę przeszkadzała mi gra aktorska Christiana Bale'a..ni elubię go i zawsz emi sie sztuczny wydawał. na 100% zachwytów jednak zasłuzyła ścieżka dzwiękowa! Coś niesamowitego! chóry..instrumentalia..idealnie wyważona emocjonalność..Mogę siedzieć i słuchać godzinami..
Imię: Ola
Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 37 Skąd: Katowice
Wysłany: 2006-10-31, 22:14
Pierwsze, co mogę napisać po obejrzeniu filmu, że ścieżka dźwiękowa była boska. Mimo wszystko nie da się uniknąć porównania tego filmu z Matrix'em...oczywiście produkcja braci Wachowskich o wiele lepsza.
Nie będę się tu rozpisywać... ogólnie film dobry, ale jakoś nie zapadający w pamięć. Gra aktorska mnie do końca nie zadawalała.
Imię: Jerzy
Nazwisko: Chrul
Wiek: 30 Dołączył: 31 Sie 2006 Posty: 7 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-15, 04:16
O czym wy mówicie gdzie wy widzieliście podobieństwa do Matrixa (no chyba że mówimy o czarnych płaszczach). Ten film jest inteligentną wariacją na temat "Roku 1984", a nie zlepkiem pseudointelektualnych powierzchownych hasełek zerżniętych z różnych filozofii. "Equilibrium" jest doskonałym bardzo głębokim intelektualnie i jednocześnie atrakcyjnym widowiskowo obrazem który niestety przez bezsensowne porównania z Matrixem przeszedł bez echa. Nie obrażajcie tego dzieła przez takie porównania
Szczerze mówiąc nie jestem wielką wielbicielką tego filmu, ale podobał mi się bardziej od Matrixa (przynajmniej od dwóch ostatnich części). Dodam jeszcze tylko, że fabuła nie różniła się w sposób znaczący od dzieła Wachowskich. Nie wiem czemu tak ludzie zachwycają się Matrix'em. Całościowo była to po prostu klapa.:)
[ Dodano: 2006-12-30, 21:40 ]
Szczerze mówiąc nie jestem wielką wielbicielką tego filmu, ale podobał mi się bardziej od Matrixa (przynajmniej od dwóch ostatnich części). Dodam jeszcze tylko, że fabuła różniła się w sposób znaczący od dzieła Wachowskich. Nie wiem czemu tak ludzie zachwycają się Matrix'em. Całościowo była to po prostu klapa.:)
"Equilibrium" jest doskonałym bardzo głębokim intelektualnie
Nie przesadzaj Equlibrium to dobry akcyjniak z fajnymi strzelaninami i walkami, a fabuła jest schematyczna (motyw złego co się w dobrego przemienia) i wcale nie taka orginalna.
Porównania do "Matrixa" początkowo mnie drażniły, ponieważ nie widziałam filmu tak też nie mogłam sobie uświadomić dla czego wszyscy porównują te dwa filmy; teraz zobaczyłam i poniekąd mieli rację, aczkolwiek jednak ja będę dalej po stronie "Matrixa". "Equilibrium" to naprawde dobrze zrobiony film s-f; początkowo głubiłam się w tej całej fabule, ale później jakoś sobie wszystko poukładałam i mogłam się jedynie domyślić o co w tym wszystkim chodziło. Od nie dawno zauważyłam talent Bale'go i go nawet polubiłam, a tu jedynie mi uświadomił, że potrafi naprawde dobrze grać. Zresztą jego postać była taka inna, bez uczuć, ale później je doznał (ze się tak wyraze) i to mi się w niej spodobało. Troszkę przytłoczyła mnie scena z tą głową tego czarnego faceta, ale ogólnie to walki były naprawde dobre coś w stylu "Matrixa", ale jednak tam były o wiele lepiej zrealizowane (skoro już piszę o porównaniach). Ogólnie zrobił na mnie dobre wrażenie - 7/10
Imię: Monika
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Sie 2006 Posty: 489
Wysłany: 2007-11-02, 21:04
Osobiście długo nie mogłam się zabrać do tego filmu bo miałam wrażenie, że będzie to kolejny film w stylu dużo efektów, słaby scenariusz. Jednak film zaskoczył mnie pozytywnie. Napewno nie jest on jakimś wybitnym dziełem, ale przyjemnie się go oglądało. Ciekawy pomysł na fabułe. Cudowna muzyka. Muszę powiedzieć, że coraz bardziej lubię Christiana Bale'a. I wszystko było by dobrze gdyby nie ta końcówka.
Końcówka z bossem naprawde mnie rozwaliła. Cały film trzymał w napięciu, dobrze zrobiony, super klimat, s-f pierwsza klasa. I nie chodzi mi tu o happy- end, to jeszcze można przełknąć...
Ale fakt, że "Ojciec" stawia największy opór w walce troche mnie rozbawił. Z super klimatu zrobił się film typu stevena seagala czyli na koniec od głównego bohatera obrywa boss, który przez cały film nie ujawnił swoich zdolności w walce, ale umie umie walczyć i jest w tym naprawdę dobry, bo przecież każdy lider musi umieć walczyć *sarkazm*, bo inaczej co to za lider.
_________________ The truth is that I'm a bad person, but that's going to change, I'm going to change. This is the last of this sort of thing. I'm cleaning up and I'm moving on, going straight and choosing life.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach