Imię: Monika
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Sie 2006 Posty: 489
Wysłany: 2007-06-05, 18:09 Blair Witch Project
Info o filmie:
reżyseria - Eduardo Sánchez, Daniel Myrick
scenariusz - Eduardo Sánchez, Daniel Myrick
zdjęcia - Neal Fredericks
muzyka - Tony Cora
gatunek: Horror , Dokumentalizowany
data premiery: 2000-03-03 (Polska) , 1999-01-25 (Świat)
Obsada: Heather Donahue, Joshua Leonard, Michael C. Williams
Fabuła:
Trójka studentów Heather Donahue, Joshua Leonard i Michael Williams postanowili udać się do lasu Black Hills w Maryland aby nakręcić dokument o wiedźmie z Blair. Wyprawa jednak niepowiodła się i wszyscy troje przepadli bez wieści. Rok później natrafiono na porzucone przez nich taśmy filmowe. Film "Blair Witch Project" to właśnie te taśmy, które po nich zostały. Przedstawiają one wstrząsającą, pięciodniową wyprawę filmowców do lasu Black Hills i pokazują wszystkie wydarzenia, które ich spotkały i spowodowały ich zaginięcie.(filmweb.pl)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mogę przyznać, że film był straszny. Nie było wiadomo, co tak naprawdę jest w tym lesie, każdy mógł sobie wyobrazić, co chciał. Ale scenariuszem był fatalny. Cały czas działo się to samo. Idziemy, idziemy---> rozbijamy namiot---> noc--->wszyscy się boją--->słońce wschodzi--->itd. Nudne dialogi. Rozumiem, wszystko miało być realistyczne, ale momentami denerwowały mnie ruchy kamerą, nie dało się przyjrzeć nawet wtedy, gdy nic ich nie goniło. W nocy nie było widać nic, albo tylko drzewa. Bardzo realistycznie wyszło panikowanie i "wyłącz tą kamerę". Twórcom trzeba przyznać, że mieli genialny sposób na reklamę, dzięki temu film bardzo nisko-budżetowy zyskał tak wielki rozgłos.
Imię: Robert
Nazwisko: Horszczaruk
Wiek: 22 Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 706 Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2007-06-05, 18:46
Heh nie podoba mi się taka koncepcja. Zero strachu. 5/10. Być może na taki stan ma wpływ to, że właśnie wiedziałem o akcji reklamowej. Chicałbym obejrzeć go nie wiedząc nic o tym.
Oj film pierwszy raz oglądałam jak miałam bodajże 11 lub 12 lat - jej to była masakra, ale wolę wspominać relacje jakie przeżyłam w wieku 14 lat. Troszkę dojrzalsza i mądrzejsza. Zgadzam się z Tobą, że troszkę przynudzał mnie też to denerwowało, bo przecież ile można patrzeć na ekran, gdzie tak naprawdę nic się nie dzieje jedynie te szelesty i legendy o czarownicy, na szczęście już w wieku 14 lat domyśliłam się, że to nie prawda, bo też jak mogło by być inaczej. Jednakze obawy się u mnie pojawiały mimo to iż wiedziałam, że to tylko film to jednak jakiś strach pojawił się w czasie oglądania tego bardzo realistycznego horroru, chociaż podsumowując film to nie wydaje mi się czy faktycznie dostał miano horroru jak znów aż taki straszny nie był jeśli porównujac do innych filmów tego gatunku. Thriller by był chyba najlepszym ujęciem nazwania tego filmu bo było napięcie, lęk, nie był przewidywalny mimo dość "wygasłej" atmosfery... Najgorsze jest to że powstała druga część, która była nie potrzebna. Gdyby była tylko jedna część to każdy miałby wątpliwości, ze jednak mogłoby się to wydarzyć itd., ale ciągle by pozostawały pytania na które nikt by nie potrafił odpowiedzieć jak to było z innymi zbrodniami i morderstwami, które pojawiają się teraz m.in. na dużym ekranie...
Ostatnio zmieniony przez Mela0607 2007-11-21, 19:10, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Iza
Wiek: 20 Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 407 Skąd: Nisko
Wysłany: 2007-06-05, 21:58
Opis: Zagoniły się w szaleństwie myśli złożone, marzenia bezsenne.
Film oglądałam rok temu, w dzień wyprawiania urodzin. Tak się złożyło, że jedna kumpela została dłużej i właśnie z nią zasiadłam do Blair Witch Project. Jednak to nie było moje pierwsze zetknięcie z tą historią. Przeczytałam kiedyś opowiadanie na podstawie tego filmu, tylko z postaciami z Harry'ego Pottera w rolach głównych - z Harrym, Ronem, Hermioną. Bardzo mi się spodobało, bo trzymało w napięciu i autor umiejętnie zbudował klimat.
Rozczarował mnie film. Być może dlatego, że znałam fabułę. W każdym razie chwilami denerwujący był ruch kamery albo ciemna noc, kiedy nic nie było widać, tylko słyszałam przyśpieszony oddech, urywane słowa, jakiś szloch, krzyk... Z tego, co mówiła mi kumpela i z tego, co przeczytałam w tym temacie, to film zostawili zaginieni i są to autentyczne taśmy. Nie mogę w takim razie wymagać Bóg-wie-czego... Wspomnę tylko krótko, że nie podoba mi się realizacja, bo jednak jest trochę nudno i jest tylko napięcie, ale nie strach. Całkiem prawdopodobne jest to, że gdybym nie znała fabuły, odbierałabym ten film całkiem inaczej.
Imię: Robert
Nazwisko: Szymczak
Wiek: 20 Dołączył: 21 Sie 2006 Posty: 168 Skąd: ze stolicy
Wysłany: 2007-06-06, 17:00
Moim zdaniem ten film bardziej bazuje na akcji reklamowej i całej tej otoczce, że "tę kasetę znaleziono" itp. A sama produkcja byłaby niezła, jako film amatorski ew. praca zaliczeniowa studenta filmówki. Ale jako pełnoprawny film, jest to kiepska produkcja. Nie ma w niej nic przyciągającego, bardziej mnie zmęczyła, niż przestraszyła. Jedynym plusem jest aktorstwo: odtwórcy głównych ról naprawdę sobie poradzili i był bym skłonny nawet uwierzyć, że cały film to prawda.
_________________ "Ludzie powinni łączyć się w pary na całe życie jak gołębie czy katolicy." Woody Allen
Z tego, co mówiła mi kumpela i z tego, co przeczytałam w tym temacie, to film zostawili zaginieni i są to autentyczne taśmy.
To nie są autentyczne taśmy. Wymyślono to, żeby ciekawie zareklamowac film.
Kiedyś "Blair Witch Project" bardziej mi sie podobał. Po obejrzeniu go po raz drugi muszę stwierdzić, że wcale nie jest to dobry film. Właściwie wcale się nie bałem, ale sama wizja znalezienia się w takim lesie jest przerażająca.
Film miał wyglądać na amatorski, więc trudno mi powiedzieć czy to, że kamera czasami jest chaotyczna, a momentami mało co widać można zaliczyć na plus, czy na minus.
Najgorsze jednak jest to, że film ogólnie jest nudny.
_________________ Top 10 filmów: 1) Pulp Fiction 2) Ojciec Chrzestny 3) Fight Club 4) Requiem dla snu 5) Chłopcy z Ferajny 6) Taksówkarz 7) Matrix 8) Truman Show 9) Leon Zawodowiec 10) Zakochany bez pamięci
Wysłany: 2007-06-09, 09:38
Opis: After all, tomorrow is a new day.
Blair Witch widziałam dwa razy i myślę, że wystarczy. Film oceniam pozytywnie, ale pewnie po następnym obejrzeniu zmieniłabym zdanie. Cały pomysł na film jest jak dla mnie genialny. Doskonały sposób na reklamę. Co do scenariusza to właściwie on nie istniał. Aktorzy dostali tylko jakiś ogólny schemat, a tak naprawdę sami tworzyli scenariusz. Ciekawy pomysł... Wykonanie - aktorstwo super, ale film faktycznie trochę nudnawy po pewnym czasie, chociaż kiedy oglądałam pierwszy raz cholernie się bałam
wczoraj mój znajomy przyniósł płytkę z BWP 2, dał mi ją, a ja nie odmówiłam, na poczatku zastanawiałam się przecież ja ten film widziałam, ale dlaczego ją wziełam o to jest pytanie dlatego, że musiałam sobie przypomnieć co nie co i tak tez było, widziałam ponownie ten absurdalny film, nie wiem jak dotrwałam do końca tego nie potrzebnego filmu, chociaż chyba już wiem dlaczego... dlatego, że w oddali było słychać naprawdę rewelacyjną muzykę, rock czy też metal, ale podobało mi się, niestety nie znam tytułów, ale niektóre urywki były naprawdę świetne. Jeden jedyny plus tego żałosnego filmu...
Ostatnio zmieniony przez Mela0607 2007-11-21, 19:12, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: 2007-06-15, 22:53
Opis: After all, tomorrow is a new day.
Część druga jest zupełnie beznadziejna. Wyciskanie pieniędzy na siłę... A jedną z przewodnich piosenek wykonywał Marylin Manson i Korn, ale tytułu nie pamiętam
Wiek: 24 Dołączyła: 25 Lip 2007 Posty: 70 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-07-25, 10:27
Jak dla mnie marny horror. Wynudziłam się strasznie na nim, do tego ani razu nie podskoczyłam ze strachu. Za to z tego co słyszę, to wszyscy moi znajomi się na nim bali. Może dlatego, że do tej pory niektórzy z nich myślą, że to na autentycznych faktach?
To jeden z tych filmów, których promocja trochę przerosła fabułę i zawartość, Powiedziałabym, że przyzwoity horror, utrzymany w konwencji "jesteśmy amerykańskimi nastolatkami, dopada nas zło, o którym gadaliśmy wcześniej na halloweenowych prywatkach". Nie rozumiem tylko, dlaczego niektórzy próbują na siłę robić z tego filmu legendę.
Jeden z lepszych horrorów, jakie kiedykolwiek przyszło mi oglądać. Amatorskie nagrania z kamery dawały genialny, a co najważniejsze straszny klimat. Autorzy pewnie nie wiedzieli, że ten film, za którego jakby nie było wydali bardzo mało pieniędzy stanie się takim hitem jakim się stał. Nie ma co się sprzeczać, jest to film niemal genialny i przez ostatnie kilka lat nie było jeszcze raczej takiego oryginalnego horroru jak Blair Witch Projekt. Ostatnio REC starało się jeszcze raz wykorzystać pomysł z amatorską kamerą, ale z BWP nie ma co się równać.
Wysłany: 2009-06-19, 22:20
Opis: If you're interested in time travel, meet me last Thursday."
O tym filmie chyba zawsze będę miała dobre zdanie. Pamiętam, że wybrałam się na niego z koleżankami do kina, i to w dniu premiery. Wywarł na mnie wówczas duże wrażenie. To, że cała "historia" jest nieprawdziwa wiedziałam wybierając się na film. Nie czułam się w żadnym stopniu rozczarowania nieautentycznością "taśm", wręcz przeciwnie, bardzo spodobał mi się sam pomysł przedstawienia historii. Grunt to wiedzieć jak sprzedać widzowi fabułę Druga część BWP nie była już w połowie tak ciekawa jak pierwsza, głównie dlatego, że zrealizowano ją w sposób bardziej "typowy" dla zwykłych horrorów, czyli ręka, nowa, mózg na ścianie.
W BWP podobał mi się sposób, w jakim budowane było napięcie. Historie opowiadane przez okolicznych mieszkańców tamtych terenów, z których jedna straszniejsza była od drugiej (bardzo podobała mi się ta autentyczność przeprowadzanych wywiadów, można było naprawdę uwieżyć w te historie!). Potem (gdy człowiek był już komepletnie przesiąknięty tymi creepy legendami) akcja przenosi się do lasu, a tam w sposób niezwykle, hmm.. nastojowy? dochodzi o rzeczy, które nieraz wywołały u mnie gęsią skórkę. Zero muzyki, zero krwi, zero efektów specjalnych, a jednak wyszłam wtedy z kina lekko pobladła
Chociaż od tamtego czasu minęło kilka lat, to jestem pewna, że gdybym teraz ponownie zasiadła do tego filmu, moja reakcja byłaby podobna.
Imię: Martyna
Wiek: 17 Dołączyła: 05 Sie 2009 Posty: 2
Wysłany: 2009-08-05, 18:49
Ja obejrzałam ten film w TV i wczesniej nic o nim nie wiedziałam.Także na drugi dzień szperając w necie dowiedziałam się, że BWP był fikcją Ale wrażenie wywarł na mnie ogromne. To nie był typowy horror z litrami krwi, które zazwyczaj wychodzą na marne filmy.
Imię: Monika
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Sie 2006 Posty: 489
Wysłany: 2009-12-28, 23:19
O to chodziło w tym filmie. Miał wyglądać realistycznie jak byś sam szedł przez las i żeby widzowie uwierzyli, że to naprawdę miało miejsce. Tylko niestety nie każdemu podoba się taka koncepcja filmu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach