Imię: Michał
Wiek: 19 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1450
Wysłany: 2006-09-15, 22:32 Zapowiedzi Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
Temat, w którym możecie donosić o wszystkim nowym co szykuje się w filmowym świecie. Na początek wiadomość, która powinna ucieszyć wszystkich fanów ekranizacji "Władcy Pierścieni":
http://www.filmweb.pl/News?id=30839
Wreszcie plotki stają się rzeczywistością, pozostaje mieć nadzieję że Jackson z chęcią zasiądzie na stołku reżysera. Zresztą ja tam byłem pewien, że coś z tego wyjdzie - za duże za tym idą pieniądze, by odpuścić sobie robienie fabularnego filmu na podstawie pierwszej książki Tolkiena . Pozostaje czekać z niecierpliwością na wszystkie świeże doniesienia i decyzje dotyczące obsady i twórców.
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
A ja jednak z innej beczki chciałam wam przedstawić zwiastun "Captivity" - jest to thriller psychologiczny z Elischą Cuthbert, który się za nie długo pojawi w kinachc. Na film czekam z niecierpliwością, mam nadzieję, ze uda mi się go zobaczyć, zwiastun POLECAM Trwa 5 minut, ale wydaje mi się, ze warto zobaczyć i stracić te cenne 5 minut na obejrzenie zwiastunu całego http://youtube.com/watch?v=11ua7R5oGwk
Gwiezdny pył od 12.10.2007
Fabułka narniopodobna, trailer ocieka efektami, ale za to wreszcie Michelle Pfeiffer znowu w fantastyce! http://www.youtube.com/watch?v=UdW7rbcfGzs
Sweeney Todd, premiera ponoć w grudniu
Sprawa dość już znana, ale może nie wszystkim. Czy będzie dobre, zobaczymy. Na pewno godne uwagi. Deppa w musicalu jeszcze nie było, a sądząc po wywiadach on sam ma duszę na ramieniu http://www.filmweb.pl/Swe...,Film,id=191945
Wysłany: 2007-10-24, 23:36
Opis: "W ciągu całego życia człowiek nie tyle jest, ile stwarza siebie."
INGLORIOUS BASTARDS - 2008
Kolejny projekt QT. Na razie niewiele wiadomo poza tym że film będzie zaje***ty. Pojawiły się nazwiska pokroju Sylwestra Stallone, Michaela Madsena, Tima Rotha i uwaga Ennio Morricone. Z tego co słyszałem to Quentinowi marzy się coś na kształt "Parszywej dwunastki". Trzymajmy kciuki!
wow, coś całkiem innego niż przystało na Tarantino, ale wiadomo skoro on się pojawia to będzie co podziwiać, a i wystąpi też Roth, który był też w filmie "Cztery pokoje"
A ja z niecierpliwością czekam na "Sin City 2"; jednakze tracę nadzieję iż w ogóle film powstanie, premiera miała być w 2008, a podobno się przesunie na 2009...
Russel Crowe świetnie pasuje do westernów. Jest jedynym, ale za to solidnym powodem, żeby oglądać "Szybkich i martwych". Też myślę, że i teraz może być ciekawie.
A "Sin City2" obejrzymy chyba wtedy, jak już skleroza podeszłego wieku zaćmi nam powód, dla którego chcemy to oglądać...
1408, premiera za kilka dni.
http://film.onet.pl/13669,,1408,film.html
Filmowcy już sięgają po najmniejsze okruchy Kinga. Nie wiem jak można zrobić z tego opowiadania pełny metraż. Pewnie się skończy znowu "dziełem na motywach"
Wysłany: 2007-11-05, 01:18
Opis: "W ciągu całego życia człowiek nie tyle jest, ile stwarza siebie."
Powiem tak: pomimo całego szacunku dla Panów Millera/Rodrigueza nie czekam na SinCity 2, dlaczego? Po prostu coś takiego może się udać tylko raz, pare lat temu zaserwowali nam coś naprawdę odkrywczego dla gatunku. To co teraz mają zamiar zrobić nazwałbym żerowaniem na sprawdzonym pomyśle i kieszeni widzów. Jeszcze większe ciarki mnie przechodzą gdy słyszę o kontynuacji Pulp Fiction, to dopiero byłoby świętokradztwo.
A Wy filmo-maniacy co byście powiedzieli na "Lot nad kukułczym gniazdem 2", "Scarface 2"... No własnie...
_________________ Ostatnio obejrzane (po raz pierwszy): 1.Schindler List - 9/10 2. Wyspa Tajemnic - 9/10 3. Prawo Zemsty - 7/10 4. Gamer - 6/10 5. P.S. Kocham Cię - 8/10
Jest parę różnic. Filmy które wymieniasz, były zamkniętymi całościami. "Sin City" to zlepek kilku historii łączonych jednym światem. W dodatku zostało jeszcze kilka części oryginalnego komiksu. Patrząc na to w ten sposób, nie odbieram perspektywy kontynuacji "Sin City" jako dojenia mojego portfela przez sprzedawanie mi tego samego jeszcze raz, po odgrzaniu. Myślę, że niektóre dzieła naturalnie poddają się kontynuacjom, a u innych to może być tylko wymuszone. "Sin City" zaliczam do tej pierwszej grupy. Spodobało mi się, powiedziałam sobie, że chcę jeszcze, więc jak mogłabym mieć pretensje do filmowców, że spełniają tą zachciankę? Wymagam tylko powtórzenia klimatu pierwszej części, plus paru równie ciekawych postaci. Teoretycznie wykonalne.
Czystym skokiem na kasę, w moich oczach, będzie dopiero "Sin City 5", gdy już braknie ducha oryginału i zostaną karkołomne wysiłki scenarzystów...
Zresztą, o ile pamiętam, czy przypadkiem nie powstał już "Scarface 2"? Ale ponoć z mizernym, straight-to-video, efektem. Co potwierdzałoby Twoją tezę o nieodkrywczości sequeli. I moją o niekontynuowalności niektórych filmów.
A coby offtopu nie było...
Dzisiaj się dowiedziałam.
American Gangster, za oceanem właśnie trafia do kin, w Polsce za parę miesięcy.
http://www.youtube.com/watch?v=QOSOYSLDuQE
Ridley Scott za kamerą. A przed nią Russell Crowe jako nasz gość (choć z koszmarną fryzurką...) i Denzel Washington jako bad guy. To chyba w ramach obsadzania przeciw warunkom i przyzwyczajeniom... Tak czy owak,media zapowiadają aktorski pojedynek, Oscary i tym podobne cuda wianki. Zobaczymy.
Wysłany: 2007-11-06, 01:25
Opis: "W ciągu całego życia człowiek nie tyle jest, ile stwarza siebie."
Wiesz dla mnie SinCity było najlepszą ekranizacją komiksu (przynajmniej do czasu wejścia na ekrany 300-tu) i chciałbym żeby właśnie tak zaznaczył się ten film w historii. A bawienie się w kontynuację może oznaczać degradację do poziomu takiego Spider-mana czy innej Fantastycznej Czwórki... Taki los spotkał wcześniej np. Matrixa (nie denerwuj się, że zestawiłem tutaj tak odległe tytuły, chodzi o sam kaliber tych dzieł).
No widzisz! Nie będę udawał że nie jestem zaskoczony słysząc o "Scarface 2"...
Jeśli chodzi o American Gangster to czy napewno musimy czekać te pare miesięcy? Postaram się zaniedługo coś o tym filmie napisać...
Ciekawostka: Denzel Washington i Bencio Del Toro odebrali swoje gaże przy pierwszym podejściu do filmu, choć nie nakręcono wtedy ani jednego ujęcia...
Pozdrawiam!
_________________ Ostatnio obejrzane (po raz pierwszy): 1.Schindler List - 9/10 2. Wyspa Tajemnic - 9/10 3. Prawo Zemsty - 7/10 4. Gamer - 6/10 5. P.S. Kocham Cię - 8/10
Bardzo mało jest pochlebnych uwag na temat jego aktorstwa. Jeśli już są, to w stylu 'OOOOjjjjjjj jaki on jest śliczniutki' itepe. jeszcze częściej spotykam się z 'aktor jednej roli', 'gra wyglądem, nie zdolnościami' (co całkowicie nie zgadzałoby się z rolą Jokera ), a patrząc na cała jego karierę, to jest naprawdę dobrym aktorem. Odnajduje się i w dramatach, i w komediach romantycznych. Puentując, z niego jescze wyrośnie bardzo porządny aktor.
_________________ "Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
Podzielam raczej zdanie Azgarotha. Nie przyglądałam się dotąd Ledgerowi zbyt uważnie, ale kojarzy mi się raczej z dobrymi opiniami. Pamiętam, że parę lat temu pisano o nim, że wybiera trudniejsze role, nie pcha się siłą na świecznik. Jak mawiają w moich stronach, będą z niego ludzie, jak go co wcześniej nie zje.
Ale to tak na marginesie, bo o czym innym chciałam napisać.
Słyszeliście o 10 000 B.C. ? Na moje oko, film w którym wyraźnie oszczędzono na aktorach, żeby kasę władować w F/X, ale trzeba przyznać, że szykuje się DUŻE widowisko. A może i odkryjemy nowych aktorów? W każdym razie kino wróciło do tematu, który leżał porzucony od kilkudziesięciu lat. Przyznam, że jestem ciekawa efektu. A kiciuś już mi się podoba. http://www.imdb.com/title/tt0443649/ http://www.youtube.com/wa...feature=related
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach