Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1584
Wysłany: 2006-08-08, 16:02 Dom woskowych ciał Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
Cytat:
Info o filmie:
reżyseria: Jaume Collet-Serra
scenariusz: Carey Hayes, Chad Hayes
zdjęcia: Stephen F. Windon
muzyka: My Chemical Romance, John Ottman
produkcja: USA
data premiery: 2005-08-12 (Polska) , 2005-04-26 (Świat)
obsada: Elisha Cuthbert, Chad Murray, Brian Van Holt, Paris Hilton, Jared Padalecki
Fabuła: Opowieść o grupie przyjaciół, których samochód psuje się w najmniej odpowiednim momencie... Trafiają do opuszczonego miasteczka, w którym wątpliwą atrakcją są pokryte woskiem zwłoki pozbawionych szczęścia przejezdnych. (źródło: stopklatka.pl)
Jeśli chodzi o aktorstwo, to trudno tą sprawę ująć ogólnie. Duet młodych aktorów, czyli Elisha Cuthbert + Chad Michael Murray był bardzo obiecujący. Jeśli film nie byłby taką porażką artystyczną to z pewnością liczni producenci by ich dostrzegli w nieco większym stopniu. Elisha w większości filmów ze swoim udziałem pokazuje, że uroda nie jest jedyną rzeczą, którą ma do zaprezentowania. To też bardzo jej się chwali i wpływa na fakt, że ma wysoką lokatę na liście młodych, utalentowanych aktorek, które mogą odegrać naprawdę znaczącą rolę. Jeśli chodzi o Paris. Mimo, iż jej uroda IMHO jest tylko odrobinę większa, niż talent aktorski powinna występować w filmach spod takiego mało docenianego gatunku . Nie dziwi mnie nominacja do Złotej Maliny.
Jeśli chodzi o obrzydliwość to szczerze mówiąc raczej jej nie odczułem. Pewnie przyzwyczajenie. Oglądam horrory zarówno straszne i obrzydliwe, więc pewne te rzeczy zauważam zwykle tylko wtedy, gdy są naprawdę w dużej dawce. Strachu też było trochę... Nie powiem, że oglądało się jedynie nawalankę, bowiem było kilka scen z gatunku wgniatających w fotel.
Jeśli chodzi o podsumowanie - typowy horror dla nastolatków. Głupota bohaterów zdaje się nie znać granic. Z uporem maniaka pchają się wszędzie tam, gdzie raczej nie będą ich mile widzieć. Wszystko zaczyna się od drogi, której nie ma na GPSie. Słowem - wręcz śmieszne to wszystko sprawia wrażenie. Jednak jeśli przymkniemy oczy ta głupotę bohaterów i inne tego typu szczegóły to wbrew wszystkiemu można się dobrze bawić. Ot coś na piątkowy, bądź sobotni wieczór, kiedy to stajemy się niewymagającym widzem i odpoczywamy po całym tygodniu.
Właśnie w takowy oglądałem cały ten film i nie zaliczyłem go wcale do tych złych.
PS. Trochę niezasłużona nominacja do Złotej Maliny - "Dom woskowych ciał" dziwnie wygląda ta tle tego całego kiczu, ale co tu dużo mówić - Paris Hilton zrobiła swoje.
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
jak już się gdzieś o tym filmie wypowiadałam... horror? chyba nie... z całego filmu może raz się trochę przestraszyłam... obrzydliwości też za bardzo nie odczułam... bywają gorsze filmy jeśli chodzi o tą cechę
_________________ "Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
typowy scenariusz dla horrorow z ostatnich 24 miesiecy:/
1.zepsuty samochod
2. zatrzymanie sie w najblizszym miescie w ktorym sa dziwne stworki
3. Ludzie gina po kolei i odrazu wiadomo kto przezyje
4. Niemoznosc kontaktu z cywilizacja ( np tel nie dziala)
5. Malo straszne
Oglądałam film już bardzo dawno i właśnie go dostałam na płytce i chętnie znów sobie zobaczę, aby sobie co nie co przypomnieć dużo negatywnych wypowiedzi na temat tego filmu mogłam przeczytać na forum czy w komentarzach i brzmiały one tak: "beznadzieja", "nuda", "obsada sama mówi za siebie..." i wiele więcej podtekstów tego typu. Hmm... większość wzraca uwagę na to iż wystąpiła tam głupiutka blondyneczka Paris Hilton owszem ja ją też nie lubię, ale nie znaczy to, że "spieprzyła" cały film jak niektórzy tak o tym mówią lub piszą nie wydaje mi się, ponieważ nie zagrała zbyt długo w filmie no i jej rola nie była znów taka ważna mimo iż należała do grupki bohaterów... Uważam, że Cuthbert i Murray podciągnęli ten film i nie był może taki nudny, ani beznadziejny, na pewno bym o tym filmie tak nie powiedziała... Wiadomo może to nie jest zbyt realne, ale oglądając ten film możemy się jednak "przenieś" do tej sytuacji jaka jest pokazana nam - widzom, a wydaje mi się, że jest świetna w wykonaniu... Chciałabym w końcu, aby ludzie nie zwracali uwagę tylko na obsadę, ale fabuła jest dość ciekawa i przeciętnego, mało wymagającego widza może zainteresować... rewelacyjnie jest pokazane miasto z wosku moim zdaniem dość oryginalny pomysł na fabułę filmu i tego będę się trzymać Moja ocena jest dość wysoka, ponieważ jest to 8/10, ale nie zwracam uwagi na Hilton, ale na cały film, czyli wykonanie, realizacja, fabuła, efekty, Murray, Cuthbert
Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1584
Wysłany: 2007-03-02, 19:25
Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
Mela0607 napisał/a:
Chciałabym w końcu, aby ludzie nie zwracali uwagę tylko na obsadę, ale fabuła jest dość ciekawa i przeciętnego, mało wymagającego widza może zainteresować... rewelacyjnie jest pokazane miasto z wosku moim zdaniem dość oryginalny pomysł na fabułę filmu i tego będę się trzymać
Wiesz, masz rację, ale trudno zaliczyć to filmowi na plus. W końcu to remake, więc podobnie jak ekranizację trudno go chwalić za fabułę.
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach