Imię: Robert
Nazwisko: Horszczaruk
Wiek: 22 Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 706 Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2007-08-07, 19:56 Blade Runner
reżyseria: Ridley Scott
scenariusz: David Webb Peoples , Hampton Fancher
zdjęcia: Jordan Cronenweth
muzyka: Vangelis
na podstawie: powieści Philipa K. Dicka pt. "Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?"
od lat: 15
czas trwania: 117
Obsada:
Harrison Ford
Rutger Hauer
Sean Young
i inni
Fabuła:
"#
"Blade Runner" opowiada o historii jednego z Łowców Androidów, Ricka Deckarda. Replikanci, bo tak nazwano tych androidów, byli używani do niebezpiecznych badań i kolonizacji innych planet. Po krwawym buncie zespołu androidów na pozaziemskiej kolonii, Replikanci nie mogli przebywać legalnie na Ziemii. Są oni owładnięci panicznym strachem przed nieuchronną śmiercią i za wszelką cenę starają się dotrzeć do ich konstruktorów - jedynych ludzi mogących przedłużyc ich życie. Replikanci zostali bowiem zabezpieczeni przed długotrwałym życiem ze względu na rozwijające się w nich uczucia. Specjalny oddział policji - tytułowi "Łowcy Androidów" - są detektywami, którzy mają za zadanie odnaleźć i wyeliminować zbiegłych androidów. Akcja rozgrywa sie w Los Angeles w 2019 roku gdy jeden z najlepszych Łowców zostaje ranny podczas wykonywania testu Voigta-Kampffa na jednym z androidow i właśnie Deckard przejmuje jego zadanie - wyeliminowanie zbiegłych androidów typu Nexus-6." (filmweb.pl)
Opinia:
Niebanalny film, zadający niebanalne pytanie dotyczące człowieczeństwa. Prawdziwe arcydzieło kina, z wyśmienitą obsadą. Niezwykle ujmujące zakończenie. Jedynie co można zarzucić, to oprawa, która niestety w niektórych chwilach nie wytrzymuje już upływu czasu, ale to niewielki ubytek biorąc pod uwagę całość.
Jak dla mnie najlepsze rola Hauera i Forda. Han Solo może się wypchać w porównaniu z tą postacią.
Słyszałem, że w USA zmieniono zakończenie... To prawda?
Bardzo dobry film. Popisowe role Forda, Daryl Hannah, znanego z "48 godzin" Briona Jamesa i oczywiście Rutgera Hauera. Efekty specjalne oszczędne, metropolia to smutny moloch, a nie jakaś dziwaczna dyskoteka. Cyberpunk z każdej strony, sporo smaczków (Chińczyk z origami, twórca oczu, smutny konstruktor), soczyste dialogi ("Szuka pan replikantów czy lesbijek?"), ale ja się kocham w muzyce Vangelissa.
Jeden z najważniejszych filmów SF. Wyprzedza SW, a Fifth Element może się najwyżej schować pod łóżko. Rzekłem.
Wyprzedza SW, a Fifth Element może się najwyżej schować pod łóżko.
Ale SW i 5 Element to zupelnie inne filmy pod względem stylizacji, powagi i poruszanych tematów. Co do BR film świetny, mroczny i co najlepsze nie zestarzał się tak bardzo pod względem wykonania.
No właśnie pod względem stylizacji BR był często porównywany do 5E. Porównanie to jednak wydaje mi się chybione, bo (jak mówisz) w filmie Scotta nie ma tyle lekkiego tonu, co u Bessona. Jest humor, ale i tak postaci wygłaszając swoje kwestie mają gorzkie uśmieszki.
Chyba nie przesadzę, jęsli powiem, że to jest najlepszy film Scotta...
To o ile pamięam było porównanie użyte przez recenzenta "Kultury". I bardzo mnie zmyliło-włączam 5E, liczę na taki sam trans jak na BR, a po 30 minutach mam ochotę wyrzucić DVD.
BR to w istocie klasyka nad klasykami, a sam Deckard to futurystyczna wersja Sama Spade'a czy Philipa Marlowe'a. A patrząc na inne postaci to można zauważyć pewien rozwój-najpierw mamy androida granego przez Jamesa, taki trochę jak Leon Zawodowiec, silny, ale łatwy do manipulacji, bo naiwny. Potem mamy dziką, nieokiełznaną androidkę, która umie już posługiwać się swoim ciałem, by zdobywać przewagę. Następnie Daryl Hannah, niby słodka lolitka, a w istocie zimnkorwista morderczyni. I dochodzimy do najbardziej rozwinięto androida-mordercy o duszy filozofa, czyli Batty'ego.
Trzeba przyznać, że rzadko zdarza się w filmie takie dobre stopniowanie-chyba udało się to jeszcze tylko QT z DiVAS w "Kill Billu".
Wersja reżyserska godna polecenia. Uwielbiam ten film - dla mnie był to początek większej fascynacji cyberpunkiem więc po wersjęreżyserską sięgnęłam z zapartym tchem no i opłacało się - kilka scen, których wcześniej nie widziałam, fabuła bardziej zbliżona do książkowej (bo oryginał jednak z książką się w wielu miejscach rozmija).
Prawdopodobnie jest to wydanei głównie dla fanów i jeśli ktoś nie widział pierwszej wersji to nie ma co po nie sięgać, ale miłośnikom Blade Runnera na pewno się spodoba.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach