Imię: Robert
Nazwisko: Horszczaruk
Wiek: 22 Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 706 Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2007-03-30, 21:25 Vidocq
reżyseria Pitof
scenariusz Pitof , Jean-Christophe Grangé
zdjęcia Jean-Claude Thibaut , Jean-Pierre Sauvair
muzyka Bruno Coulais
Paryż rok 1830. W mieście grasuje groźny morderca, którego zowią Alchemikiem. Jego ofiarą padają młode dziewice. Tropem zbrodniaża podąża słynny paryski detektyw Vidocq, ostatecznie ginąc w płomieniach. Sprawę przejmuje młody bioograf pragnący pomścić śmierć detektywa. Plotka głosi, że kto zobaczy swoje odbicie w masce zabójcy, ten traci duszę. Dokąd doprowadzi to śledztwo?
Zawiodłem się. Zachęcony znakomitym teledyskiem Apocalypticy, spodziewałem się czegoś znacznie lepszego. A tak dostałem średnie kino ze średniej jakości nawalanką w roli głównej. Tym co może się podobać jest zdecydowanie wygląd Paryża i klimat z nim związany. Mroczny, brudny, kapitalnie jest to pokazane gdy bohater trafia na dzielnicę uciech i zostaje otoczony przez postacie brudne, zasyfione, bezzębne, po prostu odtrącające swym wyglądem. Na plus zasługuje również charakteryzacja postaci. Depardieu do roli Vidocqa nadaje się wprost świetnie. Niestety potem jest już tylko gorzej... Mierna gra aktorska poza wspomnianym Depardieu, kiepskie ujęcia kamer, a nader wszystko marne, robione na siłę zakończenie zdecydowanie obniżają moją ocenę tego filmu.
a mnie sie wlasnie podobalo. Zdjecia zrobiono w dosc nietypowy sposob, bawiac sie kamera. To samo bedzie widac w Delicatessen, zreszta tam jest zdaje sie ten sam operator. rzeczywiscie swietnie odwzorowany pijany i urzniety opium Paryz godzin nocnych. Osobiscie zakonczenie odebralam wlasnie jako przeciecie pewnego schematu, takie troche przewrotne
Imię: Robert
Nazwisko: Horszczaruk
Wiek: 22 Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 706 Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2007-03-31, 12:55
SPOILER Jak mnie ten motyw z "cudownym ocaleniem" był po prostu głupi, prymitywny wręcz. Ile razy podobne zwroty akcji były już wykorzystywane w innych filmach? Twórcy mogli wysilić się o wiele bardziej. Zakończenie bez happy endu byłoby jak dla mnie 1000x lepsze.SPOILER
Film zobaczyłam do połowy i jakoś nie ciągnie mnie by go dokończyć, sama nie wiem jak przetrwałam do tej połówki skoro film był inny...?! "wiało od niego nudą" nie dla mnie i tyle, słyszałam wiele pozytywnych opini na temat tego filmu, lecz ja sie tego nie mogę w nim doszukać, jedyny plus to (fajniutki) tajemniczy klimat nic po za tym...
Ostatnio zmieniony przez Mela0607 2007-11-11, 19:53, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach