Wysłany: 2006-08-10, 14:25 Dwanaście małp Opis: Is mocking bird my lullabies?
Cytat:
Info o filmie:
reżyseria: Terry Gilliam
scenariusz: David Webb Peoples, Janet Peoples
zdjęcia: Roger Pratt
muzyka: Paul Buckmaster
gatunek: science fiction
data premiery: 31.05.96 (Polska)
obsada: Madeleine Stowe, Bruce Willis, Brad Pitt
Fabuła: Pod koniec XX wieku na Ziemi wybuchła śmiertelna zaraza. W czterdzieści lat później niedobitki próbują ustalić przyczynę kataklizmu. Mają do dyspozycji wynalazek dawniej nie znany: umieją podróżować w czasie. (żródło: stopklatka.pl)
Bardzo dobry film, dzięki któremu Gilliam wskoczył u mnie na drugie miejsce w rankingu ulubionych reżyserów. Świetne role zarowno Pitta, jak i Willisa, klimat niesamowity, tajemniczy. Skomplikowany film i to niezwykle, warto go obejrzeć więcej niż raz i jeżeli nadarzy się taka okazja - zrobię tak.
Imię: Robert
Nazwisko: Horszczaruk
Wiek: 22 Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 706 Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2006-08-10, 14:45
Film bardzo ciekawy, interesująco zrobione było wysyłanie bohatera w przeszłość, ciekawa fabuła, zwłaszcza końcówka, genialne kreacje postaci ( Pitt robiący za wariata). Poza tym bardzo przypadła mi do gustu muzyka (taka hmmm... francuska?). Film po prostu świetny.
Wiek: 24 Dołączył: 16 Wrz 2006 Posty: 30 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-09-17, 12:27
Dobry film Ma tą ciężką atmosferę i futurystyczny klimacik. Brad Pitt jako wariat rzeczywiście bardzo przekonujący Fabuła zakręcona strasznie, retrospekcje dosc dogłębne no i zakończenie - rewelacja, wszystko układa się składnie jak klocki Lego. Ode mnie 8/10
Film jest poprostu zajebisty. To moja ulubiona produkcja która nie jest horrorem. Świetna gra aktorów, klimat i niepowtarzalna fabuła. 9,5/10
_________________ System wyzysku
Kastracja duszy
Fałszywy bóg ten, któremu służysz
Oddajesz wszystko, wszystko i więcej
Kim jest ten święty ze złotem w ręce?
Imię: Iza
Wiek: 19 Dołączyła: 02 Sie 2006 Posty: 407 Skąd: Nisko
Wysłany: 2007-01-06, 13:09
Opis: Zagoniły się w szaleństwie myśli złożone, marzenia bezsenne.
Obejrzałam film niedawno i bardzo mi się spodobał. Przekonałam się co do Bruse'a Willisa, którego wcześniej nie lubiłam. Śmiałam się z postaci Jeffreya, którego świetnie zagrał Brad Pitt. Film ciekawy, nie nudziłam się. Pomysł również zasługuje na brawa. Ale końcówkę musiała mi tłumaczyć siostra.
Film jak dla mnie bardzo dziwny, ale jednak znacząco dobry, trzeba przyznać dobra robota Willis'a, jednego z moich ulubionych aktorów jak i Brad'a... Zastanawia mnie reżyser, który tutaj wypadł znakomicie jak i w filmie "Nieustrasznie bracia grimm", a jeśli chodzi o "Brazil", czy "LV Parano" to poniekąd mnie zawiódł, ale to pewnie dlatego, że jakos nie mogę trafić do obrazów, które kreuje w dość dziwny dla mnie sposób...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach