Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1579
Wysłany: 2006-10-06, 22:09 The Ring - Krąg 2 Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
Cytat:
Info o filmie:
reżyseria Hideo Nakata
scenariusz Hiroshi Takahashi, Hideo Nakata
zdjęcia Hideo Yamamoto
produkcja: Japonia
data premiery: 2003-02-21 (Polska) , 1999-06-10 (Świat)
obsada: Miki Nakatani, Hitomi Sato, Kyoko Fukada, Nanako Matsushima
Fabuła: Sequel "The Ring - Krąg" tego samego reżysera.
Bohaterowie pierwszej części Kręgu nie rozwiązali zagadki Sadako - młodej kobiety, która zza grobu mści się za dawne krzywdy. Dziennikarka Mai Takano decyduje się kontynuować walkę z przerażającym fatum. Napięcie budowane stopniowo w kolejnych scenach filmu prowadzi do ostatecznego poznania tajemnicy. (źródło: filmweb.pl)
Podobnie jak pierwsza odsłona trzyma bardzo dobry poziom. Japończycy umią porządnie przestraszyć widza, wręcz wbić w fotel. Nastąpiły zmiany w kwestii fabuły - tym razem dużo trudniej jest się w tym wszystkim odnaleźć, roi się od wielu zwrotów akcji. Napięcie budowane jest świetnie, nie ma wielu momentów, w którzych mogłoby sie ono rozładować. Tak więc od początku do końca czujemy grozę wiejącą z ekranu, grozę którą budzi w nas film mimo braku krwi i innych elementów typowych chociażby dla amerykańskich horrorów. Rewelacyjny straszak! W przypadku jednynki lepszy jest amerykański remake, druga jego część pokazuje jednak czym różnią się Japończycy od Amerykanów - Ci pierwsi potrafią zrobić porządny sequel, ci drudzy po sukcesie pierwszej części robią sequela, który ma jedynie zarobić.
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
Podobnie jak jedynka nie podobało mi sie. Nie lubie horrorów które stawiają na klimat. Wogóle sie nie bałem, tak samo jak na części pierwszej, co jest minusem każdego horroru. Ja nie rozumiem wogóle jak można sie bać na takim filmie. Dobrze zrealizowany, pomysł dobry, nawet gra aktorka na poziomie, ale niestety... 4/10
_________________ System wyzysku
Kastracja duszy
Fałszywy bóg ten, któremu służysz
Oddajesz wszystko, wszystko i więcej
Kim jest ten święty ze złotem w ręce?
Jak dla mnie, to Ring 2 nie należy do czołówki horrorów. Cóż, każdy ma swoje gusta. Owszem, da się oglądać, w sumie aż tak wielkie katusze to nie są, ale.. zawsze pozostaje jakieś ale.
Imię: Ola
Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 37 Skąd: Katowice
Wysłany: 2006-10-31, 22:04
Dla mnie naprawdę film na poziomie...lubię japońskie "kino strachu". Zawsze twórcy potrafią zbudować niesamowity nastrój.
fobia napisał/a:
Nie lubie horrorów które stawiają na klimat
Właśnie chodzi o ten klimat i emocje związane z nim.
Jeżeli film nie ma klimatu i nie wywołuje żadnych emocji jest to wg mnie zły film. Obraz musi działać na widza, a w tym wszystkim ma pomagać odpowiednia ścieżka dźwiękowa.
A jeżeli chodzi o amerykańską wersję, nie jest ona na tak wysokim poziomie jak Japończyków.
ja akurat najpierw widzialam dwojke,a potem jedynke. Musialam obejrzec dwa razy,zeby zaczac rozrozniac bohaterow,bo dla mnie oni wszyscy tak samo wygladaja
lubię japońskie horrory, za to, że nie wyskakują co chwilę jakieś tandetne potwory i krew nie leje się strumieniami, jak to często bywa u Amerykanów. Ring lubię, fajny pomysł, klimat i muzyka. ale chyba wolałam jedynkę, bo wtedy jeszcze nie było wiadomo co się tak właściwie dzieje po obejrzeniu kasety.
_________________ what is simple in the moonlight by the morning never is
Pierwszej części bardziej się przestraszyłam, ale zaletą drugiej jest nieco szybsze tempo i mniej "rozwlekły" i azjatycki sposób prowadzenia narracji (przy pierwszej części wiele osób skarżyło się na dłużyzny).
Takie sobi. Japońskie horrory mają to do siebie, że słabą grafiką i dziwną fabułą potrafią zniechęcić.
Mnie ten akurat zniechęca, aczkolwiek nie jest aż taki zły
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach