Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1579
Wysłany: 2006-08-02, 08:16 Rogate ranczo Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
Cytat:
Info o filmie:
reżyseria: John Sanford, Will Finn
scenariusz: John Sanford, Will Finn
muzyka: Alan Menken
gatunek: animacja
produkcja: USA
data premiery: 2004-05-28 (Polska) , 2004-03-21 (Świat)
obsada: Judi Dench, Jennifer Tilly, Roseanne Barr, Randy Quaid, Cuba Gooding, Steve Buscemi
Fabuła: Wyjęty spod prawa Alameda Slim planuje przejęcie farmy Patch of Heaven prowadzonej przez Pearl. Poznawszy jego niecne plany trzy waleczne krowy Madzia, pani Calloway i Grace, postanawiają, w obronie swego dotychczasowego sposobu życia, ochronić farmę przed przestępcą. Do akcji wciągają też inne zwierzęta, między innego konia Bucka, który twierdzi, że doskonale zna...karate. Zamierzają schwytać poszukiwanego listem gończym bandytę i zdobyć wyznaczoną za niego nagrodę. Taki sam zamiar ma tajemniczy łowca nagród, Rico. (źródło: filmweb.pl)
Co tu dużo mówić – nic specjalnego. Być może film oceniam nisko, gdyż wyrosłem już z tego gatunku? Nie wiem, ale nie zmienia to faktu, że opowieść o perypetiach trzech krów ratujących ranczo oglądałem z wielkim znużeniem. Mało jest tu sytuacji potrafiących bawić widza. Ba, zaryzykowałbym stwierdzenia, że nie ma ich wcale. W sumie nie jestem przeciwnikiem filmów Disneya robionych przy użyciu starych metod animacji, ale temu wyraźnie brakuje uroku, który tkwił w podobnych produkcjach sprzed kilku lat. Jeśli nie oglądaliście to odradzam, a jeśli oglądnęliście to możecie zasilić ten temat wypowiedziami .
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
hehe ja chyba też już z tego wyrosłam, nie spodziewałam się nic specjalnego i równiez tego nie otrzymałam z pl dubbingiem całkiem niezły, ale nie zachwycił mnie. ech... wolę coś w stylu "Ice Age"
Ostatnio zmieniony przez Mela0607 2007-11-21, 19:19, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Iza
Wiek: 19 Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 407 Skąd: Nisko
Wysłany: 2007-02-24, 21:00
Opis: Zagoniły się w szaleństwie myśli złożone, marzenia bezsenne.
Oglądałam Rigate ranczo z klasą w kinie. Mało co pamiętam...
Myślę jednak, że były momenty, w których się śmiałam i ogólnie film chyba był w miarę fajny, bo jakichś złych wspomnień nie mam. Nie jestem pewna, ale chyba te krówki śpiewały?
Imię: Robert
Nazwisko: Szymczak
Wiek: 20 Dołączył: 21 Sie 2006 Posty: 161 Skąd: ze stolicy
Wysłany: 2007-03-10, 14:13
Ostatnio filmy animowane (vide. "Shrek", "Sezon na misia") są robione w taki sposób, że nie tylko dzieci mogą się przy nich dobrze bawić. "Rogate ranczo" jest to film typowo dla dzieci i im się powinien spodobać, dla reszty będzie raczej nudny. Owszem, jest kilka zabawnych momentów w czasie których można się uśmiechnąć, ale tylko tyle. Moim zdaniem typowy "średniaczek stanów niższych"
_________________ "Ludzie powinni łączyć się w pary na całe życie jak gołębie czy katolicy." Woody Allen
Wysłany: 2008-08-31, 01:32
Opis: "Nie muszę patrzeć, żeby widzieć"
Niewiele mnie tu śmieszyło. Fragmenty może ciekawe ale całościowo kiepska produkcja. Moim zdaniem tylko dla młodszych.
_________________ -Kaskader Mike.
-Kaskader Mike to twoje imiê?
-Zapytaj, kogo chcesz.
-Hej, Warren. Kto to?
-Kaskader Mike.
-A kim, do cholery, jest Kaskader Mike?
-Jest kaskaderem.
Nie byłam zachwycona. Film dobrze się wpisuje w konwencję popularnego i dochodowego kina rodzinnego, przy którym rodzice nie będą znudzeni, jeśli pójdą do kina z dzieciakami. Disneyowskie, szczęśliwe zakończenie i pouczający morał o triumfującej sile dobra, przyjaźni i uczciwości. Gagi na średnim poziomie. Irytująca piosenka Eweliny Flinty promująca polską wersję. Mogło być lepiej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach