Imię: Michał
Wiek: 21 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 1579
Wysłany: 2006-08-14, 10:42 Omen III: Ostatnie starcie Opis: Co mnie żywi także mnie niszczy
Cytat:
Info o filmie:
reżyseria: Graham Baker
scenariusz: Andrew Birkin
zdjęcia: Robert Paynter, Phil Meheux
muzyka: Jerry Goldsmith
produkcja: USA
data premiery: 1981-03-20 (Świat)
obsada: Sam Neill, Rossano Brazzi, Don Gordon, Lisa Harrow
Fabuła: Damien (Neill) ma już 33 lata i jest wyjątkowo zdeterminowany, by rozsiewać zło i panować nad ludzkimi duszami, a ma do tego wyjątkowe możliwości. Ma ogromy majątek, jego Thorn Industries rośnie w siłę na światowym rynku, zarządza fortuną i ma wpływy w biznesie i polityce. Jest bowiem doradcą prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wydaje się wcieleniem najpodlejszych ludzkich instynktów, personifikacją czystego zła. Szykuje się do ostatecznej rozprawy z siłami chrześcijaństwa i zaniepokojony koniunkcją trzech gwiazd zapowiadającą ponowne narodzenie się Chrystusa przedsiębierze kroki aby temu zapobiec. Sądzi, że powtórne przyjście Chrystusa nastąpi wkrótce w Anglii. Aby być na miejscu w odpowiednim czasie, prowokuje "samobójstwo" ambasadora USA w Londynie i obejmuje jego stanowisko, oraz wysyła swoich ludzi aby zabijali wszystkie dzieci które urodzą się pod tym gwiezdnym znakiem. Jednak pewien tajemniczy zakonnik Ojciec DeCarlo, wraz z innymi braćmi chce przeszkodzić mu w tym planie. (źródło: filmweb.pl)
Cóż powiedzieć? Ano zawiodłem się. Sądziłem, że zakończenie tej serii będzie lepsze. Właściwie poza rewelacyjną muzyką oraz ciekawą kreacją Sama Neilla film raczej jest średni. Może to pierwsza część zbyt wysoko ustawiła poprzeczkę, a może po prostu zabrakło pomysłów. Nie wiem... W każdym razie nie ma już schematu, a mimo to film nie oferuje niczego intrygującego. W tej części jest chyba najwięcej nawiązań to Pisma Świętego. Brakuje niestety grozy i tajemniczości, z której zasłynęła pierwsza część. Właściwie momentami trudno się tu doszukać porządnego horroru. Sequelowa zasada znów ma rację bytu...
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
Zdecydowanie najgorszy z trylogii, ale nie najgorszy z całej serii (jesj jeszcze czwórka niestety). Po za paroma fajnymi morderstwami nie ma tu wiele do oglądania, aczkolwiek nie jest to jakaś kaszana. 5.5/10
_________________ System wyzysku
Kastracja duszy
Fałszywy bóg ten, któremu służysz
Oddajesz wszystko, wszystko i więcej
Kim jest ten święty ze złotem w ręce?
Wysłany: 2006-10-08, 15:23
Opis: I want something good to die for, to make it beautiful to live...
najgorszy z trylogii- zgadzam się w zupełności. ten durny finał- kompletnie nie wiadomo po co. poprzednie części odznaczały się tym, że posiadały otwarte zakończenie i zwiastowały nadejście naprawdę mrocznych wydarzeń. [spoiler]tymczasem okazuje się, że jakaś głupia laska zabija Antychrysta- cóż to za pomysł. zniewaga i już.[/spoiler]
_________________ Today I'm dirty, but tommorow I'll be just dirt...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach