Imię: Iza
Wiek: 19 Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 407 Skąd: Nisko
Wysłany: 2006-12-25, 12:08
Opis: Zagoniły się w szaleństwie myśli złożone, marzenia bezsenne.
Hmm... Kabaret Ani Mru Mru zdecydowanie jest moim ulubionym. A może to za bardzo powiedziane, bo nie oglądam i nie zapoznałam się z repertuarem chociażby kilku kabaretów. Chyba z każdego ich skeczu śmiałam się.
Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1579
Wysłany: 2006-12-25, 12:34
Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
Ze mną sprawa ma się tak samo: nie oglądam tego wiele, ale z tego co oglądałem Ani Mru Mru faktycznie jest najlepsze. Polecam szczególnie skecz "Maciej i smok":
http://www.maxior.pl/?p=index&id=8264&8
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
Imię: Ola
Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 37 Skąd: Katowice
Wysłany: 2006-12-25, 14:35
Kabarety...czyli żyć, a nie umierać. Moje ulubione to oczywiście skecze w wykonaniu Ani Mru Mru i Kabaretu Moralnego Niepokoju. Ci ostatnio przyciągnęli moją uwagę przez program o historii. Bardzo ciekawa interpretacja wielu zdarzeń historycznych. Podoba mi się też obsada tego składu. Mają niesamowitą charyzmę, a to jest potrzebne do założenia DOBREGO kabaretu. Ulubione skecze to: Wizyta Księdza
oraz przygody dwóch meneli, czyli Gwizdon i Romek oraz tata i syn, czyli Mariusz i jego ojciec.
Jezeli zas chodzi o Ani Mru Mru, to klasa sama w sobie. Wygrali chyba juz wszystko, co możliwe na kabaretowej scenie. Pomaga przy tym na pewno wyśmienita 'gibkość sceniczna' Michała Wójcika.
Ulubione skecze to:
Dusqmad napisał/a:
"Maciej i smok":
dokładnie, chyba najlepszy ich skecz i ten tekst : "ale nieee". xD
Chińska restauracja -najczęściej powtarzany skecz w TV, jednak mi się nie nudzi.
Pierwszy raz - no i mój ulubiony "pierwszy raz".
Wiek: 23 Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 173 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2006-12-25, 16:14
Dla mnie niedościgniony pozostanie wiecznie żywy Kabaret Tey. Mistrzowska improwizacja na scenie, a poza tym czasy, w których działał ten kabaret dodawały ich poczynaniom czegoś magicznego i wartościowego.
Wysłany: 2006-12-25, 17:52
Opis: Is mocking bird my lullabies?
Ja czasem pooglądam kabarety na Polsacie, ale niestety jeszcze nie udało mi się zapamiętać jakiejkolwiek nazwy, a więc nie powiem Wam co lubię Ogólnie jednak większość nie przypada mi do gustu, na szczęście pojawiają się wyjątki i dlatego można poświęcić czasem na to czas.
Imię: Monika
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Sie 2006 Posty: 489
Wysłany: 2006-12-25, 18:06
Ja bardzo lubię oglądac kabarety. Mój ulubiony Kabaret Moralnego Niepokoju, ulubione skecze to: Impreza u Bogdana, Wizyta Księdza, Wybór Wodza, Jak wyrywać Lachony, Historia Polski (Historia Świata nie była już taka fajna). Oprócz tego oczywiście Ani Mru Mru czyli Czerwony Kapturek, Chińska Restauracja, Maciej i Smok. Neonówka ma również niektóre skecze fajne.
Jeszcze super był wspólny skecz Ani Mru Mru i KMN o Polskiej Reprezentacji Piłki Nożnej.
Imię: Ola
Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 37 Skąd: Katowice
Wysłany: 2006-12-25, 18:31
Ja całkiem zapomniałam o róznych osobowościach w kabaretach.
bardzo lubię Kryszaka. Podoba mi się, jak parodiuje polityków...najbardziej Wałęsę i Mazowieckiego.
Dalej dobre show robi Grzegorz Halama, ma siłę przebicia. Jego skecze są strasznie nienormalne, ale to plus...duży plus.
Cezary Pazura, równiez dobry w fachu kabaretowym. Uwielbiam scenkę, gdy czyta list od mamy. xD
Wysłany: 2006-12-25, 18:38
Opis: Is mocking bird my lullabies?
Grzegorz Halama, ma raczej normalne skecze, nie widziałem u niego nic takiego co by mnie zaszokowała. W sumie nie jest on wcale, a wcale śmieszny. Uważam, iż lepszy jest Artur Andruss, chociaż on dużo lepiej wypada w radiu niż gdy go oglądam w telewizji.
Kabaret Moralnego Niepokoju... coś mi świta, chyba nawet mi się podobał, ale to też nie to. Ja tak ogólnie nie spotkałem jeszcze takiego kabaretu, kóry przyprawiał by mnie o wielkie wybuchy śmiechu, ale zmieni się to... jak założę swój
Wysłany: 2006-12-25, 18:52
Opis: Is mocking bird my lullabies?
Moja wychowawczyni mówi, że zawsze jej klasa przygotowywała kabaret na studniówkę, a więc będziemy mieli zadanie. Swoją drogą, ostatnio oglądaliśmy co pokazała jej ostatnia klasa, w sumie niezłe to było, ale jednak widać było brak profesjonalizmu.
Imię: Ola
Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 37 Skąd: Katowice
Wysłany: 2006-12-25, 18:55
BlackDog napisał/a:
Grzegorz Halama, ma raczej normalne skecze, nie widziałem u niego nic takiego co by mnie zaszokowała
Uważasz, że to iż spotyka tu cytat: 'ufoków' jest normalne oraz że te stwory przejechały po ogórki i zjadły mu bluzę jest normalne ?
Grzegorz Halama zasłynął, jako 'Pan Józek - znany hodowca drobiu', większość osób kojarzy go właśnie jako tą osobowość. Skecze, które są oparte właśnie na tej osobie nie należą do mądrych.
Wysłany: 2006-12-25, 18:58
Opis: People in Hell just want a drink of water
Z tym naszym szkolnym kabaretem różnie było:/ Na DK trzech chłopaków przebrało się za dziewczyny, bardzo profesjonalnie:D:D Wyszło z tego nie lada widowisko, starsze panie w ŻOKu piszczały z rozkoszy!!! (kilka zdjęc wisiało kiedys w 8.) Nie mówiąc juz o konkursach karaoke:D:D To była jazda:)
_________________ I'm caught between two different worlds
Imię: Monika
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Sie 2006 Posty: 489
Wysłany: 2006-12-25, 19:27
U mnie jest super kabaret. Jest jeden chłopak który głównie gra kobiece role. Kiedyś był śnieżynką. Wyszedł świetnie w połączeniu z mężem-mikołajem wzrostu 190cm. A na przedstwieni wigilijne była kolejna edycja Tańca z Gwiazdami - coś pięknego. A na koniec Michael Jackson - gościu był genialny, kroki autentycznie jak MJ.
Grzegorz Halama też potrafi być bardzo śmieszny. Skecze z Panem Józkiem są świetne. No i zapomniałam o bardzo fajnym Kabarecie jednego Mima i Grupie Mozarta.
Najlepszy jest Tey, a współczesne kabarety można w klopie spuścić, zwłaszcza to co serwuje ciągle TVP 2 w swoich programach kabaretowych, większość jest nieśmieszna, trochę żenująca i nikt już nie potrafi dowcipnie, ale na poziomie komentować polityki tak jak kiedyś Tey, szkoda.
Kiedyś uwielbiałam Ani Mru Mru, ale szczerze mówiąc znudzili mi się... Dawno już nie widziałam jakiegoś nowego skeczu, a gdy po raz setny widzę Chińską restaurację, to mnie mdli. Jeśli chodzi o Halamę... może byc śmieszny, ale na początku. Później denerwuje mnie to jego gadanie o niczym Nie mam żadnego ulubionego kabaretu... jednego dnia podoba mi się Kabaret Moralnego Niepokoju, innym razem śmieję się w głos z Kabaretu Tey... Wszystko zależy od dnia i od mojej humorzastej duszy
_________________ "Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
Uwielbiam Kabaret Moralnego Niepokoju. Wyjątkowo przypadł mi do gustu. Ma ciekawe i zabawne skecze, na które z przyjemnością się patrzy.
Natomiast nie przepadam za kabaretem Ani Mru Mru. Jakoś nie potrafi mnie rozśmieszyć.
Imię: Agnieszka
Wiek: 19 Dołączyła: 10 Maj 2007 Posty: 93
Wysłany: 2007-05-11, 15:59
Mi się podoba większość skeczy KMN Są świetne i mega zabawne, a szczególnie śmiech pakosy. Inne kabarety tteż są niczego sobie, myślę, że każdy poslski kabaret ma chociaż jeden skecz który by mnie rozśmieszył
_________________ "Wolność inspiracji i wolność twórczości to pierwsza zasada sztuki"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach