produkcja : Wielka Brytania
gatunek: Komedia
data premiery: 2007-04-20 (Polska) , 2007-03-22 (Świat)
reżyseria ; Steve Bendelack
scenariusz: Hamish McColl , Robin Driscoll
od lat: 12
czas trwania: 89
dyst.: United International Pictures Sp z o.o.
Rowan Atkinson :Jaś Fasola
Max Baldry :Stiepan
Emma de Caunes :Sabine
Willem Dafoe :Carson Clay
Jean Rochefort :Kelner
Clint Dyer :Luther
Karel Roden :Emil Duszewski
Stéphane Debac :Kontroler
Jaś Fasola (Rowan Atkinson) dowiaduje się, że zdobył pierwszą nagrodę w loterii parafialnej - tygodniowe wakacje w Cannes na południu Francji, oraz nową kamerę wideo. Szczęściarz ma się tam wybrać w czasie słynnego festiwalu filmowego.
Bardzo szybko podróż na słoneczną Rivierę zamienia się w pasmo zwariowanych przygód. Niekonwencjonalne podejście do jedzenia owoców morza czy pomylenie taksówek - takich rzeczy po Jasiu zawsze można się spodziewać. Ale sytuacja staje się coraz bardziej absurdalna, gdy nasz bohater przypadkiem wplątuje się w uprowadzenie nieletniej osoby, zwycięża hitlerowskie wojsko oraz prezentuje swój film (co nie było planowane) na gali w Cannes. Czy może być jeszcze śmieszniej?
Film komediowy - wiadomo. Fabuła dosc skomplikowana jak na Jasia Fasole
Gra aktorska Rowana - zawiodłam sie. Komedia dobra na tzw. odmożdżenie. Mozna sie posmiac z kolejnych przygod znanego ciaparajdy. A jak wam sie podobał ?
_________________ Tempus est vita, tempus est mora - czas jest zyciem, czas jest smiercia. Rafael Abalos "Grimpow"
Imię: Agnieszka
Wiek: 20 Dołączyła: 10 Maj 2007 Posty: 93
Wysłany: 2007-06-07, 20:54
Fakt, można się pośmiac, ale w porównaniu do wcześniejszych przygód Jasia Fasoli moim zdaniem jest gorsza, może dlatego, że wszyscy znamy już Jasia i nic nowego nie zaprezentował Nie wiem, pośmiac się można było, ale zero rewelacji
_________________ "Wolność inspiracji i wolność twórczości to pierwsza zasada sztuki"
Film jest nudny i nieśmieszny gdzieś tak do połowy. Później zaczyna się rozkręcać, a finał jest świetny. Najlepsze jest wyśmianie reżyserów bezkrytycznie patrzących na swoją "ambitną" twórczość.
Można się pośmiać, jednakże wstęp jest zbyt długi. Fabuła nie zaskakuje - muzyka również. Co do gry aktorów, nie mam większych zastrzeżeń. Wielbicielom Jasia Fasoli polecam, gdyż nie mogą przegapić tej produkcji.
Imię: Jakub
Nazwisko: Stach
Wiek: 22 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 250 Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2007-07-27, 21:05
Dla mnie ten film jest nudny. Oglądłem może 30min tego filmu i nie zamierzam wrócić do niego bo jak nigdy przy filmie o Jasiu Fasoli sie tak nie wynudziłem a myślałem, że się dobrze zabawie bo się nudziłem i miałem tak świetną zabawę, że się bardziej jeszcze wynudziłem.
_________________ "Nikt nie ma dostatecznie dobrej pamięci, aby kłamać zawsze z powodzeniem."
Imię: Monika
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Sie 2006 Posty: 489
Wysłany: 2007-07-30, 20:22
W dzieciństwie bardzo podobał mi się Jaś Fasola w wersji odcinkowej, więc poszłam na ten film chociaż nie spodziewałam się po niem niewiedomo czego. Początek nudny, ale się rozkręciło. Przyjemnie się oglądało, ale nic specjalnego.
Nie wiem czy ktoś zauważył, ale Jaś Fasola w jednym z serialowych odcinków zajadał się tym żarciem w muszelce, a tutaj wręcz przeciwnie.
Imię: Marcin
Nazwisko: Sokołowski
Dołączył: 22 Mar 2008 Posty: 21
Wysłany: 2008-03-23, 22:46
Rowan Atkinson - ten aktor zawsze kojażył mi się z głupkowatymi filmami. Jednak ludzie będący zalogowani na tym serwerze, którzy są napewno znawcami filmowymi mogą napisać: Jak to... Przecież to wybitny aktor. Jednak trzeba być bardzo, bardzo dobrze obeznanym w filmach żeby go oglądać. Jaś fasola to ewidentny chaczyk do szczęścia Rowan'a Atkinson'a
Przyznam, film nie jest rewelacyjny, ale pośmiać się można.I to całkiem często. Pan Atkinson podobał mi się tu zdecydowanie bardziej niż w telewizyjnej wersji "Jasia Fasoli". Według mnie całkiem przyjemnie. No bo w końcu czego innego można się spodziewać po panie Bean?
(Hm...Zastanawiam się czy trzecia w nocy to dobra pora na oglądanie takich filmów i wyrażanie potem o nich opinii?? )
Mimo że znamy i lubimy Mr Bean'a to ten film nie jest rewelacją, poprzednie filmy z jego udziałem były warte obejrzenia, jednak ten film to katastrofa, jak dla mnie nie ma momentów do śmiechu w tym filmie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach