Wysłany: 2007-09-06, 18:30 Matura... z filmem? Opis: "Żyj tak, żebyś po latach mógł powiedzieć - przynajmniej się nie nudziłem"
No wiec na ustną z polskiego wybrałem temat "Literatura i film jako ucieczka od rzeczywistości"... omów zagadnienie itd itp. jestem nowy wiec nie zbluzgajcie mnie od razu no wiec chciałem wiedzieć o jakich filmach wy myślicie abym wykorzystał w prezentacji. W sumie każdy ale wg mnie dobrymi tematami będzie "Efekt Motyle", " Matrix", "Equalimbirum" "Zagubieni" jakies pomysły ? z literatury zdaje sie na mojego polonistę.
Ja od siebie bym dodał "Życie jest piękne" Roberta Beginiego, taki mocno bajkowy obraz życia w obozie koncentracyjnym. Dalej, obok filmów SF, które wymieniłeś "Nową nadzieję" jako przykład odrealanienia totalnego (inne planety, rasy, zwyczaje). Z filmów akcji polecma te najbardziej bajkowe-czyli serię Bonda (możesz wziąć "Szpiega, który mnie kochał"). No i jeszcze przychodzi mi do głowy "Hair"-główny bohater, Claude, który żył niejako w świecie bardzo realnym, wchodzi w ten mocno bajkowy, z koei Berger, który żył w swoistej dlań bajce, mierzy się ze straszliwym realizmem.
Wysłany: 2007-09-06, 20:02
Opis: "Żyj tak, żebyś po latach mógł powiedzieć - przynajmniej się nie nudziłem"
Dzięki za wskazówki. Chyba muszę pierw obejrzeć coś a później zdecydować . ale przynajmniej temat mam taki jaki chciałem i uważam ze dobrze bedzie sie go trzymac
"Matrix" jako ucieczka od realizmu? Powiedziałabym, że raczej odwrotnie, to film o wrzucaniu człowieka w realność choćby nie chciał. Możesz to spokojnie podać jako nową interpretację, i jak na szkolne standardy jeszcze będziesz odkrywczy.
Jako eskapistyczną można spokojnie podać całą twórczość Spielberga hurtem. Może "Monachium" się wyłamuje. Tima Burtona też można podciągnąć. A z niższej półki wszystkie komedie romantyczne.
A już ze złośliwą uciechą dodam telenowele Też wszystkie! Polskie, brazylijskie, amerykańskie, jak leci... Tylko ryzykujesz, że trafisz na miłośniczkę "M jak miłość" w Szacownym Jury
Wiek: 23 Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 173 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2007-09-07, 11:06
Aletheia napisał/a:
Jako eskapistyczną
To właściwie spora część nie Spielberga, ale całego kina. Można uściclic do eskapizmu w rozumieniu Rousseau (który jest twórca tego pojęcia jeśli dobrze wiem), a wtedy ta prezentacja byłaby chyba ciekawsza. A na pewno nie tak konwencjonalna.
Coś z Terry'ego Gilliama może także ("Brazil"). A jeśli mowa o Gilliamie, to można także zaczepićsię o purenonsensową twórczość samej grupy Monty Pythona.
no wlasnie,ja bym dodala na wstepie samo wytlumaczenie zjawisk,jak rozumiesz ta 'ucieczke'. W pewnym sensie surrealisci uciekaja od rzeczywistosci,wiec ja bym dorzucila Psa Andaluzyjskiego duetu S.Dali & L.Bunuel,takie uciekanie nie tylko od rzeczywistosci jako tresci, ale i jako formy. Zglos sie na priva to ci podrzuce
Wysłany: 2007-09-08, 08:54
Opis: "Żyj tak, żebyś po latach mógł powiedzieć - przynajmniej się nie nudziłem"
Wiecie... na początku muszę omówić zjawisko, później tą ucieczkę mogę powiedzieli na przymusową (Narniia) i dobrowolną (Labirynt Fauna). Oczywiście to sa przykłady prymitywne ale chce komisje zaskoczyć czymś naprawdę fajnym. Czymś czego nie oglądali i nie chce aby mnie pytaniami zaginali. Wiec jak dam te filmy których nie widzieli i taka literatur której nie czytali i nie zrobie przecinków w konspekcie to pierwsze pytanie jest "dlaczego nie ma tu przecinków" a drugie "jak te filmy pomogły ci w tworzeniu prezentacji" a tu moza ściemniać jak sie da.
Do konspektu raczej przyczepi Ci się polonista/ka, który/a, przygotowuje Cię do matury. Mówię to zupełnie serio, będziesz miał dużo roboty z przesuwaniem tychże przecinków...
A co do pytań komisjio to wydaje mi się, że nie masz się czego bać. Teoretycznie jest tak, że komisja winna się zapoznać z materiałem, który będziesz prezentował, ale w rzeczywistości zapoznają się z tym raczej pobieżnie. Dlatego wątpię byś miał pytanie "Ile zawiasów miała Zaczarowana Szfa?", co raczej coś na temat głównego przesłania. A już na pewno będziesz miał jakiejś pytanie ogólne i tu dopiero będzie pole do popisu, przy użyciu niewykorzystanego materiału (pamięam jak ja miałem omówić motyw podróży i wyjechałem... z "Pulp Fiction" i "Kill Billem"). Chodzi o to, że byś zawsze miał w zapasie jakiś film, bądź książkę czy piosenkę z podobnego tematu. Nie musisz ich znać dogłębnie-wystarczy, że będziesz potrafił je połączyć z tematem pracy-np. wykorzystasz filmy podane przez siebie, a w odpowiedzi użyjesz tytułów, które tu proponowaliśmy.
A co do pytanka "Jak Ci to pomogło..." to nie bój żaby! 90% ludzi odpowiada na to pytanie z marszu, bo najczęśćiej są tu same superlatywy pod adresem dzieł i twórców. Tylko nie pomyl literatury podmiotu z literaturą przedmiotu-mi się to nawet na maturze pomylio .
Wysłany: 2007-09-08, 10:11
Opis: "Żyj tak, żebyś po latach mógł powiedzieć - przynajmniej się nie nudziłem"
MGaździcki napisał/a:
będziesz miał dużo roboty z przesuwaniem tychże przecinków...
przecinki kazał mi zrobić polonista a raczej ich nie zrobić. On mi cały plan ma napisać i wszystko w sumie to mój kumpel. Koleś naprawde ma dużo filmów i wszytsko na DVD. Mam jego spis z przed 2 miesięcy i jest tak 2780 filmów w tym 500 org. No wiec do wszytskich filmów mam dostęp .
MGaździcki napisał/a:
A co do pytań komisjio to wydaje mi się, że nie masz się czego bać
Komisji sie nie boje. spoko ziomki... w sumie to jestem znany w całej szkole po przez dobre kontakty z wszystkimi nauczycielami którzy biorą odemnie filmy bądź to jakies inne rzeczy. Wiec tu sie nie boje bo poloniści to wszyscy mnie lubią.
A do pytania jak mi to pomogło to nawet bym nie myslał co odpowiedzieć. Wtedy idzie ściemniać i ściemniac.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach