Imię: Iza
Wiek: 19 Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 407 Skąd: Nisko
Wysłany: 2007-04-24, 20:13 Marzyciel Opis: Zagoniły się w szaleństwie myśli złożone, marzenia bezsenne.
Info o filmie:
reżyseria: Marc Forster
scenariusz: David Magee
zdjęcia: Roberto Schaefer
muzyka: Jan A.P. Kaczmarek
gatunek: dramat
data premiery: 04.02.2005r. (Polska), 29.10.2004r. (świat)
obsada: Johnny Depp, Kate Winslet, Julie Christie, Dustin Hoffman
Fabuła: Przepiękna, bajkowa opowieść o dorosłych chcących pozostać dziećmi i dzieciach zmuszonych do dorosłości. Kolorowo, epicko, ale też łapiąc za serce, opowiedziana historia powstania bajki z pióra J. M. Barrie'go "The Adventures of Peter Pan". Film pokazuje wesołe, frywolne, lekkie życie trójki dzieci przeplatające się z okropieństwami życia, śmiercią i twardą rzeczywistością. Doborowa obsada: Johnny Depp jako James Barrie, Kate Winslet jako Sylvia Llewelyn Davies oraz Dustin Hoffman jako Charles Frohman tworzą obraz godny zastanowienia się, w którym momencie my sami przestaliśmy być dziećmi i czy na pewno udało się nam tego dokonać.
(źródło: www.filmweb.pl)
Film po prostu mnie oczarował. Najbardziej spodobała mi się fabuła, z którą czuję się w pewien sposób związana. Po prostu rozumiem zachowanie Jamesa i poniekąd świat, który stwarza. Świat należący tylko do niego, w którym to on decyduje o wszystkim. Krainę fantazji. Jestem też pod wrażeniem jego wielkiej i bogatej wyobraźni. Świetnie zostały przedstawione przejścia z prawdziwego życia w to nierealne. Szczególnie zapamiętałam scenę z parku, kiedy James tańczy z psem i nagle widzi siebie na scenie z niedźwiedziem, w otoczeniu tańczących aktorów. Albo zabawa w piratów. Albo Nibylandia, w którą w końcu odeszła Sylvia. To była wprost cudowna kraina! No i ten pomysł z zaproszeniem dzieci z sierocińca, dzięki którym poważni ludzie również się roześmiali, stracili całą swoją sztywność, poczuli w sobie małe dziecko i dzięki czemu sztuka odniosła tak wielki sukces.
Podobają mi się również dialogi, które są wyważone, takie... ładne. Nie ma tam głupot. Odpowiedzi Jamesa są dojrzałe, nie są takie zwyczajne. Dzieci traktuje na równi z sobą, nie zbywa ich byle czym. Zapadło mi w pamięć zdanie, które mówi do najstarszego chłopca... Że w trzydzieści sekund zmienił się w mężycznę.
Johnny Depp spisał się świetnie. Jego postać jest taka tajemnicza, pełna uroku i jednocześnie dojrzała, z wielką wyobraźnią, duszą dziecka i dorosłego mężczyzny. Kate Winslet poradziła sobie całkiem nieźle.
Hmm... co jeszcze? Nie mogę zapomnieć o magiczności tego filmu. Bo jest niesamowity. Trudno mi opisać swoje emocje. Marzyciel zaciekawia od początku do końca, oczarowuje, nie ma słabych momentów, każda scena jest potrzebna. Film kształci naszą wyobraźnię, wręcz namawia nas, żebyśmy jej używali. Wzrusza śmiercią, trudnościami, jakie przygotował dla nas los. Z nagłym dorośnięciem, z przemienieniem duszy dziecka w duszę mężczyzny.
Piękny film.
Ostatnio zmieniony przez Issa 2007-04-30, 18:54, w całości zmieniany 1 raz
Film jest piekny. Po obejrzeniu po raz pierwszy musialam sciagnac animowanego Piotrusia Pana. Po obejrzeniu drugi raz zaryczalysmy sie z kolezanka jak bobry. Piekne przejscia ze swiata rzeczywistego w swiat basni. ech, brak slow
Zgadzam się z wami. Poruszający film pełen magii i dużej ilości wyobraźni. Nie zaprzeczam, że obejrzałam go ze względu na obsadę, ale 'Marzyciel' po prostu mnie oczarował. I widzę, że nie tylko mnie
_________________ "Życie - najbardziej zdumiewająca bajka"
Wysłany: 2007-04-30, 11:34
Opis: After all, tomorrow is a new day.
A ja obejrzałam ten film dla muzyki i także się nie zawiodłam. O fabule więcej chyba pisać nie trzeba, bo w istocie jest magiczna. Pełna metafor i czaru. Gra Johnny'ego świetna i na bardzo wysokim poziomie.
Montaż i praca kamerą w "Marzycielu" w niektórych momentach mnie powaliła. Są tak doskonałe momenty reżyseri, że aż mi mowę odbierało. Jeśli chodzi o ten film to jestem bardzo na tak
Gość
Wysłany: 2007-05-09, 21:34
Film faktycznie piękny ale nie ukrywajmy troche naiwny. Niemniej oglądałam go z największą przyjemnością, jego magia i pewien przytulny klimat skutecznie przyciąga i powoduje że jest to film do wielokrotnego obejżenia. Użeka śliczna muzyka obraz, a przedewszytkim perfekcyjna gra Johnnego Deppa. Jak już wspomniałam miomo wszelkich zalet jest to film naiwny i moze niektorych razić swą bajkową otoczką, bohater jest absolutnym ideałem jak również rodzinka z którą sie zaprzyjaźnia, z początku buntowniczo nastwaiony Peter szybko łapie kontakt Panem Barri'em i chce realizować swoje marzenia. Ale nie orealizm w filmie chodzi, to ma być bajka piękna i krzepiąca serca. Polecam
Wysłany: 2007-05-10, 17:28
Opis: After all, tomorrow is a new day.
Nie powiedziałabym, że główny bohater w "Marzycielu" nie ma wad. Ja ich kilka znalazłam, ale może mamy inne definicje słowa 'wada'. Poza tym Peter też w stosunku do matki odnosi się źle. Cóż... Ale fakt faketem - film ma być bajką, chyba, ale też dramatem.
Film rzeczywiście piękny, wzruszający, bajkowy i magiczny. Ot, piękna bajka o twórcy najsłynniejszej bajki dla dzieci. POdobała mi się fabuła, gra aktorska, klimat filmów. Ta magia. Ale bez przesady, nie powalił mnie jakoś specjalnie na kolana. Taka bajka o wyobraźni, która w innych filmach mi się podobała, tu mnie ani trochę nie zachwyciła. nie wiem dlaczego. oceniałbym to dzieło na 3 + nie więcej... główny plus to muzyka A.P. Kaczmarka, gra aktorska i magia.
_________________ Top 10: Efekt motyla, przerwana lekcja muzyki, Gothika, Thirteen, Titanic, Godziny, Forrst Gump, Requiem dla snu, Zielona mila, Szósty zymsł, Rytuał, Ostatni egzorcyzm, Exorcismus, Demon historia prawdziwa, Egzorcyzmy Dorothy Mills itd.
U mnie jednak nie wywarł takich wzruszeń i emocji. Klimat był naprawdę niezwykły, ale nic po za tym; nurzył mnie, męczyłam sie na tym filmie, ale zobaczyłam do końca. Przyznam, że obraz przeważa nad treścią, ale to nic złego, wręcz przeciwnie tylko spodziewałam się czegoś może nie lepszego, ale ciekawszego; po prostu nie interesował mnie. Johnny wypadł świetnie, ale wydaje mi się, że ma lepsze role, a za Kate nie przepadam, ale tutaj nawet mi nie przeszkadzała...
Miło przeczytać, Mela Ja też się raczej zawiodłam. A tu zachwyty, że aż strach wejść i napisać pod prąd. Szczególnie, żem zdeklarowaną Deppfanką.
Ja nawet tego zachwalanego klimatu tam nie znalazłam aż tyle. Jakoś mnie nie porwał ten film. A liczyłam na to, więc to nie wina złego nastawienia. Z ekranu płynie dużo zapewnień o magii teatru, ale ja tego nie czułam. Znacznie bardziej podobały mi się sceny przygotowań do przedstawienia niż scena premiery. A już zupełnie nie trafiła do mnie wizja Nibylandii.
Pozytywami, dla mnie, były:
- muzyka
- dobre dialogi
- scena, gdy Peter krzyczy, że dość ma kłamstw dorosłych. W ogóle podobała mi się jego postać.
A Depp... W czymkolwiek go widzę, zawsze mogę powiedzieć jedno: jest wiarygodny. Tutaj też, w jego wersję Barriego uwierzyłam bez zastrzeżeń. Ale uważam, że miał lepsze role.
Wiek: 20 Dołączyła: 15 Lip 2008 Posty: 33 Skąd: Radom
Wysłany: 2008-07-15, 21:32
Obejrzałam go na maratonie filmów z J.Deppem, bo wcześniej nie mogłam się zabrać...No ale film jest po prostu przepiękny, poruszający, wzruszający...Ma taki swój klimat, taki magiczny...No i muzyka..Cudowna...I oczywiście Johnny Depp- genialny!
Oczywiście niektórym może się ten film wydawać nudny...Jak oglądałam go po raz któryś, to już nie wydawał mi się taki pasjonujący, bardziej nudny...Ale i tak bardzo lubię ten film... Za klimat, muzykę i Deppa.
Ja moze jeszcze nie doroslam do tego filmu czy co bo po pol godzinie musialam wylaczyc...bo poprostu mnie znudzil.Ale za jakis czas postaram sie dotrwac do końca.:)
Fajny film, ale nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia. Polecam raczej na familijne wieczory, chociaż muszę pochwalić przepiękne zdjęcia i ładny montaż. Fabuła jest wzruszająca, ale dość sztampowa - niczym nie zaskakuje.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach