Wysłany: 2007-02-20, 13:41 Hannibal. Po drugiej stronie maski. (2007) Opis: Movies Master
produkcja: Francja , USA , Wielka Brytania
gatunek: Thriller
reżyseria: Peter Webber
scenariusz: Thomas Harris (I)
Fabuła: Młody Hannibal (Gaspard Ulliel) podczas II wojny światowej w szokujących okolicznościach traci rodziców oraz siostrę. W brawurowy sposób ucieka z rodzinnej Litwy zajętej przez komunistów i dociera do Francji, do zamku swojego wuja. Na miejscu spotyka wykwintną Lady Murasaki (Gong Li), która wprowadza go do świata nienagannych manier, wyrafinowanej sztuki i nie tylko… Rozsmakowany w muzyce klasycznej i książkach, młody Hannibal niespodziewanie poczuje smak zepsutego dzieciństwa, smak siostry. Rozpoczyna się niebezpieczna gra, która może pomóc Hannibalowi znaleźć odpowiedź na dręczące go pytania o jego przeszłość.
==========
Cytat:
Jesli przyjmiemy, ze poprzednie czesci - Milczenie Owiec, Hannibal, Czerwony Smok - za sprawne i ciekawe kino o zabarwieniu psychologicznym, to Hannibal Risign - po drugiej stronie maski - jest znakomitą sztuka teatralną.
Film o poczatkach dr Lectera to najlepiej zrealizowana czesc.
Brak Anthony'ego Hopkins'a, który prawde mowiac jest niezastapiony w tej roli, reżyser wynagradza nam filmem nasyconym emocjami, dramatyzmem, czyms wstrzasajacym - lecz nie tak okrutnym i wyrafinowanym jak w poprzednich czesciach.
Mlody Hannibal - w tej roli Gaspard Ulliel - to osoba zraniona przez koszmary wojny, postac wykrzywiona, ale nie psychopatyczna, za to okrutna i sprawiedliwa.
Stajac po drugiej stronie maski - widz moze przekonac sie, co przeżył Lecter i co nim ostatecznie kierowało.
Film absolutnie rewelacyjny
Ocena: 9,5/10
_________________ ""Przychodzisz do mnie i prosisz: 'Donie Corleone, daj mi sprawiedliwość'. Nie prosisz jednak z szacunkiem. Ani myślisz nazwać mnie ojcem chrzestnym.""
ee, ale po co to wlasciwie? Niesamowitosc Lectera polegala na jego enigmatycznosci. Po co go z tego obdzierac? Skoro ma on byc kwintesencja zla, takiego zla ubranego w wysublimowane gusta (no moze nie kulinarne) i wszystkie zasady savoir-vivre'u, to nie mozna go tlumaczyc, probowac zrozumiec, bo nam to zlo spersonifikuje i juz przestanie byc zlem. Czego to sie nie zrobi dla kasy....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach