Wysłany: 2010-08-10, 00:14 1x09 "Static" Opis: I am Jack's inflamed sense of rejection...
Jak dla mnie to schrzanili dobrze zapowiadający się serial, który zrobił się niebywale przewidywalny i idiotyczny wręcz. Od momentu, kiedy oni znaleźli się w lesie, było jasne, że wyjdą na miasteczko -_-' A reszta to po prostu magic. Joe akurat mi nie przeszkadzał, bardziej może Janet, w każdym razie przywykłam, że taka para musi być na każdy serial. Jedno jest pewne, jestem rozczarowana tym, co jest pod pokrywką garnka... Przez cały czas byliśmy kuszeni zapachami, a okazuję się że ugotowali świński ryj, beznadziejny eksperyment, wiem że nie pokazali nam jeszcze wszystkich kart, ale i tak już pachnie to jak pole, zresztą suchy i pusty bełkot leci z ich słów za każdym razem. Laptop wysuwa się z biurka, a jak Joe jest na dachu, to kamery go nie widzą <facepalm> W każdym razie odcinek lepszy od poprzedniego...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach