Wysłany: 2007-08-06, 20:08 Harry Potter i Zakon Feniksa
Cytat:
Info o filmie:
reżyseria: David Yates
scenariusz: Michael Goldenberg
zdjęcia: Sławomir Idziak
muzyka: Nicholas Hooper , John Williams
produkcja: USA, Wlk. Brytania
data premiery: 2007-07-27 (Polska) , 2007-07-11 (Świat)
obsada: Daniel Radcliffe, Rupert Grint, Emma Watson, Ralph Fiennes, Imelda Staunton, Gary Oldman, Alan Rickman, Helena Bonham Carter
Fabuła: Po strasznych wydarzeniach z czerwca Harry jak zwykle powraca do domu swojego wujowstwa. Przyjaciele milczą, a nikt nie mówi o powrocie najpotężniejszego czarnoksiężnika na świecie. Pewnego wieczoru Harry i jego kuzyn Dudley zostają napadnięci przez dementorów - strażników Azkabanu. Kilka dni później Harry dostaje się do siedziby Zakonu Feniksa- organizacji powołanej przez Dumbledora, której głównym zadaniem jest walczenie z Czarnym Panem. Okazuje się, że tak naprawdę niewiele osób wierzy Harremu i większość uważa go za szaleńca, który opowiada bajki o powrocie Voldemorta.
Co wydarzy się na 5 roku w Hogwarcie? Dla kogo serce Harrego zacznie bić mocniej? Dlaczego Ministerstwo przysyła do Hogwaru swojego wysłannika? (żródło: FilmWeb)
Jak mi się to nie podobało... Na tej piątej części zawiodłam się jak na żadnej innej. Przede wszystkim wiele wycięto z książki, a nawet (co mnie denerwuje najbardziej) wiele pozmieniano. Ja wiem, że to jest 'na podstawie książki' i scenarzysta miał prawo zrobić poprawki, ALE wkurzało mnie to jak cholera. Zabrakło kilku scen, na które przyznam, że czekałam, np. zastanawiałam się, jak pokażą matkę Syriusza (no i musi mi wystarczyć moja wyobraźnia ). Co mi się podobało... hm... Nie jest tego dużo ( ), ale podobały mi się kreacje aktorskie Alana Rickmana (jak zwykle ), którego jak na złość było mało, Ralpha Fiennesa, który dobrze się spisał w roli Voldemorta, Heleny Bonham Carter, której też było mało, a jednak dałą się zapamiętać i Gary'ego Oldmana, bo po prostu go lubię . Na plus mogę też dodać efekty specjalne (przede wszystkim fajerwerki Wesley'ów i walka Dumbledore&Voldemort). Daniel Radcliffe jak zwykle średniawy, ale do tego można się już przyzwyczaić. Ogólnie polecam tym, którzy widzieli wszystkie części HP, bo chcąc nie chcąc tego nie można ominąć, ale ogólnie cieniutko, cieniutko...
_________________ "Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
Ostatnio zmieniony przez ble 2007-08-06, 21:41, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1579
Wysłany: 2007-08-06, 21:18
Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
"Początek rebelii"? Co to ma być? Jest tylko jedna rebelia
"Star Wars Main Theme" w tle
Za film się raczej prędko brać nie zamierzam. Słyszałem, że to pocięte bardziej, niż kartka przedszkolaka z kiepskimi zdolnościami manualnymi. Rozwiązanie w stylu "Kill Billa" nie byłoby głupim pomysłem, przy tak opasłej książce.
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
Fanką HP jest moja kuzynka, ja się nim dawno przestałem interesować. Wersji filmowych nie widziałem i nie zamierzam, choć może i na Rickmana i Oldmana bym sobie popatrzył.
Ale i tak uważam, że to przesyt formy nad treścią. Wydam się Wam idiotą i profanem, ale jak ktoś chce obejrzeć jakiś niezły film o czarodzieju, niech sięgnie po trylogię Pana Kleksa. HP był dobry, ale tylko do pewnego momentu, teraz to wszystko jest pod ogromną presją fanów. A taka presja jest zła.
Wysłany: 2007-08-09, 09:55
Opis: After all, tomorrow is a new day.
Co do książek to jestem jak najbardziej na tak. Jeśli idzie o film to przerost formy nad treścią. Pokaz efektów specjalnych. Jest to kino dla niewymagających.
Ja zamierzam "Zakon Feniksa" zobaczyć, ale do kina na to nie pójdę. Z filmami o "Harrym Potterze" jest różnie. Jeden słabszy, drugi gorszy. W końcu cały czas się reżyser zmienia. Tylko Chris Columbus wytrwał w kręceniu dwóch części.
Na pewno jedna rzecz odpycha mnie od oglądania tego filmu. Jest nią koszmarny polski dubbing.
_________________ Top 10 filmów: 1) Pulp Fiction 2) Ojciec Chrzestny 3) Fight Club 4) Requiem dla snu 5) Chłopcy z Ferajny 6) Taksówkarz 7) Matrix 8) Truman Show 9) Leon Zawodowiec 10) Zakochany bez pamięci
a nie no to fakt, przynajmniej przy pierwszych czesvciach teoretycznie wysylano dwie wersje, z dubbingiem i z napisami, tyle,ze chyba proporcje nie byly rowne. A teraz to pewnie w ogole zrezygnowano z napisow... Zreszta od czego jest emule
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach