Info o filmie:
Reżyseria: David Twohy
Scenariusz:
Zdjęcia: David Eggby
Muzyka: Graeme Revell
Produkcja: USA
Gatunek: Science fiction
data premiery: 2000-06-02 (Polska) , 2000-02-18 (Świat)
Obsada: Claudia Black, Simon Burke, Keith David, Vin Diesel, Lewis Fitz-Gerald, Rhiana Griffith, Cole Hauser, Radha Mitchell, John Moore, Sam Sari
Fabula Statek kosmiczny przewożący więźnia-mordercę ulega awarii. Podczas przymusowego lądowania na nieznanej planecie dochodzi do katastrofy. Ci, którzy przeżyli, znaleźli się w trudnej sytuacji. Planeta jest piaszczysta i pozbawiona roślinności. Panuje na niej nieznośny upał. A noc zapada tu raz na 22 lata. Gdy wreszcie nastają ciemności, wraz z nimi pojawiają się okrutni drapieżcy, którzy rozpoczynają polowanie na rozbitków. (źródło: filmweb.pl)
„Pitch Black” to bez wątpienia jeden z filmów, którego fenomenu raczej nie jestem w stanie zrozumieć. Sam film nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Scenariusz jest bardzo typowy. Ot taki „Obcy” w trochę innych klimatach i otoczeniu, a nawet na większą skalę. Podobnie jest w przypadku scenografii, która wyraźnie odzwierciedla niski budżet. Różnie jest też z dialogami. Jedne wyjątkowo infantylne, inne zaś zapadają w pamięć (szczególnie te związane z podejściem Riddicka do wiary). W sumie jestem w stanie pokusić się o stwierdzenie, że gdyby nie świetna, pełna charyzmy i jedna na milion postać Riddicka oraz Vin Diesel, który odegrał niebanalną rolę w jej kreowaniu całość byłaby zupełnie inna i do bólu przypominała filmy w klimacie science fiction, które debiutują na kasetach VHS. W tym tkwi zapewne cały klucz do sukcesu. Te dwa elementy bez wątpienia mogły sprawić, że większość widzów przymknęła oko na całą tą historię.
A co Wy sądzicie o tym filmie? Odbieracie go podobnie, jak ja, czy też podobnie jak wielu innych zaliczacie do tych kultowych mimo czasu, który minął od premiery?
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
Imię: karol
Wiek: 26 Dołączył: 11 Sie 2006 Posty: 7 Skąd: gdańsk
Wysłany: 2006-08-11, 19:23
Pitch Black ma dwie zalety: zdjęcia (m.in. zabawy operatora z techniką ujęć) i postać Riddicka (Vin Diesel - bezbłędnie obsadzony). Reszta to pomyje. A szkoda, bo ta ekipa filmowa z przemyślanym i niesztampowym scenariuszem mogłaby zrobić dobre kino. Scenarzystę należałoby wykastrować z chęci pisania.
_________________ - Sam pan mówił, że Strefa to dzieło wysoko rozwiniętej cywilizacji...
- Pewnie też jest nudna, też jakieś prawa, trójkąty, i żadnych skrzatów, i żadnego Boga - to pewne. Bo jeżeli Bóg też jest trójkątem, to już sam nie wiem, co o tym myśleć.
w sumie to nawet mi się ten film podobał (dla niektórych jest kultowy), ale do np. Obcego nie ma startu, a widać podobieństwa. w każdym razie jednak kawał niezłego kina s-f, co udaje się raczej rzadko. a już druga część cierpi na syndrom Wachowskich, niestety.
_________________ top 10 1)Pulp fiction 2)Oldboy 3)Matrix 4)Scarface 5)Fight club 6)25. godzina 7)Sin city 8)Gangi Nowego Jorku 9)Adaptacja 10)Być jak John Malkovich 10)Zakochany bez pamięci 10)Ojciec chrzestny itd.
Imię: Robert
Nazwisko: Horszczaruk
Wiek: 22 Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 706 Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2006-08-25, 18:27
Niezły film, jednak jak poprzednicy wspomnieli, Gdyby zabrakło Riddicka to film niczym niemógłby zainteresować. To on napędza całą akcję. Efekty specjalne ujdą w tłoku. Reszta jest milczeniem...
Wiek: 24 Dołączył: 16 Wrz 2006 Posty: 30 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-09-16, 21:17
"Pitch Black" mnie się całkiem podobał, głównie ze względu na postać Riddicka - imo jedna z najbardziej charakterystycznych w tej kategorii kina (sf). Co zaś się tyczy filmu - trochę wtórny ten pomysł z obcymi, zwłaszcza że nie powalają niestety na kolana - przynajmniej nie tak jak xenomorphy z wspomnianego wyżej filmu "Obcy" - klasyki gatunku zresztą Ale twórcy musieli się z tym bez wątpienia liczyć, że takie porównania będa miały miejsce. Ja oceniam film na 7/10 - porządne kino sf, nie wymagajace zbyt wiele myślenia, ocenę mocno zawyża sam Riddick - świetny Vin Diesel w tej roli, hehe.
kompletnie nie rozumię ludzi którzy wychwalając w niebiosa Pitch Black, karcą niemiłosiernie Kroniki Riddicka. Ten film nie ma w sobie żadnej cechy, która wynosiła by go ponad średnią. Nawet Riddick, mimo otoczki maszyny do zabijania, okazuje się trochę cipowaty
Wiek: 23 Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 173 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2006-10-03, 19:28
Ten film to proste kino rozrywkowe, bez rewolucji czy innych innowacji. Ja miło spedziłem przy nim czas. Oczywiście dużo w nim kiczu i schematów, ale jeśli każdy film, który nie ma w sobie nowatorstwa uznać jako "do niczego", to takich filmów jest mnnnnnnnnnnnóóóóóóóóstwo
Bardzo lubie kino ambitne, pelne refleksji, ale także lubie się odprężyć przed ekranem. A ten film w moim przypadku takie zadanie spełnił
Podobnie jak to napisał Theoricus spodobała mi się postać Riddick'a; moze Diesel nie miał zbyt trudnej roli, ale jednak mu to pasuje; ostra gadka i akcja w czym się sprawdza najlepiej, film dobry, ale nie zeby uznawać za kultowy, no bez przesady. Spodobał mi się przedstawiony obraz jak i te stworki czy co to tam było (najs)
Wiek: 24 Dołączyła: 25 Lip 2007 Posty: 70 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-07-25, 09:21
Film bardzo kiepski pełen potworów. Gdyby nie postać Riddicka to nigdy bym 'Pitch Black' do końca nie obejrzała. Sympatyczna negatywna postać. Może taka być? Widocznie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach